niedziela, 27 kwietnia 2014

294.

Chyba nigdy nie przestanę pluć sobie w brodę. 
Swoje wypaczę, wykrzyczę, wysmarczę, wyszlocham i wyjęczę. 
Łez już zabraknie, a żal zostanie.


Przynajmniej pogoda była wczoraj przepiękna, 
nabyłam nową umiejętność- obsługę kosiarki spalinowej (wybacz mi środowisko), 
zgubiłam się we własnym mieście (tak, brawo Pam),
napisałam pracę i zrobiłam notatki. 
Całkiem niezła sobota.
Gdyby nie ten szpital...
Dziś pogoda też jest piękna...





Żołędziowe gofry z twarożkiem, gruszką, pistacjami i chałwą

Przepis:

35g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki z żołędzi
70ml mleka sojowego
Jajko
Łyżeczka oleju z orzechów laskowych
Stewia
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej

Twaróg+jogurt, gruszka, chałwa,

Jajko, połowę mleka sojowego, olej miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, dodajemy stewię, miksujemy dolewając mleko.
Przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy gofry.
Podajemy z dodatkami.


Pytania?

Pam.

20 komentarzy:

  1. U mnie pogoda wzoraj też ładna, ale dzisiaj już niezbyt :(
    Śniadanie apetyczne a ja gratuluję nowo nabytej umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pogoda niesamowicie cieszy (szczególnie, że w piątek byłam zrozpaczona wieściami, że w weekend ma padać) i korzystać trzeba!
    ponadprzeciętnie dobrze te gofry wyglądają, powaznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta mąka z żołędzi! Bardzo ciekawi mnie jej smak :)
    Zazdroszczę ładnej pogody, u mnie wczoraj padało, a dzisiaj nadal pochmurnie... :<
    Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie dla Ciebie lepszy... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja dawno nie jadłam chałwy, ooo :D Chyba pora to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie za to pochmurno i jakoś tak nieciekawie.
    Ale takie gofry poprawiłyby mi humor! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zakupić mąkę z żołędzi. Ciekawi mnie je smak.
    Śniadanie wygląda prze pysznie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ulubione połączenie smaków - gruszka i chałwa <3
    Zazdroszczę takich pysznych gofrów : D

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawi mnie ciągle smak tej mąki! nawet nazwę gofry dzięki niej mają oryginalną taką...
    tylko żalu do siebie nie miej i niczego w życiu nie żałuj, bo jeszcze wiele przed tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz słyszę o takiej mące! a śniadanie wypasione! aż naszła mnie ochota na takie gofry :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Żołędziowe - ten smak dalej pozostaje dla mnie póki co tylko bardzo intrygującą zagadką. Obsługa kosiarki spalinowej to niezwykle cenna umiejętność dla każdej kobiety :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szalejesz z tą mąką żołędziową! Kolejne cudo z niej zrobiłaś :)
    No i dzisiaj chyba muszę kupić w końcu chałwę, bo od jakiegoś czasu mam na nią ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie za to tylko chmury i deszcz. Nie ma co, fajny weekend ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio po przygodzie z kosiarką straciłam prawie kota babci :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta mąka nawet brzmi pysznie!
    Ej, kochana, co się dzieje..? ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakiś czas się zupełnie wygadam. Póki co nie chcę. Dzięki dziewczyny :*

      Usuń
  15. Jak to co się stało zmartwiłas mnie :( ? Wiesz co jak piszesz o tym co u ciebie swietnie sie to czyta bo mozna poczuc tak jakbys wlasnie siedzaila na przeciw mnie i do mnie mowila to jest cudowne <3 Genialne dzisiejsze sniadanie *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. Na piękną pogodę cudne gofry :) hehe nie martw się każdemu zdarza się zgubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tu problem nie w moim pogubieniu leży, ale dzięki :)

      Usuń
  17. ta mąka to jakieś po prostu szaleństwo ;p skąd Ty bierzesz takie fantastyczne rzeczy? a i dodatki do gofrów mi się dziś wyjątkowo podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm, chyba spokojnie mogę siebie nazwać 'weteranką' wszelkich dziwnych mąk, ale o mące z żołędzi w życiu nie słyszałam. ;)

    OdpowiedzUsuń