wtorek, 8 lipca 2014

366. Syrop klonowy z plackami i magia zielonej kawy

Stało się to co stać się miało. 
Dzień po Wielkanocy diagnoza. 
Dziś raniutko przyszła po babcię Pani Śmierć. 
Szybko, ale zdążyliśmy się już oswoić z tym.
Chociaż na śmierć nigdy nie da się w 100% nastawić.
Jest mi strasznie źle. Okropnie źle, paskudnie.
I potwornie boję się najbliższych dni.
Ale czas leczy rany i jakoś wszystko się ułoży, prawda?



Za to przedstawię Wam dziś zieloną kawę z imbirem, którą otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem Plus Zdrowia.


  
Czym jest zielona kawa?

A zacznę od tego czym nie jest. Nie jest nowo- odkrytym gatunkiem kawy.
Jest to ta sama kawą, którą znamy tyle, że nie został poddana procesowi palenia.
Faktycznie ma zielonkawy kolor i na pierwszy rzut oka nie przypomina kawy.

Dlaczego jest tak wartościowa?

Zielona kawa jest kopalnią kwasu chlorogenowego, którego w procesie palenia całkowicie się pozbawia kawy czarnej.
Warto podkreślić, że kawa ta zawiera tyle samo kofeiny co czarna.
I to właśnie wspólne działanie kwasu chlorogenowego wraz z kofeiną wpływa korzystnie na nasz organizm.

Na co wpływa zielona kawa?

- zmniejsza się możliwość gromadzenia i przyswajania glukozy
- zwiększa również czułość komórek na insulinę
- przyspieszają procesy spalania tkanki tłuszczowej w ciele człowieka
- usprawnia pracę serca i układu krążenia
- wspomaga pracę układu nerwowego oraz poprawiać ogólne samopoczucie
ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne
- ma właściwości antyoksydacyjne (trzykrotnie większe niż zielona herbata), co zapobiega postępowaniu procesów starzenia się organizmu i rozwojowi komórek rakowych

Jak smakuje?

Zielona kawa jest w smaku o wiele delikatniejsza i mniej aromatyczna niż czarna.
Właściwie smakiem prawie w ogóle nie przypomina kawy.
Jej smak niesamowicie mi coś przypomina, ale za nic nie jestem w stanie skojarzyć co.
Dobrze smakuje z kapką mleka lub dosłodzona miodem.
Ja testowałam kawę z imbirem, ale jest również wersja z cynamonem i kardamonem.
Można również kupić ,,czystą" kawę i doprawić np. przyprawą do kawy.

Jak przyrządzić?

Normalnie ;)
Ok. 2 łyżeczki kawy zalać gorącą wodą (ok. 95stopni) 

 
Pyszne śniadanie. Plackowanie relaksuje i uspokaja. 
Zdecydowanie. 
Kiedyś placki jadałam przynajmniej 3 razy w tygodniu. 
Pora by pancakes zaczęły częściej gościć na moim talerzu.




Placki na maślance z jagodami, wiórkami kokosowymi, syropem klonowym i masłem

Przepis:

30g mąki pszennej razowej
25g mąki żytniej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Małe jajko
55 ml maślanki

Jagody, syrop klonowy, masło, wiórki kokosowe

Jajko miksujemy z maślanką. Przesiewamy mąki, proszek i sodę i ponownie miksujemy. Ciasto odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Rano dodajemy garstkę jagód i delikatnie mieszamy.
Smażymy z obu stron na wolnym ogniu pod przykryciem na patelni przetartej olejem kokosowym.
Podajemy z dodatkami.


Syropu klonowego zachwalać chyba nie muszę.
Tłumaczyć tego jak smakuje raczej też nie.

Na blogu wystąpił zaledwie kilka razy, ponieważ jest bardzo drogi i rzadko go kupuję.
Szkoda, bo bardzo go lubię.
No i znalazło się rozwiązanie.


Nie od razu się zorientowałam, że Anielskie Przysmaki mają w ofercie syrop klonowy,
chyba dlatego, że nie jest w standardowej buteleczce w jakich zazwyczaj syrop ten można kupić. 
A uroczy słoiczek o gramaturze 245 można nabyć po na prawdę korzystnej cenie.
Zapraszam, polecam, zachęcam ;)

Słodkie jagodowe lato
Pam. 

*Informacje do posta zaczerpnięte:

http://zielona-kawa.info.pl/wlasciwosci/
http://pluszdrowia.pl/produkt/zielona-kawa-imbirem
http://kuchnia.wp.pl/kat,1037879,title,Prozdrowotne-wlasciwosci-zielonej-kawy,wid,16268561,wiadomosc.html?ticaid=1130ab

29 komentarzy:

  1. tak amerykańsko podane! masło i klonowy :) a do tego polskie jagody :D
    zielona kwa? hmmm...spróbowałabym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najszczersze Kondolencje. Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio znalazłam w Aldi syrop klonowy po bodajże 16zł, to chyba nie jest tak źle.. :) Uwielbiam ten rodzaj słodzidła.
    Jagody tak pięknie wyglądają na tym zdjęciu.. <3
    Bardzo mi przykro z powodu Twojej babci i muszę przyznać, że czuję, jak kręci mi się łezka w oku. Śmierć bliskich zawsze jest porządnym ciosem. Mnie ponad rok temu, w święta Wielkanocne umarł dziadek, tyle, że nikt się tego nie spodziewał. Ukrywał przed wszystkimi choroby i okazało się, że ma zator, zabrano go do szpitala i już było znacznie lepiej, gdy nagle dostaliśmy telefon od lekarza, że zmarł nad ranem. Było strasznie, szczególnie przez moją babcię, która.. jest dość nieporadna i pesymistyczna. To był najgorszy okres w moim życiu, bo cierpiała cała rodzina, w domu panował grobowy nastrój, a mamy, która jest mi najbliższą osobą, ciągle nie było w domu, bo opiekowała się babcią. Dlaczego Ci to piszę? Bo chcę udowodnić, że ZAWSZE po burzy wychodzi słońce. I w moim przypadku tak było, bo w końcu jakoś tak z czasem każdy się zdystansował, pogodził z odejściem dziadka. To właśnie czas leczy rany i w Twoim przypadku na pewno też tak będzie. Trzeba zachowywać dobre wspomnienia i potraktować to troszkę bardziej hmm.. biologicznie? Wszelkie stworzenia przychodzą i odchodzą. Taka jest kolej rzeczy... Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie po śmierci dziadka było identycznie. Przez to pogorszył się później mój kontakt i z mamą i z babcią, bo się odłączyły od rodziny. Mam nadzieję, że teraz jakoś damy radę wspólnie.
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  4. siedzę i zastanawiam się co napisać- że będzie dobrze to nie, bo zawsze to za niejako bezczelne uważałam w takich sytuacjach, pocieszać też nie ma co, bo nijak to pomaga, a i niczego (nikogo) nie wróci. ściskam Cię mocno i po prostu mam nadzieję, że wszyscy poradzicie sobie z tym jak najlepiej potraficie
    mi pankejków brakować będzie, ale jak za tydzień wrócę do domu- smażę koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie dziś plackowałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo Ci współczuję. Ściskam, trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że nic wiele w takiej sytuacji napisać nie można - trzymaj się dzielnie, babcia będzie patrzeć na Was z nieba

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymaj się <3 Śniadanie masz cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, współczuję...nie wiem co mogłabym Ci napisać, bo sama nie radzę sobie w takich sytuacjach. Trzymaj się ;*

    i tak jeszcze śniadaniowo - placki mają genialny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieuchronne... ale możesz się smucić, że odeszła albo cieszyć, że była... Staraj się w tym wszystkim dostrzec sens, choć wiem, że to trudne. Bądź silna, mocny uścisk :-*

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem, jak będzie, ale będzie inaczej, bo bez Niej. Pamiętaj, kiedyś się jeszcze spotkacie.
    placki super, no i z jagodami!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana, ja dopiero co pochowalam dziadka. Po diagnozie, ze bedzie zyl jeszcze dlugo, ale troche zwariowal, nie bedzie kontaktowal, musimy zebrac duzo pieniedzy na umieszczenie go w bardzo fajnym, ale zawsze osrodku.. bo sie wywracal, obijal, a byl duzy i nie bylo opcji, zeby ktokolwiek go w pojedynke podnosil, ciagle sasiadow trzeby bylo wolac i dziadek coraz bardziej sie tlukl. Podjelysmy te trudna decyzje, znalazysma po kieszeniach kase, a dziadek znienacka zmarl...Lecialam z tej Szwajcarii 1000 km w te pedy i powiem Ci jedno: pogrzeb to niesamowita rzecz. Naprawde pozwala ochlonac i sie uspokoic, teraz to dopiero doceniam. Takze jako swiezo doswiadczona kolezanka powiem ci, ze czas (i ceremonia pogrzebu) lecza rany. Wazne, ze babcia miala za soba dlugie, dobre zycie, zdazyla miec wspaniala rodzine i nie musiala sie dlugo meczyc. Trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W styczniu również przeżyłam pogrzeb dziadka, co prawda ze strony taty, miał ponad 94 lata i nikły kontakt z nim miałam, ale zgadzam siew 100% pogrzeb to jest coś co pomaga.
      Dziękuję :)

      Usuń
  13. Współczuję Ci.Trzymaj się :) Wiem dokładnie co czujesz.
    Cudownie wyszły Ci te placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jutro mija tydzień od śmierci mojego dziadka, więc wiem co możesz teraz czuć. Pamiętaj , że twoja babcia jest teraz o wiele bardziej szczęśliwa, że już nic ją nie boli i nie rozstajesz się z nią na zawsze. Z dnia na dzień będzie lepiej i pogodzisz się z tą sytuacją. Twoja babcia zapewne nie chciałaby teraz widzieć Ciebie smutną. Jak już kiedyś mówiłam bądź wsparciem dla swojej rodziny szczególnie dla swojej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mi przykro, aż nie wiem co napisać. Trzymaj się mocno, na pewno dacie sobie radę.

    OdpowiedzUsuń
  16. eh takie życie.. każdego to niestety czeka.. trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiem, ze słowa przykro mi nie pomogą bo odejście bliskiej osoby boli i to bardzo:( Niestety taka jest kolej rzeczy.. Babcia teraz na pewno jest w lepszym miejscu i nie chciałaby być się martwiła...Zamiast się smucić wspominaj babcie i tak jak napisały dziewczyny - ciesz się że była. ciesz sie z tych chwil które spędziłyście

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak mi przykro... Na szczęście ona zawsze będzie żyła w Twojej pamięci i sercu :) Trzymkaj się

    OdpowiedzUsuń
  19. ach nie lubię takich sytuacji, nie wiem co napisać by było ok.
    Te kilka następnych dni na pewno będą dla Ciebie trudne, ale zobaczysz z czasem wszytsko wróci do normy! :*
    I bardzo się cieszę, że cały czas pamiętasz o sobie! :*
    i mimo wszystko starasz sie by było normalnie :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzeczywiście teraz sobie uświadomiłam, że w niedzielę też piekłaś chlebek i też wieloziarnisty! :D
      hehe :D
      następnym razem skuszę się na Twój :)

      Usuń
  20. Jest mi strasznie przykro :( Wiem co znaczy stracić bliską osobą i zwykłe ''Trzymaj się, będzie dobrze'' nie starczy...ale co innego napisać?
    Bądź silna!

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymaj sie, nie jestem najlepsza w pocieszaniu wiec tylko masz moje wsparcie nawet to wirtualne :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Współczuję z powodu babci :-( A co do smaku i aromatu zaparzonej kawy zielonej to mnie skojarzył się ewidentnie z zapachem zaparzonego maku.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyrazy głębokiego współczucia , wiem że to za mało , ale choć wirtualnie jesteśmy z tobą ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. byłam kiedyś w identycznej sytuacji i myślałam dokładnie to samo, też bałam się wtedy najbliższych dni po tym co się stało. ale one przyszły i minęły, ja przetrwałam, było ciężko ale dałam radę i Ty również dasz. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  25. O Jezu, kochanie!
    Nie wiem co napisać, żeby Ci się polepszyło. Zapewne cokolwiek by to było to nie dam rady Ci nastroju poprawić, choć trochę ;/
    Moja babcia zmarła niedawno, przez raka. Niby już wcześniej byłam na to przygotowana, ale nie moglam sie z tym pogodzic. Staram sie z nią czesto rozmawiac, czuje, ze jest przy mnie. Ale na kazdego przyjdzie kiedys czas i nic na to nie poradzimy. Na pewno byla wspaniala kobietą ;)

    OdpowiedzUsuń