wtorek, 25 marca 2014

264.

Jestem na kierunku, który uwielbiam, 
do którego strukturą swojej osobowości pasuję niemal idealnie.
Mam miejsce na myślenie, dużo myślenia, analizowania. 
Zachowania, emocje, dążenia, potrzeby, zaburzenia, cele, motywy, działania.

Jest też miejsce na biologię, której zawsze lubiłam się uczyć. 
Neuro. Mózg. Fizjologia. Skomplikowane procesy. 
Idealnie. 

Ale czegoś mi brakuje. 
Brakuje mi MATMY! Niesamowicie. 
 ;P

Przygotowując się do matury odpoczywałam robiąc zadania z matmy. 
Między czytaniem książek na polski, 
usiłując wcisnąć się w klucz z biologii, 
nawet czytając teksty z angielskiego 
w przerwie dla rozluźnienia robiłam zadania z matmy. 

Szkoda, że teraz nie mam zwyczajnie na to czasu...
Nie bezpodstawnie jest nazywana królową nauk. 
Matma jest logiczna. Jak już się załapie schemat to idzie automatycznie. 
I czegoś takiego właśnie mi brakuje.


Śniadanko, na które już jakiś czas się czaiłam :]
Najlepsze crumble dotychczas.




Gruszka i dynia z rodzynkami i cynamonem pod orzechową kruszonką z ricottą

Przepis:

Gruszka
Kawałek dyni
Garstka rodzynek
Duża szczypta cynamonu
50g mąki pszennej pełnoziarnistej
10g cukru trzcinowego
25g masła orzechowego smooth

Ricotta

Masło orzechowe chłodzimy w lodówce np. przez noc.
Gruszkę i dynię kroimy na kawałki i układamy w przetartym tłuszczem naczynku żaroodpornym.
Posypujemy rodzynkami i cynamonem.
Mąkę mieszamy z cukrem.
Dodajemy kawałki masła orzechowego i ucieramy kruszonkę między palcami.
Posypujemy gruszkę i dynię. Zapiekamy 25-30 min. w 180 stopniach.
Podajemy z ricottą.

Miłego wtorku :)

Pytania?

Pam.

23 komentarze:

  1. U mnie też dzisiaj crumble ;) Twoje wygląda bardzo apetycznie..i ta kruszonka *o*

    Tobie również życzę miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pyyycha! a co do matmy... Ja studuje formy przemysłowe i też trochę za nią tęsknię

    OdpowiedzUsuń
  3. studiujesz psychologię? poczekaj na logikę albo statystykę, też są fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta kruszonka jest najlepsza ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. crumble z masła orzechowego?! to coś dla mnie :) zresztą sama miałam kiedyś takie na mysli, teraz już wiem, że warto zrobić :)
    matematyka jest wokół nas, ja w codziennym życiu często coś obliczam , najczęściej ceny, a poza tym ja jeszcze ma w szkole i nie narzekam, też ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubić matmę ? Nigdy w życiu ale biologię kocham i to właśnie ona zawładnęła moim wolnym czasem
    A crumble to najwspanialszy wypiek <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja Ci zazdroszczę 7 pierwszych linijek dzisiejszego posta!
    A za matmą też tęsknię i też się sobie dziwię, bo w liceum za lekcjami tego przedmiotu nie przepadałam (delikatnie mówiąc). ;p
    A co do śniadania - idealny strzał w moje smaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się z matmą średnio lubię. Jak mam algebrę, ok, coś tam umiem. Ale potem mam geometrię i wtedy z algebry to już nic nie umiem, na odwrót z resztą. Matmę rozumiem na chwilę , potem zapomniam: C

    OdpowiedzUsuń
  9. Tęsknisz za matmą? Matma to zło wcielone! Wynalazek szatana! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku, jak cudownie wygląda to twoje crumble. Wygląda na super chrupiące, a jak zrobione jest z masła orzechowego to... no musiało być niebo w gębie xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Koło crumbli nie mogę przejść obojętnie, pycha :D
    A ja matematyki niestety nie rozumiem. Żaden przedmiot ścisły nie jest dla mnie łatwy. Ale moja mama tak samo jak Ty odstresowywała się rozwiązując matematyczne zadania :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Koło crumbli nie mogę przejść obojętnie, pycha :D
    A ja matematyki niestety nie rozumiem. Żaden przedmiot ścisły nie jest dla mnie łatwy. Ale moja mama tak samo jak Ty odstresowywała się rozwiązując matematyczne zadania :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo chciałabym studiować psychologię/ Fascynuje mnie to. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mmm, kruszonka i świat staje się piękniejszy! :))
    w liceum pragnę obrać ratownictwo medyczne jako zawód, fascynuje. biologia i chemi - CUDO <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wreszcie ktoś, kto rozumie moją miłość do matematyki. Przecież liczenie zadań może być relaksujące w porównaniu do kucia jakiś pojęć na pamięć.. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. crumble orzechowe na prezydenta!
    i zazdroszczę, że możesz powiedziec, że twój system edukacji nie tylko Ci odpowiada, ale jeszcze radość daje. a ciekawsze zadanka z matmy mogę na bieżąco podsyłać :D

    OdpowiedzUsuń
  17. neurobiopsycho? super, nawet nie wiedziałam, że jest taki kierunek! jeśli mogę spytać na jakiej uczelni?

    OdpowiedzUsuń
  18. o mamciu, zakochałam się w Twoim śniadanku!
    wygląda obłędnie *-*
    ja też uwielbiam matmę! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. To sniadanie to istny zawrot glowy pozytywny i smaczniutki idelanie wygladajacy <3 Ja tez bardzo lubię matamatykę wlasnie za te logikę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego ja poszłam na prawo?! :)
    Tak serio, to przez jakś czas żałowałam, ale teraz już nie. Bo zapał do analizowania może się przerodzić w chorobliwą obsesję, a gdybym miała się jeszcze uczyć tego fachowo na co dzień... to jak dać alkoholikowi gorzelnię:D

    Mam nadzieję, że u Ciebie to zadziała hamująco. To znaczy znając tajniki analizowania powstrzymasz negatywne analizy w swojej głowie:)
    Ale żeby matmy Ci brakowało?!?!!
    Matmy?!?!
    :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja też nie mam matmy ale miłość pozostała i w wolnym czasie nadal rozwiązuje ciekawe zadania xD

    OdpowiedzUsuń
  22. nie martw sie, przyjdzie czas na statystyke to bedziesz miala matmy nawet za duzo

    OdpowiedzUsuń