środa, 19 marca 2014

258.


Tak jestem dziwna, wiem to.
Ale nic nie poradzę na to, że kocham jesień. 
I dlatego tak dobrze się teraz czuję. 
Bo piękną jesień mamy tej wiosny (tak właściwie to jeszcze tej zimy).
Bo właśnie w deszczowe popołudnia, 
idąc szarym chodnikiem, 
wdychając ciężkie, wilgotne powietrze, 
obserwując ludzi ze spuszczonymi głowami, próbujących prześcignąć wiatr 
ja czuję, że żyję.


Jak do tej pory to był chyba najdelikatniejszy śniadaniowy wypiek,
jaki dane mi było zrobić i zjeść.
Polecam gorąco!




Kukurydziany muffin kokosowo- limonkowy z surowymi pistacjami, jogurtem nat., pomelo, miodem z miętą

Przepis:

40g mąki kukurydzianej
20g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Stewia
Sok z 1/2 limonki
Skórka otarta z 1 limonki
Małe jajko
2 łyżki jogurtu naturalnego
4 łyżki mleka sojowego
Łyżeczka oleju kokosowego
Garstka suszonego kokosa
Garstka surowych pistacji
Garstka wiórek kokosowych

Pomelo, jogurt naturalny, miód z miętą,

Jajko, rozpuszczony olej kokosowy, sok z limonki, jogurt miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, stewię i miksujemy dolewając mleko sojowe.
Wrzucamy suszonego kokosa, pistacje i skórkę z limonki, mieszamy.
Ciasto przekładamy do natłuszczonej kokilki i odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Posypujemy z wierzchu wiórkami.
Pieczemy 30 min. w 180 stopniach i 10 min. w 130 stopniach.
Studzimy, podajemy z dodatkami.

Zostałam nominowana do LBA przez Lucy Hale.
Dziękuję bardzo :*
A jutro odpowiem na pytanka Sylwii ;)


Jedno z Twoich ulubionych śniadań? 
Jedno, tak? 
Okej. 
Placki, wypieki, owsianki, naleśniki, gofry, kremy.

Jaki jest twój sposób na naukę? 
Po prostu siadam i się uczę. 
W ciszy, w zamkniętym pokoju, z ograniczoną liczbą bodźców i rozpraszaczy. 
Najlepiej przy świetle dziennym.

Uprawiasz jakiś sport? Jaki? 
Biegam 4-5 razy w tygodniu + raz w tygodniu siłownia w ramach wf :]

Chodzisz na jakieś dodatkowe zajęcia? 
Nie, ale do samej matury chodziłam na matmę :P

Często robisz coś na ostatnią chwilę? 
Właściwie nigdy.

Gdzie widzisz siebie w przyszłości? 
Nie wiem.
Boję się wybiegać za bardzo w przyszłość.
Z czym jest Twoja ulubiona kanapka? 
Wytrawna z jajkiem i suszonymi pomidorami,
słodka z awokado i prażonym w miodzie słonecznikiem.

Jak spędzisz dzisiejszy wieczór? 
W domu w kapciach trochę nad książką, trochę przed tv :]

Jakiego języka obcego nie lubisz? 
Francuskiego :P

Lubisz zakupy? 
To zależy jakie.
W sklepach z wyposażeniem domowym uwielbiam, 
z zoologicznego mogłabym nie wychodzić,
jedzeniowe lubię, 
ubraniowe jedynie jak mam odpowiedni nastrój i nie zimą
 kiedy trzeba zdejmować tysiąc rzeczy, żeby przymierzyć jedną :)

Cytat na dziś? 
,,Zaw­sze trze­ba wie­dzieć, kiedy kończy się ja­kiś etap w życiu. Jeśli upar­cie chce­my w nim trwać dłużej niż to ko­nie­czne, tra­cimy ra­dość i sens te­go, co przed nami."
Paulo Coe­lho 

 Pytania?

Pam.

24 komentarze:

  1. tej zimy to już i zimę i wiosnę i jesień mieliśmy. czekam na lato pod koniec tygodnia ;)
    kanapkę na słodko uwielbiam tę samą, z samym miodem, bo alergia mnie w kwestii słonecznika ogranicza

    OdpowiedzUsuń
  2. pozdrawiam ;) za dwa dni WIOSNA :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzczywiscie disiejszy wypiek niezwykle delikatnie sie prezetuje <3

    OdpowiedzUsuń
  4. jem kanapkę z awokado, ale tylko z pieprzem i solą- ciekawe jak byłoby ze słonecznikiem.. do wypróbowania, koniecznie :D
    i pyszne śniadanie, jak zwykle <3

    OdpowiedzUsuń
  5. To pjona. Tez mi sie podoba ta pogoda. Cudowne dni! Siedze i sie uczę w domu. Cudnie bo inni tez siedzą-nie jestem wiec poszkodowana ze tylko ja siedze na 4literach bo pada :D chociaz spacerki po deszczu tez lubie-cudne powietrze wtedy jest. Śniadanie miałaś genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. i zamarzyła mi się taka słodka kanapka...ahh
    a co do pogody, to ja sie ciesze, że żyjemy w dość zróżnicowanym klimacie i mamy wszystkiego po trochu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię Twoje wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie tak wygląda- delikatnie, lekko i puszyście :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znakomity muffin, i te dodatki <3 Miodek <3
    Ty lubisz jesień, inni zimę, jeszcze inni lato. Przez takie różności jesteśmy wyjątkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o, ja francuskiego też nie lubię! ale z tą pogodą się nie zgodzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie muffinki lubię, mąka kukurydziana daje fajny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne połączenie, sama mąka kukurydziana dodaje fajnej struktury i smaku, a tu jeszcze limonka i kokos :) no i te surowe pistacje - jak tylko się pojawiają kuszą mnie swoim pięknym kolorem!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja czekam na powrót wiosny tej zimy.
    Taki muffin to mi się już od dawna marzy, niech ja tylko dorwę mąkę kokosową :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje gusta kanapkowe w moje jakże trafiają!
    Wypiek łączący mąkę kukurydzianą i kokosową- nie sposób się nie zgodzić co do delikatności. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja właśnie w takie pogody czuję się jak zoombie :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Zauroczyłam się twoją dzisiejszą muffiną !

    OdpowiedzUsuń
  17. NIe jesteś dziwna, jesteś inna. Ja również wolę pochmurną deszczową wiosnę niż wdzierające się słońce, ale nigdy nikomu nie robię wyrzutów, że dostaje ekstazy na widok kilkunastu stopni i słońca z powodu wiosny. Niestety, my - jako osoby cieszące się z pogody jaką mamy obecnie, notorycznie jesteśmy uważane za dziwne właśnie.

    Smutne to trochę... że ludzie musza tak stereotypowo myśleć, że wszyscy muszą szału dostawać na myśl o wiośnie, a na myśl o deszczu i jesieni dostawać chandry.

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurczę, faktycznie twój muffin prezentuje się mega delikatnie! A z tą pogodą, cóż.. tylko upałów nie mieliśmy tej zimy..

    OdpowiedzUsuń
  19. trudno wybrać jedno z najlepszych tzn. ulubionych śniadań, ale owsianka chyba wygrywa, prawda? ;)
    fajny ten chlebek i skoro taki lekki i puszysty to nawet nie zawaham się wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przekonałaś mnie do tego muffina, zapisuję przepis! :D
    u mnie też deszczowy dzień :<
    mogę wpaść do Ciebie na kanapki?:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniały wypiek! Już zapisuję przepis :)
    Ja tam pogody tej nie cierpię. Włosy nie dają mi spokoju...ah ten wiatr. Chcę już wiosnę ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też wolę deszcz. Ale jak można francuskiego nie lubić? !

    OdpowiedzUsuń
  23. Co do tej jesieni to mogę się z Tobą zgodzić, ale jeśli chodzi o wiatr to nie może być za chłodny :-) cudowny wypiek !

    OdpowiedzUsuń
  24. Każdy moze zgłosić po dwie propozycje :)

    OdpowiedzUsuń