poniedziałek, 23 czerwca 2014

351.

Zapominialskim przypominam, że dziś jest Dzień Ojca.
Każdy zasługuje na choćby małego buziaka :)
Ja mojemu nic nie kupiłam. 
Nie mamy takiego zwyczaju.
Śmieszne mi się po prostu wydają materialne prezenty 
w obliczu tego co zawdzięczam mojemu Tacie
Właściwie wszystko co we mnie dobre, pozytywne, zbudowane zostało właśnie przez Niego
I każda czekolada, woda po goleniu czy nawet Porsche wypadają po prostu żałośnie. 
Po prostu mocno Go uściskam :)


Ostatni egzamin dziś.
Ostatni raz proszę Was o kciuki (ostatni w tej sesji oczywiście). :D
A radość na samą myśl o wooolnym silniejsza jest 
od strachu przed tym co czeka mnie o 14.00.

 Zebra na śniadanie :D






Karobowo- kokosowe ciastko z twarogiem z konfiturą z czarnej porzeczki, czekoladą, czereśniami

Przepis:

30g mąki pszennej pełnoziarnistej
25g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia
Malutkie jajko/ pół zwykłego
2 łyżki jogurtu naturalnego
Łyżeczka oleju kokosowego
Łyżka gęstego mleka kokosowego
Łyżka karobu
Kilka łyżek wody

Twaróg + konfitura z czarnej porzeczki
Czereśnie, czekolada biała

Jajko, jogurt, olej miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, stewię i miksujemy dolewając 1-2 łyżki wody.
Dzielimy ciasto na pół.
Do jednej dodajemy mleko kokosowe, do drugiej karob rozrobiony w 2 łyżkach wody.
W razie potrzeby dodajemy łyżkami wodę do ciast.
Przekładamy warstwami do kokilki przetartej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Pieczemy w 180 stopniach pół godziny luźno przykryte folią aluminiową i kolejne 10 minut w 150 stopniach odkryte.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

21 komentarzy:

  1. Uroczo wygląda ta zebra... Wgryzłabym się :D
    Zgadzam się z Tobą - materialne prezenty tak naprawdę nie pokażą, jak bardzo nam zależy i nie są dobrym odzwierciedleniem naszych uczuć. Jasne, każdy lubi dostawać prezenty, ale... to nie jest najważniejsze.
    Mój tata otrzymał dzisiaj ode mnie uścisk i placuszki na śniadanie i wydawał się być z tego zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śniadanie to ty miałaś fenomenalnee! *-*
    kciuki mocnooo już trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się :) Kciuki w garść wezmę :D iii piękne to Twoje śniadanie :D Czereśnie wiedzę i już jestem kupiona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawione :D To wszystko przez pośpiech :D hehe niby literówka a zrobił się skrót nazwiska :D

      Usuń
  4. powodzenia! po takim śniadanku, nic nie stoi na przeszkodzie do sukcesu!

    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne ciacho! i do tego moje ulubione czereśnie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Gwarantuję,że z uścisku bardziej się ucieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zebra na pewno genialna, ale ten pasek białej czekolady teraz chcę najbardziej :D
    no i zgadzam się z tym, co napisałaś wyżej. okazanie miłości drugiej osobie jest najlepszym prezentem jaki można dostać :)

    powodzenia! trzymam mocno kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmm.. po zdjęciach widać, że miałaś prawdziwą ucztę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdążyłem! Kciuki trzymam ;)
    Przyznaję rację stwierdzeniu, iż materialne prezenty to jakieś takie "niewielkie" prezenty :]

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda na takie zbite, super pomysł na sniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. U'lala! Toż to niebiańskie śniadanie ;)
    Powodzenia na egzaminie - trzymam kciuki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiego kontaktu z tatą to tylko pozazdrościć. Z tym prezentem to masz rację w stu procentach. Prezenty nigdy nie będzie dostatecznie drogi w przeciwieństwie do miłości do taty.
    Zebra wyszła ci idealna! Mnie te masy dwie zawsze się mieszają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale cudownie to wygląda serio!
    Zresztą biała czekolada + czereśnie - to nie mogło się nie udać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. mądre podejście. to miłe, ze ktoś docenia tak rodzicielskie trudy :)
    białej czekolady mi trzeba, mocno!

    OdpowiedzUsuń
  15. też chciałabym uściskać teraz tatę, ale zrobię to z małym opóźnieniem kiedy wróci !
    ach, ta czekolada! niby mały detal a tak mnie zachwyciła :3

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana trzymałam kciuki przez calutki dzień i mam nadzieję że pomogły :)
    A ciacho niczym 3 - bit wygląda, ale jest o wiele zdrowsze i smaczniejsze z pewnością <3

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny ten fragment o tacie, serio. taka relacja nieczęsto się zdarza :)

    OdpowiedzUsuń