środa, 16 lipca 2014

374. Tarta z porzeczkami i marchewka w dyniowym pure

Co to był wczoraj za dzień. 
Krótka wizyta celem przeinstalowania pakietu z internetem z mieszkania babci do naszego zakończyła się 'zdemolowaniem' mojego pokoju i wierceniem dziur w ścianach. 
Bajzel ogarniałam do późnego wieczora, a ile rzeczy powywalałam przy okazji ;P
Nie ma tego złego... ;D 
W sumie ciekawie było :]


Połowę mojej dyni, którą przedstawiłam Wam wczoraj przerobiłam już na pure.
Była w środku dosyć blada, więc aby uzyskać bardziej intensywny kolor 
upiekłam i zblendowałam również marchewkę
To był strzał w dziesiątkę! 
Polecam, spróbujcie jak dorwiecie już dyniogłowę :D


Śniadanie zainspirowane wspaniałymi tartami Natalii.
Jak zwykle zbyt długo zwlekałam...






Tarta z dyniową ricottą, białą czekoladą, porzeczkami, syropem klonowym

Przepis:

70g mąki razowej
Łyżeczka oleju kokosowego
Łyżeczka miodu gryczanego
Szczypta soli
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka ciepłej wody

Ricotta + pure z pieczonej dyni (i marchewki)
Porzeczki, biała czekolada, listki mięty, syrop klonowy

Mąkę i sól wsypujemy do miseczki, mieszamy i robimy wgłębienie.
Dodajemy jogurt, olej kokosowy (przy upałach nie trzeba go topić ;] ), miód gryczany i mieszamy dodając łyżkę wody.
Gdy składniki z grubsza się połączą przekładamy na blat i wyrabiamy ciasto.
Owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 15 minut.
Wyłożoną papierem do pieczenia okrągłą formę wylepiamy ciastem, robimy brzegi,
nakłuwamy spód widelcem i pieczemy w 175 stopniach przez 15 minut.
Wyjmujemy, nakładamy dyniową ricottę i zapiekamy kolejne 15 min.
Można podać od razu, ja owinęłam folią spożywczą gdy całkowicie wystygła i wstawiłam na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

18 komentarzy:

  1. Na pewno wypróbuję takie pueere , kiedy tylko w sprzedaży będzie dynia ;)
    A na tartę mam już ochotę od kilku dni - twoja jest cudowna i te nadzienie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dasz wiarę, że nigdy dyni nie jadłam? :P Nie miałabym absolutnie nic przeciwko, gdybym mogła wypróbować w takiej wersji :)
    Do mnie też kiedyś przyszli w sprawie internetu szanowni panowie i przez pół dnia musiałam sprzątać, bo pokój jak po remoncie haha :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, wiesz, zawsze można zrobić przemysłową wersję w celu zwiększenia pomarańczowości dyni - dosypać kurkumy i zmielonych robaczków z Meksyku i voila! Ale marchewkę to też bym zastosował, bo to pomysł wybitny ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią bym taką zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o nie, kolejna rzecz na którą mam ochotę .___. zrób i mi przywieź! z dynią koniecznie (nie wiem skąd ty je bierzesz przez cały rok)
    podziwiam, że byłaś w stanie pozbyć się rzeczy- dla mnie wyrzucenie czegokolwiek to ból, męka, płacz i łzy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej,dynie już dorwalaś! Muszę u siebie na nią zapolować. A za tarte na śniadanie zabieram się już szmat czasu i coś zebrać się nie mogę :c

    OdpowiedzUsuń
  7. Dynia i tarta w jednym śniadaniu- nie masz litości! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha to miałaś ciekawy dzień! Tarta zachwyca! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji jeść dyni, ale to wszystko wygląda przesmacznie :)

    każda okazja dobra do odświeżenia pokoju ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiesz jak miło mi słyszeć te słowa.... Wzruszyłam się - na prawdę :) Obiecuję, że o tym pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę zrobić taką tartę! Nie dość, że Natalia kusi to jeszcze Ty :P

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna ta tarta;) Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie www.naturalnemetody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie sniadanie mogę miec codziennie super Ci wyszło bardzo smacznie się prezentuje <3 Niech ja tylko dorwe dynie <3 !

    OdpowiedzUsuń
  14. o rany!
    jak to wspaniale się prezentuje *-*
    koniecznie muszę zrobić tartę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aale cudo stworzylas ! Dyniowa ricotta - brzmi nieziemsko. Wszystko przexudownie wyglada ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się - to małe dzieło sztuki mnie zachwyciło po prostu, no i ciekawie skomponowałaś smaki. Remontu nie zazdroszczę, nie znoszę :/

    OdpowiedzUsuń