sobota, 5 lipca 2014

363. Wspólne śniadanie- gryczanka z ostropestem i rum z rana. Przepis na pierogi.

Cały czas obiecuję sobie, że ,,jutro będzie dzień kanapowicza"
Marzy mi się przeleżany w łóżku dzień w pidżamie, z książką, muzyką, filmem.
Ale nici z tego zawsze wychodzą no. 
Nie jest dane moim mięśniom się zregenerować.
Dziś również przede mną łażenie godne maratończyka
Ale zapowiada się dobry dzień :)
Może w przyszłym tygodniu się uda z tym leniuchowaniem? ;D
Swoją drogą moja Zoyka nie będzie tym zachwycona.



Z Navynut jadłyśmy już wspólne śniadanie w listopadzie. 
Wtedy ona wybrała budyń. Tym razem ja wybrałam- gryczanka. 
Okazało się, że dla Navy to pierwszy raz ze śniadaniową wersją tej kaszy i już 
nie mogę się doczekać, by sprawdzić jak wrażenia ;D

Już wczoraj przygotowując to śniadanie wiedziałam, że będzie smaczne
ale nie sądziłam, że aż tak bardzo. 
Polecam ten przepis. Wyszły mi a'la lody. Zdrowe, pyszne. 
Jedyne słowo jakie mi się nasuwa to MNIAM.

Użyłam do śniadania ostropestu ze sklepu Plus Zdrowia
co również podbiło jego wartości odżywcze.








Lodowa, surowa gryczanka malinowo- bananowa z malinami, cytrynkami z rumem i cynamonem, gorzką czekoladą

Przepis:

70g kaszy gryczanej niepalonej
Szklanka zimnej wody
Łyżka ostropestu (rozbitego w moździerzu)
Mały banan
Szklanka malin

Maliny, cytrynki z rumem i cynamonem, gorzka czekolada

Kaszę płuczemy i zalewamy na noc wodą.
Banana kroimy na kawałki i mrozimy razem z malinami przez noc.
Rano odlewamy nadmiar wody z kaszy i blendujemy kaszę z owocami i ostropestem.
Podajemy z dodatkami.



Nigdy smaku rumu nie lubiłam. 
Sam zapach cukierków z rumem, którymi zajadała się moja mama mnie odrzucał. 

Co mnie podkusiło, żeby wziąć cytrynki z cynamonem i właśnie rumem?
Nie wiem.
Chyba doskonała jednak intuicja czy tam szósty zmysł.



Cytrynki i przede wszystkim syrop w którym są skąpane są po prostu doskonałe.
Rumu specjalnie mocno nie czuć, jednak jakiś posmak zostaje.
Jadłam już pomarańczki, którymi byłam zachwycona, 
limonki, które również mnie zachwyciły, 
a teraz cytrynki, które są dla mnie ogromnie pozytywnym zaskoczeniem. 

Polecić mogę z czystym sumieniem wszystkie z przetworów Aniołów, 
które do tej pory wypróbowałam.

Dziś z pierogami Was zostawię.
Moje drugie w życiu całkowicie samodzielnie robione. 
Choć przed Świętami od małego szkraba z babcią lepiłam. 
Trzeba nieskromnie przyznać, że genialnie mnie tego nauczyła :P


Pierogi z pieczarkami i cebulką

Przepis:

Ciasto:

2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
Szklanka gorącej wody
Łyżka oleju rzepakowego
Szczypta soli

Farsz:

Ok 1 kg pieczarek
2 średnie cebule
Olej rzepakowy do smażenia
Łyżka masła
Sól, pieprz

Pieczarki i cebule obieramy i kroimy w drobną kostkę.
Smażymy na rozgrzanym oleju ok 20 minut na wolnym ogniu. Najpierw pod przykryciem, a po ok. 10 minutach odkrywamy. Dodajemy sól i pieprz do smaku, a pod koniec masło. Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia (najlepiej na noc).

Mąkę przesiewamy do miski. Solimy. W gorącej wodzie mieszamy olej i wlewamy całość do mąki. Mieszamy najpierw drewnianą łyżką po czym wyrabiamy gładkie cisto przez ok. 10 min.
Owijamy folią spożywczą i odstawiamy na pół godziny.
Dalej każdy swoją ulubioną metodą robimy pierogi.
Ja nigdy nie stosuję metody ,,szklankowej".
Toczę długie wałki i odkrawam kawałki po czym lekko je spłaszczam i wtedy rozwałkowuję okręgi.


Część rodzice od razu zjedli na obiad- byli zachwyceni.
Podałam z podsmażoną cebulką z pieprzem i majerankiem i szczypiorkiem.
Część zamroziłam.



Pytania?

Pam.

21 komentarzy:

  1. gryczanka ma świetny kolor!
    a pierogi wyszły Ci po prostu idealne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gryczankę zajadam dziś i ja :) ale większą uwagę przykuły te pierogi! idealnie zrobione i pysznie nadziane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i poczułam się, jakby jutro miała być wigilia...;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, wakacje nie nadają się na "dzień kanapowicza". ;)
    Śniadanko rewelacja i fajnie, że wspólnie zjedzone.
    A pierogów widzę, że masz dużo, więc chętnie się poczęstuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba spróbuję w końcu tą kaszę! :D
    pierogi genialnee są!
    skoro część zamroziłaś, to kiedy moge wpaść ?:D

    OdpowiedzUsuń
  6. i znów nie wiem co mi się bardziej podoba, śniadanie czy te pierogi :D
    wygląda na to, że masz niezawodną intuicję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gryczanka! Dużo jej dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. drugi raz pierogi robiłaś, a falbanka wyszła ci znakomita :> znakomite to wyszło ci też śniadanie!
    wierzę, że ten dzień nicnierobienia nadejdzie już niebawem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty to jesteś utalentowana! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również do śniadania dodałam ostropestu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jak to zmiksowalas z mrozonymi owocami to takie ala lody wyszły co ?

    OdpowiedzUsuń
  12. ps. inaczej smakuje ta kasza niepalona?niestety w domu mam tylko paloną ktorej no delikatnie mowic, nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moi rodzice myśleli, ze właśnie lody jem na śniadanie. Idealnie lodowa konsystencja :)
      Oj zdecydowanie inaczej ta kasza smakuje. Ja paloną lubię, ale tylko do dań wytrawnych, natomiast niepaloną głównie na słodko. Ma zupełnie ,,nie-kaszowy" smak :P

      Usuń
  13. Podlinkowałam słowa "białej czekolady". "Tej" nie miało być linkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Rozdziewiczam kulinarnie" hahahaha, nic więcej nie trzeba dodawać :D Dziękuję za wspólne śniadanie i czekam na kolejne !
    A ta armia pierogów wygląda imponująco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. to sniadanie i te pierogi mniam, ale twoja wersja tej gryczanej mnie kupila <3 !

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Heh mam tak samo , choć chcę sobie zrobić dzień odpoczynku to nie potrafię wytrzymać w domu , także dobrze cię rozumiem ;)
    A śniadania wspólne są takie super i aż ci zazdroszczę takiej pysznej gryczanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jadłam jeszcze gryczanki na surowo ale wciąż mnie kusi :) Na pewno nadejdzie jej czas. W wymyślaniu śniadań to po prostu jesteś niezrównana ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak smakowalY pierogi?:)

    OdpowiedzUsuń