środa, 9 lipca 2014

367. Kasztanowe gofry, maliny i nasionka w miodzie prażone

Jesteście Aniołami :*
Szczerze i ślicznie dziękuję za wszystkie słowa, które wczoraj przeczytałam, 
mimo, iż wirtualne to na prawdę pomogły i to bardzo. 
Kilkukrotnie przeczytałam wczoraj od kilu z Was, bardzo mądre zdanie, 
żeby nie smucić się tym, że odeszła, a cieszyć tym, że żyła. 
Zupełnie inne podejście, które bardzo, bardzo buduje.

Swoją drogą nie rozumiem, dlaczego ludzie nie chcą mówić ,,będzie dobrze", 
przecież czasami smutnej osobie takie słowa potrafią stanowić jedyne źródło nadziei ;)


Dobra, koniec żałobnych smutów na blogu. 
Łzy jeszcze często po policzku płyną i nie raz jeszcze popłyną, 
ale życie biegnie dalej swoim rytmem i w pozytywnym kierunku trzeba patrzeć ;)
 
Śniadanie, które nie mogło nie być pyszne ;]




Kasztanowe gofry z malinami, białą czekoladą, konfiturą: agrest z imbirem, jogurtem, mieszanką nasion w miodzie,

Przepis:

35g mąki z kasztanów jadalnych
30g mąki pszennej razowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Małe jajko
Łyżeczka oleju kokosowego
65ml maślanki
Łyżka wody

Maliny, biała czekolada, trójskładnikowa mieszanka do chleba, miód gryczany, jogurt naturalny, konfitura: agrest z imbirem

Jajko, olej i część maślanki miksujemy. Przesiewamy mąki, sodę, proszek i miksujemy dolewając resztę maślanki. Odstawiamy na noc do lodówki pod przykryciem. Rano dodajemy łyżkę wody (jeśli jest taka potrzeba do konsystencji) i smażymy gofry.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

20 komentarzy:

  1. piękne gofry wyszły! i ta świetna mąka - muszę poszukać jej w mojej szafce, zdecydowanie godna zakupu :) poza tym kuszą mnie te nasiona w miodzie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś silna! Dasz sobie radę :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie odchodzą i jest to rzeczą naturalną, którą trzeba zaakceptować i żyć dalej. Żyć ze świadomością, że kiedyś była ta osoba warta zapamiętania ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Cię, że zawsze znajdujesz w sobie siłę i moc do tego, żeby ruszyć naprzód. Uwielbiam te optymistyczne słowa, które czytam mając świadomość tego, że w Twoim życiu dzieje się aktualnie niezbyt dobrze. Buziaki !
    A śniadanie - omnonmonmonmonmonmonomnmonmon

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na prawdę bardzo apetycznie! Muszę je wypróbować *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak trzeba pogodzic sie ze śmiercią , ze świadomością że kiedyś sie z tą osobą spotkamy w "innym" świecie.
    Uwielbiam wszelakie dania z mąki kasztanowej, są takie delikatne *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Cię za tą wewnętrzną siłę, którą masz w sobie :)

    gofry wyglądają tak bardzo apetycznie, że nie wiem co powiedzieć, najchętniej bym je po prostu zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i żałuję, że wczorajsze maliny nie dotrwały do dzisiejszego śniadania :) A ja właśnie lubię "będzie dobrze" połączone z uśmiechem, jest tak dziecięco naiwne i proste w odróżnieniu od wszystkich prób analiz tego, co cię dręczy, często nieudanych.

    OdpowiedzUsuń
  9. O to właśnie chodzi , nie należy się załamywać.Cieszę się, że jesteś silna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz w sobie dużo siły i na pewno sobie poradzisz, wiadomo.
    Śniadanie wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie ucieszył Twój dzisiejszy wpis :) Naprawdę cieszę się, że zachowujesz zdrowy rozsądek w tym wszystkim, oby tak dalej! Mądra i zaradna kobitka z Ciebie :*
    Jakże Wam zazdroszczę tych domowych gofrów.. :D Słyszałam kiedyś, że połączenie maliny-biała czekolada jest niebiańskie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie wyobrażam sobie tej konfitury - agrest z imbirem. Nie cierpię imbiru :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem wielką amatorką tej przyprawy, ale to jest tylko subtelny dodatek, którego nie wyczujesz, a smak podkręca ;)

      Usuń
  13. mówiłam Ci już, że jesteś niesamowicie silną dziewczyną, prawda? :)
    tak trzymaj! :*
    u Ciebie też goferki i też z malinami! :D
    chyba czytamy w swoich myślach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś silna! :)
    Mogę wpaść na porcję takich gofrów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te gofry, to śniadanie coś wspaniałego <3 !

    OdpowiedzUsuń
  16. Gofry ostatnio królują w bloggosferze, Twoje bym z przyjemnością zjadła. I te dodatki! *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. zgadzam się, to śniadanie nie mogło być nie dobre, bo smaki w nim fantastyczne :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ech, te Twoje gofry... zawsze takie śliczne, że popadam w kompleksy ;)

    OdpowiedzUsuń