sobota, 26 lipca 2014

384. Siemię lniane Zielony Nurt, zimna jaglanka z lodami i zielony obiad z młodym jęczmieniem

Cudowna pogoda i w Trójmieście się załamuje. 
Równowaga w naturze musi być, a odzyskawszy swój dobry humor 
z uśmiechem przyjmuję (na klatę) tę zmianę. 
W końcu ileż można narażać swoją skórę spędzając dni wystawionym na słońce w ogrodzie 
na zmianę pracując i czytając książki na kocu? ;-P
Swoją drogą odkryłam jak relaksująca jest praca w ogrodzie!

Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z firmą Zielony Nurt
Wczoraj otrzymałam przesyłkę z produktami a w niej: 
 Siemię lniane stosuję codziennie, dlatego bardzo mnie ucieszyła paczuszka, tej odmiany siemienia nie miałam wcześniej okazji próbować.
Jest to jedno z tych comfort food, które spożywa się często ,,bo zdrowe" i równie często nie zdając sobie sprawy dlaczego właśnie jest taką skarbnicą zdrowia w postaci małych, brązowych ziarenek.
Dziś sprzedaję Wam kilka informacji o siemieniu lnianym ;)

Czym jest siemię lniane?

Pytanie na pozór banalne. Właściwie kto by o to pytał?
Dlaczego ziarenka nazywa się siemieniem- nie wiem.
Siemię lniane to po prostu nasiona lnu określane tak, gdy używane jako środek medycyny naturalnej. Warto podkreślić, że siemię w ziarenkach jest bardziej wartościowe niż siemię mielone.

Dlaczego tak wartościowe?

Zawierają bardzo dużą ilość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych
Zawierają niesamowicie dużo błonnika (ok. 27%)
Są bogate w łatwo przyswajalne białka egzogenne
Posiadają witaminy z grupy B oraz E, związki śluzowe, kwasy organiczne i sole mineralne (m.in.: cynk, wapń, magnez, żelazo)

Na co działa?

W sumie to... na wszystko.

Łagodzi podrażnienia przewodu pokarmowego, chroni żołądek podczas kuracji antybiotykowej
Zapobiega zaparciom, a także działa pomocniczo przy biegunkach
Obniża poziom złego cholesterolu
Łagodzi objawy suchego kaszlu
Działą jako antyoksydant, chroniąc przed nowotworami
Ma działanie przeciwzapalne
Stosowane zewnętrznie do okładów przy suchej skórze i trądziku zmiękcza ją i poprawia jej stan
Przyspiesza regenerację błon śluzowych i naskórka
Obniża poziom cukru we krwi

Jak stosować?

Można stosować na setki sposobów.
Najprościej przygotować a'la kisiel zalewając 1-2 łyżeczki siemienia szklanką gorącej wody i zamieszać.
Można odcedzić lub nie i po prostu pić np. posłodzone miodem nawet 2-3 razy dziennie.

Siemię lniane jest jednak tak uniwersalne, że można je dodawać do dosłownie wszystkiego. Począwszy na płatkach, kaszach, muesli, poprez koktajle, po wypiek pieczywa z jego dodatkiem.
Można również stosować zewnętrznie na zmiany skórne w postaci okładów lub jako maseczka do włosów.

Z doświadczenia swojego i rodziny wiem, że nie są to puste słowa, a siemię jest wręcz od wieków używane jako na prawdę skuteczne lekarstwo. 
Właśnie siemię lniane przynosi ulgę mojemu tacie, gdy odzywają mu się wrzody, a mama zapomniała o zaparciach odkąd regularnie je spożywa.
Ja dodaję siemię lniane właśnie w ziarenkach zawsze do kasz, owsianek, dań wytrawnych, jogurtów itd.

Zachęcam do zakupów w sklepie Zielony Nurt  :)



Miseczkowe śniadanie z lodówki już za mną chodziło, więc nie mogło być dziś nic innego.
Dacie wiarę, że pierwszy raz zrobiłam jednoskładnikowe lody bananowe?






Waniliowa jaglanka jogurtowa z lodami bananowymi, porzeczkami, cytrynkami, ziarnem kakaowca, cynamonem

Przepis:

60g kaszy jaglanej
Łyżka siemienia lnianego Zielony Nurt
1 i 1/3 szklanki wody
Szczypta soli
180g jogurtu naturalnego (kubeczek)
Ziarenka z 1/2 laski wanilii

Plastry mrożonego banana, porzeczki, cytrynki w syropie z cynamonem i rumem, ziarno kakaowca, cynamon

Kaszę prażymy na suchej patelni aż zacznie orzechowo pachnieć.
Płuczemy na sitku pod zimną wodą.
Wrzucamy do wrzącej wody i gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem ok 13 min. nie mieszając.
Do jeszcze gorącej kaszy dodajemy ziarenka wanilii, sól i siemię lniane, mieszamy.
Gdy ostygnie dodajemy jogurt, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.


Obiecałam wczoraj również przepis na obiad z wykorzystaniem zielonego jęczmienia 
otrzymanego od firmy Plus Zdrowia.



Omlet z warzywną potrawką z cukinią i zielonym groszkiem, awokado, grana padano,
kiełki, ogórki kiszone i domowy chleb pszenno- żytni z ostropestem

Przepis:

2 jaja
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka zielonego jęczmienia w proszku

Olej kokosowy do smażenia

Mała marchew
Pół dużego pomidora
Ćwierć cebuli
Garść zielonego groszku
Kawałek dyni
Kilka plastrów cukinii
Sól, pieprz, ostra i słodka papryka, curry
Świeża bazylia, suszony majeranek


Na niewielkiej ilości oleju kokosowego smażymy cebulkę i pokrojonego pomidora.
Dodajemy cukinię, dynię, startą na grubych oczkach marchewkę.
Doprawiamy przyprawami i ziołami, dusimy dodając pod koniec groszek.

Jajka ubijamy z dodatkiem jęczmienia i otrąb, wylewamy na niewielką ilość oleju kokosowego, smażymy pod przykryciem na wolnym ogniu z jednej strony, przekładamy na chwilę na drugą stronę, nakładamy potrawkę, przekładamy na talerz i podajemy z dodatkami.

Pytania?
Cukinia 2014Zielony groszek na różne sposoby
Pam.

* Informacje do wpisu zaczerpnięte z:

http://skarbnicawiedzy.blox.pl/2009/05/Wlasciwosci-zdrowotne-siemienia-lnianego.html
http://portal.abczdrowie.pl/wlasciwosci-siemienia-lnianego
http://zielonynurt.pl/pl/product/84/siemie-lniane--szafir-
http://pl.wikipedia.org/wiki/Siemi%C4%99_lniane

18 komentarzy:

  1. Pyszne sniadankojak zwykle :) wstawiaj czesciej propozycje na inne posiłki. Weszlam na ta strone i troche za drogo :(

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja wciąż tych lodów nie robiłam! :<
    lodówkow ajaglanka również przede mną! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie dam wiary, ze lody bananowe pierwszy raz hahahah. I jak wrażenia ? :D
    Obiad prezentuje sie bosko, może być pysznie i bez mięsa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo, widzę, że nie tylko do mnie dotarła podobna paczuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie za długo czekałaś z tymi lodami! ;)
    Siemię najlepiej w formie mielonej (własnoręcznie, oczywiście) - osłonka jest bardzo odporna na procesy trawienne, a z całych ziaren naprawdę niewiele się zyskuje.
    Nie potrafię się tak rozdrabniać - ćwierć cebuli, pół pomidora :P Od razu leci w całościach ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha no tak, nie można się ciągle wylegiwać na słońcu, bo za 20 lat odwdzięczy nam się pomarszczeniem :D
    Ja zamiast siemienia używam lnu mielonego jako zagęszczacza owsianek/kasz etc. Pyszności, a jakie zdrowe! :)
    Jednoskładnikowych bananowych lodów nadal nie jadłam. Twoje śniadanie tak idealnie letnie i orzeźwiające <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, nie wytrzymałam i zrobiłam dzisiaj te lody bananowe... POEZJA, mogłabym już nie jadać innych! :D

      Usuń
  7. U mnie też dziś lodówkowa! :D Twoja zachęca samym wyglądem *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaglanka na zimno jest pyyszna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka dni temu też po raz pierwszy zrobiłam lody bananowe i nie przypuszczałam, że można się nimi tak zasłodzić! :D
    Potwierdzam zbawienne działanie siemienia lnianego. Polecił mi go lekarz na problemy żołądkowe. Piłam go z sokiem i piekłam z niego ciasteczka :) Na zbuntowany żołądek działa niczym kojący balsam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na suchą skórę też.Wiem bo wypróbowałam.

      Usuń
  10. Śniadanko jak zawsze pierwsza klasa ale obiadek wymiata po prostu :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz robiłaś bananowe lody?! :O I widzisz ile traciłaś! Heh ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawe przepisy ;)

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Smak lodów bananowych jest bezcenny . Ja zawsze maczam podaję je z masłem orzechowym <3
    Gratuluję współpracy ;)

    OdpowiedzUsuń