piątek, 21 marca 2014

260.


Cieszę się, że Wam się podobał mój sen opisany wczoraj.
Wiecie jaka ja byłam zdziwiona kiedy się obudziłam? :P


Od zawsze uczono dzieci w szkole, że pierwszy dzień wiosny jest 21 marca.
Od zawsze 21 marca w pierwszy dzień wiosny był dzień wagarowicza 
(z którego swoją drogą nigdy nie korzystałam).

A teraz jakieś ruchy precesyjne się dokonują i wiosna przychodzi dzień wcześniej.
I tak sobie myślę... 
Cóż to dla nas za różnica? Jeden dzień.
A dla natury? Żadna. 

Bo kalendarz, zegar, czas to wymysł ludzi, nie natury.
Człowiek to lubi sobie życie komplikować :P

Może i dobrze, bo dzisiejsze śniadanie należy do iście jesiennych:]


Ale jak tu nie zjeść jesiennego śniadanka skoro dostałam DYNIĘ :D




Dyniowy placek owsiany z gruszką, ricottą, cynamonem, pekanami, miodem gryczanym


Przepis:

45g płatków owsianych
15g mąki owsianej
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Szczypta soli
Pół łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka
1/4 szklanki napoju migdałowego
3 czubate łyżki pure z pieczonej dyni

Ricotta, gruszka, kora cynamonu, orzechy pekan, miód gryczany

Płatki, otręby, mąkę, sól, sodę zalewamy napojem ryżowym.
Dodajemy rozbełtane jajka, mieszamy.
Dodajemy dynię, mieszamy, przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy na wolnym ogniu na rozgrzanej patelni z odrobiną tłuszczu z dwu stron pod przykryciem.
Podajemy z dodatkami.


Pytania?

Pam.

22 komentarze:

  1. Uwielbiam dynie, miałaś świetne śniadanko! :)
    Zapraszam do mnie- http://inthemorningeverythingisbetter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę! Bardzo! Śniadanie wygląda przecudownie! :)
    Wczoraj mnie nie było tu, więc muszę zajrzeć do poprzedniego posta i zobaczyć, co też Ci się śniło.

    OdpowiedzUsuń
  3. To może podeślesz mi trochę tej dyni, co? :D
    Dla mnie wiosna przychodzi 21 marca, żadne nowinki mnie nie interesują, tak ma być i koniec :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, dyńka podobna do mojej, ale trochę jaśniejsza ;) Jednak o tej porze roku smakuje wyjątkowo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dano jadłam takiego placka... Narobiłaś mi na niego ochoty ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale wiosennie na blogu! Ale na talerzu jesień. Dynią to bym nie pogardziła, oj nie!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pamiętam ja wspólnie żegnałyśmy jesień omletem, a Ty i wiosne nim witasz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd ty wzięłaś dynię w marcu ?
    Zazdroszczę takiego pysznego śniadanka <3
    I nawet blog zmienił swój wygląd do nowej pory roku : D

    OdpowiedzUsuń
  9. No fakt, Twój wczorajszy sen był zabawny :D
    A jesienne smaki zawsze są super! Tylko nie jesienna pogoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ideał <3
    Zazdroszczę dyni i śniadanka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. najpyszniejsze połączenie smaków! wszystko, co lubię, jeszcze masła orzechowego brakuje... choć w sumie tu jest zbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mmm.. to wygląda taaaak smakowicie... szkoda, że sekundkę temu skończyłam swój obiad:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj prawda człowiek czasami strasznie sobie umie zycie pokomplikować , zazdrosze dyni *.* Jakie cudo stworzyłas dzis mniam nic tylko sie delektowac <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Dynia! Chcę, chcę, chcę <3 Podeślij choć kawałeczek, proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze, ta dynia wygląda gigantycznie :D
    zjadłabym ją teraz!

    OdpowiedzUsuń
  16. zgrałyśmy się dzisiaj ze śniadankiem ale Twój oczywiście jest o niebo lepszy! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie jadłam nic z dyni;), no jedynie pestki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podziel się dynią *-* !!! :) ja dziś z dnia wagarowicza też nie skorzystałam, nigdy jeszcze i nie zamierzam jak na razie, ale to skorzystałabym z okazji gdybym miała dynię i usmażyła tego placka :D

    OdpowiedzUsuń
  19. O jakie wiosenne zmiany na blogu! Dynię to i ja jeszcze mam w zakamarkach w szafce, w wersji pasteryzowanej, więc jak mi się zachce to takiego omlecika sobie sprawię, bo brzmi pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jesienne śniadania są tak samo pyszne, jak te letnie czy wiosenne, to po prostu raj dla łasuchów korzennych smaków :3 Hahaha, niestety wczorajsza relacja smu mnie ominęła, ale spokojnie - nadrobiłam. Co mogę powiedzieć ? MAM TĄ WIZJĘ :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz dynia? Choć w sumie sama bym taką nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie dynie są dostępne normalnie w sklepie haha dlatego się dziwie, jak mi inni piszą, że u nich nie ma ;) Śniadanie jak zwykle wzorowem masz czas na takie wypasione przez uczelnią? O której Ty wstajesz?

    OdpowiedzUsuń