wtorek, 15 lipca 2014

373. Chałwa z owocami lata i czym jest ta Sencha?

Lepiej mi :)

Pijacie zieloną herbatę?
Z resztą po co pytam. wiem, że tak ;]

Ja pijam jej bardzo dużo. 
Schłodzona w upalne dni znakomicie ochładza organizm,
długo parzona wspaniale relaksuje, natomiast ta parzona krótko natychmiastowo pobudza.

Zazwyczaj sięgam po zwykłą sklepową zieloną herbatę koniecznie liściastą
Ostatnio bardzo zaprzyjaźniłam się z herbatami zielonymi smakowymi za sprawą TEJ

Ostatnio dzięki współpracy ze sklepem Plus Zdrowia miałam okazję spróbować chyba najlepszą z zielonych herbat jaką w życiu piłam. 
Zielona herbata odmiany China Sencha. 
Niedroga, a paradoksalnie trudno dostępna. 
Smak... poezja :)


Co to w ogóle jest zielona herbata Sencha?

Herbata produkowana w Chinach, z liści pochodzących z wczesnych zbiorów. Bazuje na japońskim typie herbaty Sencha, daje jednak troszkę delikatniejszy napar.
Sencha ma długie, sprasowane liście o jasnozielonym kolorze.
Napój daje wyrazisty smak, który można regulować zaparzaniem w wodzie o różnej temperaturze.

Dlaczego taka niezwykła?

Bogata w polifenole odpowiedzialne za hamowanie procesów starzenia.
Zawierać katechiny i taniny, które unieszkodliwiają i usuwają wolne rodniki z organizmu.
Dzięki zawartości tanin posiada także działanie pobudzające.

Na co działa?

- Na system trawienny 
- Działa pobudzająco i zarazem relaksująco
- Bogata w witaminę C
- Hamuje ryzyko zachorowań i rozwoju wielu nowotworów
- Obniża ryzyko występowania zawałów serca
- Zapobiega powstawaniu wrzodów
- Wzmacnia układ krążenia
- Zmniejsza poziom cholesterolu i trójglicerydów
- Oczyszcza z toksyn
- Zapobiega powstawaniu próchnicy
- Jest antyoksydantem

Jak przygotować?

Jak każdą inną zieloną herbatę.
Należy pamiętać, by nie zalewać jej wrzątkiem, optymalna temperatura to 75-85 stopni.
Parzyć ją można nawet 2-3 razy i za każdym posiada inne właściwości i smak.
Im krócej parzona (2-3minuty) tym silniej pobudza, z czasem (5-8minut) działa kojąco, relaksująco.

Jak smakuje?

Sencha smakuje po prostu jak zielona herbata, jest jednak delikatniejsza i nie zawiera charakterystycznej goryczki.
Dzięki temu świetnie nada się jako baza do innych napojów chłodzących w upalne dni :)
Bardzo odpowiada mi ten rodzaj herbaty.

Polecam taką odmianę, na prawdę warto spróbować. 
Zachęcam do zakupienia herbaty w sklepie Plus Zdrowia.




Dla takich miłośników chałwy jak ja- śniadanie idealne :)
Ten krem chyba zepchnął z podium krem karobowy, któremu nie mogę się oprzeć :P






Chałwowy krem z tofu z jagodami, granatem, chałwą, cytrynką
Truskawki, maliny, czereśnie

Przepis:

300g tofu (używam tego)
50g jogurtu naturalnego*
Stewia
Czubata łyżka mąki sezamowej
2 łyżki tahini
Kawałek chałwy

*ja użyłam tofu miękkiego, jeśli używacie twardego weźcie 90g jogurtu

Jagody, granat, chałwa, cytrynka i syrop z rumem i cynamonem, mięta

Tofu, jogurt, mąkę, jedną łyżkę tahini, stewię i kawałek chałwy zblendować.
Przełożyć do miseczki i wmieszać drugą łyżkę tahini.
Schować na noc do lodówki pod przykryciem.
Rano podać z dodatkami.

Popić zieloną herbatą Sencha ;P


A takie cudo wczoraj sobie sprawiłam :D 
 Bardzo młoda, bardzo świeża, delikatna. Pierwsza ;)


Pytania?
Słodkie jagodowe lato
Pam.

*Informacje do wpisu: 
http://pluszdrowia.pl/produkt/herbata-zielona-sencha
http://www.naturaherbaty.pl/herbata/china_sencha-34.html

23 komentarze:

  1. WOW DYNIA!? Już? Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten krem na pewno był smaczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zieloną pijam co dzień, tylko liściastą :)
    i Ty mi mówisz, że jesień daleko i pokazujesz dynię? już się zaczyna pomarańczowy szał ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. mmmm.... kiedy widzę takie zdjęcia cierpię na ślinotok.....
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę spróbować tej herbaty! :) A śniadanko godne podziwu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też uwilebiam chałwę więc ten kremto równie coś dla mnie! :)
    dyniaaa *-*
    a herbatki zielonej nie piję, ale na pewno się to zmieni! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a tu Cię zaskoczę, bo ja dla przykładu zielonej nie pijam. czaaasem, ale rzadko niezmiernie i raczej w wersji ,,o smaku..."
    i boże, jak ja dawno tofu nie jadłam! w zasadzie chyba zapomniałam o jego istnieniu. w wersji z chałwą- mistrz. jak znów będę w domu koniecznie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chałwowy krem i to z jagodami... Nie za dobrze Ci?! :D
    Zieloną uwielbiam, szczególnie liściastą żurawinową firmy Bastek z Kauflanda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pijam kawe,kawunie,kawuśke,kawęęę...ale herbatą nie pogardzę jeżeli dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Krem fantastyczny! :)
    Zieloną herbatę piję nałogowo. Moje ulubione to zdecydowanie Sencha, Genmeicha i Gunpowder, uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za wspaniałe smaki w tym kremie! :)
    Dobra, mocna zielona herbata to chyba mój największy dzienny "rytuał", koniecznie 5-6 sporych kubków. Potrafię spędzić kilkadziesiąt minut chociażby w five o'clock przebierając w różnych odmianach, a Sencha jest chyba moją ulubioną. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. och, chyba dzisiaj zrobię sobie pokaźny zapas chałwy, tak mi na nią ochoty narobiłaś tym śniadaniem... ;)
    uwielbiam zieloną herbatę, mogłabym tylko ją pić przez cały dzień w różnych wersjach...i właśnie Senchę lubię najbardziej ;)

    dziękuję za słowa pod postem ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja Cię skonfunduję - nie pijam herbaty nigdy, pomimo tego, że mam jej całkiem sporo w szafkach :P
    Jagody i maliny - to bym ukradł w mgnieniu oka :D
    Pfy, co tak się jarać tą dynią ... cukinie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękne dzisiejsze śniadanie, letnie do granic możliwości. I akcentu jesiennego zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta cytrynka ukryta w jagódkach wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. ja piję nawet za dużo herbaty :P no i ciągle czekam na swoją pierwszą dynię!
    oj chałwa! a ile owoców tu u ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam zieloną i pije codzień do sniadania :) Tą mnie zainteresowałas :) Pyszne pyszne sniadanie mniam <3 !

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja herbaty nie piję, o! Bardzo jej nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  19. zielonej nie pijam - nie smakuje mi ;p aż bałam się patrzeć na zdjęcia bo wiedziałam, że będzie to coś mega :D dla mnie też, przez tą chałwę, idealne :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam , uwielbiam zieloną herbatkę . ale o takiej nie słyszałam , choć nazwa mnie zaciekawiła ;)
    Chałwowe tofu ? Mmmm coś pysznego i tyle !
    A i zazdroszczę dyni . U mnie jej jeszcze nigdzie nie widziałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Mmmm już bardziej chałwowo być nie może :) To musiało smakować bosko ! Piękna dynieczka, niedługo się zacznie pełny sezon i poszalejemy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Też uwielbiam zieloną herbatę i piję ją dość często z wykorzystaniem zaparzaczki (herbata jest mniej gorzka) ;) A pomysł na śniadanie przedstawia się znakomicie! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń