wtorek, 22 lipca 2014

380. Drożdżowe kluski i kasza z ostropestem, kurkami i groszkiem na obiad

Kolejna dycha. Niewiarygodne, że za 20 śniadań będzie 400!

A wczoraj miałam przygodę ;)
Na spacerze z Zoyką przybłąkała się do nas mała, ruda sunia. Bez obroży. Trzęsąca się.
Znam większość psów z okolicy, a tej nigdy nie widziałam.
I wzięłam ją do domu... 
Szukam zawzięcie jej właścicieli, ale boję się, że ktoś po prostu pozbył się problemu na wakacje. Mam nadzieję, że szybko się znajdzie właściciel, nie mogę zatrzymać jej na długo.


Śniadanie to planowałam zrobić jak tylko zobaczyłam podobne u Natalii.
Coś drożdżowo ostatnio u mnie, więc dlaczego by i nie dzisiaj :]



Bananowe kluski drożdżowe z malinami, twarogiem, pestkami dyni w miodzie

Przepis:

65g mąki pszennej razowej
Pół banana
10g świeżych drożdży
2 łyżki ciepłej wody
Szczypta soli

Maliny, twaróg, pestki dyni, miód gryczany

Łyżkę mąki, drożdże i kawałek rozgniecionego banana mieszamy z ciepłą wodą w kubeczku, przykrywamy i odstawiamy na 10 minut.
Mąkę i sól przesiewamy, dodajemy resztę rozgniecionego banana, rozczyn i mieszamy dokładnie.
Przykrywamy folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki.
Rano odrywamy kluski, gotujemy na osolonym wrzątku z kapką oleju, wyciągamy chwilę po wypłynięciu.
Podajemy z dodatkami.


Dziś mam dla Was również propozycję na brzydki, ale jakże pyszny obiad.



Kasza jaglana z kurkami, groszkiem, grana padano, kiełkami

Przepis:

Porcja ugotowanej kaszy jaglanej
Łyżka ostropestu plamistego
Garść kurek
Garść zielonego groszku
Pół małej cebuli
Trochę oleju kokosowego i masła
Łyżka ricotty i jogurtu naturalnego
Sól i pieprz, majeranek suszony, curry
Kawałek sera grana padano
Duża garść kiełków lucerny
Listki bazylii


Na niewielkiej ilości oleju kokosowego podsmażamy drobno posiekaną cebulkę.
Zdejmujemy cebulę z patelni, rozgrzewamy na niej masło i podsmażamy kurki.
Na patelnię wrzucamy z powrotem cebulkę, groszek, dodajemy kaszę i jogurt wymieszany z ricottą.
Dodajemy ostropest i przyprawy.
Przekładamy na talerz, posypujemy startym serem, podajemy z bazylią i kiełkami.

Swoją drogą bardzo wkręciłam się w hodowanie kiełków w słoikach ;D

A to mała znajda (i fragment mojej mamy). 
Póki co Ruda.



Pytania?
Zielony groszek na różne sposoby
Pam.

25 komentarzy:

  1. O jaki śliczny jest ten piesek :) mam nadzieję, że szybko znajdzie się właściciel :) Pięknie dzisiaj wygląda te Twoje śniadanko, a obiad to po prostu niebo w gębie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. masz dobre serce, mam nadzieję, że niedługo zgłosi się właściciel. ja kiedyś zabralam do domu małe kociątko, teraz mieszka na wsi u mojego wujka :) sunia jest śliczna

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ten piesek śliczny:) Z chęcią bym go przygarnęła... Wiesz nie ma co zakładac najgorszego... może komuś uciekla? Niestety nie każdy właściciel kupuje psu obroże...

    Ja to z kolei przez kilka lat miałam tak ze koty "adoptowalam" i to o dziwo zawsze czarne i kotka ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Na mnie mówią Ruda :D Sunia śliczności, ma bardzo przyjazny pysio. Zaintrygowałaś mnie tymi kiełkami w słoiku. Jakie sobie hodujesz? ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Ruda na pewno jest Ci dozgonnie wdzięczna.. jest śliczna, a na ludzi, którzy zostawiają zwierzaki (choć oby nie było tak w tym przypadku) to po prostu brak słów..

    OdpowiedzUsuń
  6. I jednak są jeszcze ludzie o dobrym sercu :)
    Mam nadzieję, że właściciel się znajdzie!

    OdpowiedzUsuń
  7. oby szybko znalazł się właściciel!
    sama nie wiem co lepsze, bo od razu zachciało mi się klusek bananowych, do tego zapachu drożdży, i jeszcze kurek - mieszanka wybuchowa, haha :D po proszę, więc śniadanie, a potem obiad! świetne smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śniadanie jak i obiad palce lizać! Masz wielkie serce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to ludzie z dobrym sercem jeszcze nie wyginęli :) teraz tylko czekać na właściciela!
    o! a takich klusek jeszcze nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama mam psa znajdę :) Miło, że go przygarnęłaś.
    Wczoraj miałam ochotę na coś drożdżowego, ale za nic nie mogłam znaleźć inspiracji. Coś czuję, że niedługo zrobię te kluski.

    OdpowiedzUsuń
  11. O jaka słodka! :) Jeśli faktycznie ktoś 'pozbył się problemu', to naprawdę musi być bez serca..
    Kradnę kluskę, ciekawa jestem smaku! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurczę, jak ja dawno żadnych kiełków nie wcinałem ... A lucerny, to chyba nawet nigdy :P
    Bardzo dobry uczynek poczyniłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Robiłam już te kluski drożdżowe i bardzo mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz wspaniałą duszyczkę! Ja też zawsze zgarniam zwierzę ta do domu ale gdy tylko mama je zobaczy to od razu, cytuję : ''Masz szybko znaleźć właściciela bo ja kolejnego zwierzaka nie chce!'' :D

    OdpowiedzUsuń
  15. To gdzie ten brzydki obiad? Bo ja tu widze same cuda :) moglabys sie pochwalic w nastepnym wpisie swoja hodowlą kiełków i opisac jak o nie dbasz. Chętnie sie dowiem bo sama nie bardzo wiem jak się do tego zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;]
      Nie ma sprawy, na dniach coś napiszę, choć nie będzie to wiedza większa niż ta od 'wujka Gugla' :P

      Usuń
  16. kluski drożdżowe? świetny pomysł, a podanie nic dodać nic ująć ;) a co do obiadku, to kurki zamieniam na... pieczarki i też będzie idealnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Kluski drożdżowe będą moje :D Zrobię i to szybko :) Słodziak z tego psiaka :D

    hehe pomyślę nad obwoźną piekarnią :D i wpadnę do Ciebie z pieczywem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kluchy drożdżowe z malinami. <3 Idealnie !
    Cenię sobie ludzi, którzy nie są obojętni na krzywdę zwierząt i potrafią otworzyć serducho aby im pomóc. To takie piękne !

    OdpowiedzUsuń
  19. Drożdże cię po prostu lubią, a ty lubisz drożdże. Kolejna drożdżowa propozycja wyszła ci bezbłędnie. Musi to o czymś świadczyć! :D
    A taką sunię to chętnie bym przygarnęła. Kocham zwierzęta i nie mogę patrzeć na ich cierpienie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak tak zgadzam się te kluski są ppppyyszne ale tych z tofu nic nie przybije ;D
    Mam nadzieję że właściciel się odnajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śniadanko wygląda pysznie! :)

    Naprawdę miło patrzeć i słyszeć, że są ludzie, którzy nie przechodzą obojętnie obok takich zabłąkanych istotek. Trzymam kciuki, żeby sunia nie była ofiarą wakacyjnego 'problemu' i szybko odnalazł się właściciel! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś wielka ! Sunia jest pięęęękna :) Te brzydkie posiłki często są naprawdę pyszne. Klusek takowych jeszcze nie jadłam... muszę to koniecznie nadrobić !

    OdpowiedzUsuń
  23. Najgorszy obiad jaki w życiu robiłam z kasza jaglana.nigdy w życiu nie tkne już więcej tego obrzydlistwa.

    OdpowiedzUsuń