niedziela, 18 maja 2014

315.

Bez zbędnych słów, po prostu dziękuję. Wszystkim.

Każdy komentarz trafiony, w każdym jest prawda i mądrość. 
Każdy daje do myślenia i każdy tylko utwierdza mnie, 
że otaczają mnie (choćby siecią internetową) na prawdę dobrzy ludzie,
na których można liczyć.
Dziękuję.

Właśnie. 
Mam cudowną rodzinę, powinnam być wdzięczna za nią, za to co mam.
Mam wsparcie wielu osób, bliższych, dalszych.
Zdrowie... No jakie mam to tylko i wyłącznie moja zasługa. Ale jeszcze mi służy.
Studiuję na świetnym kierunku z super ludźmi i idzie mi całkiem nieźle.

Więc muszę mieć na prawdę nierówno pod sufitem, że ja tego nie doceniam. 
A to dlatego, że widzę plusy innych,
nie zdając sobie sprawy, że też zasługuję na swój własny szacunek i docenienie. 
I nad tym zaczynam pracę. 
Ot i tyle dziś ;)


Lodówkowa jaglanka waniliowa z serkiem wiejskim z borówkami, prażonymi wiórkami kokosa, syropem waniliowym

Przepis:

45g kaszy jaglanej
Łyżeczka siemienia lnianego
Szczypta soli
1/2 laski wanilii
Kilka łyżek serka wiejskiego

Borówki, wiórki kokosowe, syrop waniliowy

Kaszę gotujemy na osolonym wrzątku.
Dodajemy ziarenka z wanilii i siemię lniane.
Gdy przestygnie dodajemy serek wiejski i odstawiamy pod przykryciem do lodówki na noc.
Rano podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

25 komentarzy:

  1. uwielbiam lodówkowe śniadania, szczególnie w te upalne dni.
    wybrałaś przeeepyszne dodatki do tej jaglanki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. a miałam dziś napisać, że dzisiejsza owsianka (czy też kasza) ma być z 70g płatków! ;) za borówki to się dam pokroić, niech już one będą w jakkolwiek akceptowalnej cenie
    i właśnie- do-ce-nia-my-co-ma-my :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o gramaturze kaszy pomyślałam! :)

      Usuń
    2. Ja jednak sądzę że gramatura śniadania jest indywidualna. To ile jemy to wbrew pozorom dzielenia się ze światem - prywatna sprawa. 45gram.50,60 czy 100... Naprawdę sadzisz że uzdrowisz kogokolwiek patrząc na gramature jej śniadań? Rownie dobrze Pam moze zjesc dużo na śniadanie a później nic. (tylko by miec spokoj na blogu) Pomyliście o tym. Wywołujecie presje jak nic. A sam fakt ze dziewczyna przytyje wcale nie rozwiąże jej problemow i tendencji do zaburzeń. Moze naoliwi,odżywi sobie mozg i ciało,ale...nic poza tym.

      Usuń
    3. Ja raczej nie mam zwyczaju zagladac nikomu w talerz, bo sama tego nie znosze, to bardziej w formie zartu bylo ;)
      W kazdym razie nie zgodze sie- najpierw trzeba wage odbudowac, zeby byc w stanie jakkolwiek logicznie myslec na swoj/jedzenia temat. Dlatego tez osob ze skrajna niedowaga najpierw leczy sie poprzez potoczne ,,tuczenie", a potem bierze sie za terapie behawioralna- wczesniej ona zwyczajnie sensu nie ma i kazdy lekarz zajmujacy sie ed to stwierdzi

      Usuń
    4. Z odbudowaniem wagi się zgadzam jeżeli to jest faktycznie ED. Nie wiem. Nie znam Pam.
      Bardziej pije do nieznośnej maniery pt. za malo/za dużo zjadłaś,nie tak itd.

      Usuń
  3. jej ale to musiało być pyszne!
    i jeszcze waniliowa *-*
    trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  4. I o to chodzi, o walkę, o pracę nad sobą! :)
    Ale zazdroszczę borówek, zwłaszcza w takim śniadaniu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wpasowałaś się idealnie dzisiaj z tym śniadaniem. Lodówkowe śniadanie zrobiłaś i od razu słoneczko wyszło (:

    OdpowiedzUsuń
  6. No, to jest to - jaglaną dzień powitać ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kaszę jaglaną pod każdą postacią, w takiej wersji jeszcze nie próbowałam, musze to zmienić bo wygląda super. dzięki za pomysł :) nawiązując do poprzedniego wpisu Pam proszę Cię, nie katuj sie odmawiając sobie jedzenia tylko dla tego, ze masz problemy rodzinne. W Twojej sytuacji to na prawde nie jest wskazane a tym bardziej powinnaś mieć więcej siły aby wspierać chorą osobę i żeby nie musiała się o Ciebie martwić. Nie mówię tego złośliwie ale po prostu zaczynam martwic sie o Ciebie bo bardzo Cię polubiłam i życzę Ci wszystkiego dobrego :) a mozna sie z Tobą jakos skontaktować poza blogiem? Bo mam kilka pytań do Ciebie :) byłabym wdzięczna gdybyś mi pomogła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      A mejl jest podany w zakładce kontakt :)

      Usuń
  8. 45g kaszy... dalej brniesz w to gówno, na dodatek coraz głębiej :(
    Mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz za te słowa. Obyś przejrzała w końcu na oczy :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj nie pisałam, bo zabrakło mi słów. Bierz się dziewczyno w garść! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Walcz, walcz , bo doceniasz co masz dobrego , przecież nie chcesz tego tracić. Wierzę ze ci się uda :*
    Lodówkowa jaglanka? Trzeba koniecznie spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero teraz zajrzałam do poprzedniego wpisu. Kochana, nigdy, NIGDY się nie poddawaj. W tym wpisie zawarłaś wiele mądrości. Trzeba doceniać wszystko, co się ma. Każdą drobnostkę świętować, wywyższać, by nie myśleć o tym, co mogłoby nas przytłaczać. Zauważyłam, że jest pewna równowaga pomiędzy ilością rzeczy, które mogą nas dołować, jak i nastrajać pozytywie. Problem w tym, że gdy zauważymy te pesymistyczne, zapominamy wtedy doceniać to, co powinniśmy. Kiedy to doceniamy? Gdy jest za późno... Zmieńmy to, nie żyjemy za karę. To dar - dar, który musimy wykorzystać jak najlepiej!

    Faktycznie, zgrałyśmy się :) Aczkolwiek do Twojej wersji mi daaaleko.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze, że zauważyłaś tyle pozytywnych rzeczy w swoim życiu:).
    Te borówki wyglądają cudownie w jaglance!:-D Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam złe wspomnienia z lodówkowymi śniadaniami. jednak twoja jaglanka z tymi borówkami prezentuje się zjawiskowo :>
    nastawienie masz na 5+ ! oby ono nie zniknęło, bo lubię kiedy jesteś radosna :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem smaku takiego lodówkowego śniadania, jeszcze nigdy nie próbowałam może czas się wreszcie przełamać? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I w końcu gadasz od rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jadłam nigdy jaglanej z lodówki. a mi się wydaje, że w tym wszystkim co masz, troszkę się jakby znowu pogubiłaś, co na dobre nie wychodzi, ale myślę, że to doskonale wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuki , dalej , wiem ze dasz radę po to tu jestesmy by się wspierac <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nie próbowałam lodówkowej jaglanki, ale swoją idealnie trafiłaś w moje smaki :D
    Dobre nastawienie to podstawa, tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Usmiech zagoscol na men twarzy, czytajac tą notkę. Ciesze sie, ze nastawienie zmienione, oby dlugoterminowo! Ciesz sie malymi rzeczami i doceniaj co masz. ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Pam jesteś dla mnie wzorem do naśladowania, ja także muszę przemyśleć coś i docenić to co mam, bo ostatnio tylko narzekam.Może mi się uda to zmienić tak jak Tobie się udaje :)
    Borówki ♥

    OdpowiedzUsuń