poniedziałek, 24 marca 2014

263.

Ziiimnooo się zrobiło :]

Jedząc dzisiejsze śniadanie przypomniałam sobie, że ostatnio jadłam takie w wakacje.
I chcąc nie chcąc zaczęłam sobie luźno wspominać. 
Właśnie te ostatnie wakacje. 
Które do tej pory określałam mianem najgorszych w życiu. 
Tych najdłuższych, po maturze, zmarnowanych...

Dzisiaj wiem, że tak na prawdę żadna chwila do tej pory nie była zmarnowana. 
Nie wykorzystana w 100%, ale nie zmarnowana. 
I teraz doceniam nawet te minione wakacje, uśmiecham się do nich i dziękuję sobie za nie :)


O czym to ja...?
A o śniadaniu ;D






Leniwe z ricotty z porzeczkami, jogurtem naturalnym, surowym ziarnem kakaowca

Przepis:

100g półtłustego twarogu
100g ricotty
Małe jajko
50g mąki pszennej pełnoziarnistej
Szczypta soli

Jogurt naturalny, mrożone porzeczki, surowe ziarno kakaowca

Twaróg ugniatamy widelcem z ricottą i szczyptą soli.
Dodajemy rozbełtane jajko, mieszamy.
Przesiewamy partiami mąkę za każdym razem mieszając.
Przykrywamy i odstawiamy cisto na noc do lodówki.
Rano przekładamy na oprószony mąką blat, toczymy wałek, spłaszczamy, kroimy.
Wrzucamy na osolony wrzątek z kapką oleju, gotujemy ok. 2 minuty od wypłynięcia.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

23 komentarze:

  1. nie ma co żałować tego co było, to już dawno za nami :)
    z ricotty jeszcze leniwych nie próbowałam, ale na pewno się skuszę, bo muszą być lekkie jak chmurka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam leniwe, a takie z ricotty i z takimi dodatkami muszą być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój dzisiejszy talerz jest MEGAapetyczny !!! ,,ślinka cieknie" za każdym razem kiedy patrzę na zdjęcie :D
    Pozdrawiam i popieram ten optymizm odnaleziony w nawet najmniejszym szczególe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie ciepło :) Słońce też świeci z kolei u Ciebie słońce jest na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie tak zimno, ale ten deszcz... sobotę spędziłam w szortach, a tu taka odmiana. ale jeszcze będzie cieplej ;) a wakacje zawsze można sobie odbić, już całkiem niedługo ;)
    a leniwe.. piękne i na pewno pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę takich kluseczków zrobić, z ricottą nie próbowałam :)
    A wakacje są od tego, żeby je zmarnować, przebimbać... Każdy ma co roku wyrzuty, że nie korzystał z nich ile mógł, ale to już ich urok !

    OdpowiedzUsuń
  7. Po co rozmyślać nad tym co było, lepiej wybiegać w przyszłość. A najlepiej to żyć teraźniejszością i mieć marzenia :)
    Ojoj! Zapisuję przepis. Cudeńka <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam leniwe, a te z dodatkiem ricotty musiały być pyszne i delikatne. Jeszcze tak apetycznie to wszystko wygląda na twoim talerzu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. leniwe jadłam jeszcze jak byłam takim małym brzdącem. :D muszę to zmienić. ;)
    twoje są dość apetyczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziel się tą pozytywną energią! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie również były to wakacje dość specyficzne... pamiętaj, że każda chwila jest po coś, każda ma sens.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie też zimno :/ W każde wakacje jest fajne! Byle nie do szkoły ;p A takie śniadanie, palce lizać! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Leniwych z ricotty to jeszcze nie jadłam, ale patrząc na Twoje zdjęcia - bardzo żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze , ja dziś miałam dylemat między kluseczkami z ricotty a kładzionymi i teraz żałuję że nie wybrałam tych pierwszych bo miałybyśmy nieświadome wspólne śniadanko <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Leniwe z ricotty! Bardziej delikatnych kluseczek chyba zrobić się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zimno, mokro, ciemno... to nie wiosna!
    Wakacje... Zawsze się na wszystko inaczej patrzy z perspektywy czasu.
    Pierogi mniam, chyba na jutrzejszy obiad zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. leniwe mogłabym jeść codziennie! :))
    Twoje prezentują się cudownie! *-*

    OdpowiedzUsuń
  18. chciałabym, naprawdę chciałabym dobrze wspominać ubiegłe wakacje. prócz 2 najlepszych w życiu koncertów jakoś ciężko jest
    a kluski mi proszę zrobić, bo ja antytalenciem w ich kwestii jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku to snaidanie to jakiś smakowy oblęd w twoim wykonianiu MEGA *.* <3 !

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś mi się tak skojarzyło, bo jak mówi piosenka ciszmy się z małych rzeczy ;) z ricotty? już wyobrażam sobie to jakie musiały by delikatne :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. obserwuję + Zapraszam na mojego nowego bloga kulinarnego ;) http://recipeformylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Tez te ricottowe ostatnio w wakacje jadłam. Dzisiejsze Ci nieziemsko wyszły :)

    OdpowiedzUsuń