wtorek, 29 lipca 2014

387. Pierogi po raz pierwszy i olej z pestek słonecznika

Nie wiem co takiego noc ma w sobie, że tak bardzo potrafi zniekształcić wszystko. 
Myśli, odczucia, emocje, plany. 
Pewnie to za sprawą przełączenia się fal mózgowych, ale mimo wszystko zadziwia mnie w jaki sposób burza nocą staje się tak przerażająca podczas gdy w dzień nie robi na mnie wrażenia, 
plany, marzenia, obrazy wydają się tak realne, namacalne, jakby rano wszystko co w głowie się zrodzi miało stać się prawdą. 
I pojawia się tyle myśli. Tak wiele,a  jedna bardziej niemożliwa od drugiej.
W nieprzespanych nocach jest coś magicznego ;)



Aż zabawne ile razy, albo ile naście razy zarzekałam się, że zrobię pierogi na raz. 
W tym czasie zrobiłam kilka pełnowymiarowych partii ,,do domu" i ani razu dla siebie śniadaniowych.
W końcu udało mi się to zmienić i mam nadzieję, że szybko powtórzę ;D






Razowe pierogi z twarogiem, konfiturą z bzu i borówkami z malinami, jogurtem, tahini, gorzką czekoladą

Przepis:

55g mąki pszennej razowej
20g mąki pszennej
Szczypta soli
40ml gorącej wody

Kawałek twarogu (ok. 1/4- 1/3 kostki)
Garść borówek
Konfitura z czarnego bzu (duża łyżeczka)

Maliny, tahini, gorzka czekolada

Mąki przesiewamy do miseczki razem z solą, mieszamy drewnianą łyżką dolewając wodę aż do połączenia składników.
Przekładamy na blat i wyrabiamy gładkie ciasto.
Owijamy w folię spożywczą i odstawiamy an pół godziny.
Po tym czasie formujemy wałek, kroimy w kawałki i każdy wałkujemy.
Nakładamy twarożek i lepimy pierogi.
Gotujemy w osolonym wrzątku z kapką oleju ok. 3 minuty od wypłynięcia. 
Podajemy z dodatkami.

Przypominam o promocji u Aniołów.


Z innej beczki.

O tym jak ważne są zdrowe tłuszcze w naszej diecie mam nadzieję, że nie muszę uświadamiać nikogo. To właśnie w nich rozpuszczają się niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu witaminy: A, D, E, K. Wpływają korzystnie na stan naszej skóry, włosów, paznokci, a także na układ nerwowy usprawniając przepływ impulsów.

Zazwyczaj tłuszcze spożywam w postaci oleju kokosowego, awokado oraz orzechów.
Bardzo dobrą alternatywę dla nich stanowi olej z pestek słonecznika firmy Zielony Nurt.
Idealnie nadaje się do wielu potraw, jego smak jest bardzo delikatny, powiedziałabym aksamitny wręcz, choć to nietypowe określenie.
Dodany do potrawy- czuć że jest, ale jakby go nie było, co bardzo mi odpowiada, bo na przykład specyficznego smaku oliwy nie jestem w stanie zdzierżyć.

Aż dziwne, że zaledwie niewielka ilość oleju na twarogu, w surówce czy na rybie potrafi w tak ciekawy sposób wydobyć z nich właśnie 'to coś'.

Polecam Wam spróbować przemycać zdrowe oleje i przede wszystkim nie bać się ich! :)

Oto co można wyczytać z etykiety oleju:

Olej słonecznikowy pozyskujemy z najwyższej jakości ziaren słonecznika tłoczonych na zimno. Unikalna technologia zachowuje w pełni walory smakowe oraz zdrowotne naszego oleju. Charakteryzuje go bogactwo kwasów wielonienasyconych oraz witaminy E, które w dużej mierze są odpowiedzialne za obniżenie poziomu cholesterolu oraz wspomaganie i stymulowanie naszego układu odpornościowego. Olej słonecznikowy ma także szerokie zastosowanie w kosmetyce, stosowany na skórze ogranicza powstawanie zmarszczek oraz utrzymuje nawilżanie skóry.
Należy stosować go na zimno jako dodatek do surówek , oraz potraw duszonych i gotowanych. Nie należy go podgrzewać do temperatury 100 stopni.
Bez dodatku konserwantów. Trzymać w chłodnym miejscu z dala od źródeł światła.



A tu moja propozycja:




Grillowane warzywa- marchew, pietruszka, seler
Jajko na miękko, twaróg z rzodkiewką, solą i pieprzem, ogórek z płatkami papryki i bazylią
Wszystko polane olejem z pestek słonecznika

Pytania?

Pam.

28 komentarzy:

  1. Ale przecież te pierogi z obiadu można równie dobrze zjeść na śniadanie i też będzie dobrze. No chyba, że nie ma opcji żeby jakiekolwiek się ostały ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo smacznie u Ciebie :) Ja również uważam, ze pierogi na śniadanie to nic złego ;) Pamiętam jak raz zostały z obiadu pierogi ruskie (5 czy 6 sztuk) to zeby się nie zmarnowały to rano przesmażyłam je sobie na oleju z suszonych pomidorów :) Przyznam, że bardzo smaczne wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że kiedyś potrafiłam zjeść pierogi na śniadanie, obiad i kolację. Chyba nigdy mi się nie przejadły. Uwielbiam w każdym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne te pierogi - takie równiutkie (:
    brr, nie znoszę burzy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Noce są magiczne, absolutnie. Jedynie nie lubię budzić się w środku nocy i zaczynać rozmyślać, szczególnie, gdy mam coś do zrobienia, bo wszystko wydaje mi się wtedy takie nierealne, ciężkie, pełne przeszkód...
    Sama pierogów nie robiłam, nie mam wprawy przy wyrabianiu ciasta coś za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Egoistyczne pierogi w letnim wydaniu ? Chcę takie i już <3
    Ja nie znoszę burzy , wczoraj ledwo co by mnie nie spotkała jak jechałam na rowerze ...

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa propozycja, obiad czy kolacyja ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w porze obiadowej, ale niektórzy obiadem by tego nie nazwali :P

      Usuń
  8. Pierogi na śniadanie, cudo! <3
    Olej z pestek słonecznika koniecznie do spróbowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też burza przeraża bardziej w nocy niż w dzień ;p Ciekawe co ta noc ma w sobie :D ?
    Pierogi na śniadanie w takiej wersji to śniadanie mistrzów :) Pięknie podane :) ale o tym to już wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten olej zdecydowanie warto zakupić ;) w twoim wydaniu chętnie też się skuszę spróbować! tak jak ty nie wiesz co u mnie wybrać, teraz ja bym miała dylemat - bo pierożki idealne i drugie danie równie przepyszne :) szczególnie lubię warzywa z piekarnika! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty to chyba nawet jakbyś rzuciła na talerz ogryzek jabłka, to wyglądał by apetycznie :D
    A ja właśnie nocy nie lubię. Gdy znów nie mogę spać, a w głowie tłuczą się różne myśli, moim jedynym marzeniem jest ranek. Gdy słońce wschodzi,czuję, że mogę wszystko, a marzenia są na wyciągnięcie ręki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się coś nie mogę przekonać do pierogów z owocami, ale podoba mi się przepis na ciasto razowe. Myślę, że mogłoby się fajnie skomponować wraz z ruskimi :))

    OdpowiedzUsuń
  13. i wszystko, jak zawsze, przepięknie podane, no i pierogi!
    dziękuję za kolejne dodające siły słowa. musimy się koniecznie spotkać, jak będę w Gdyni!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamawiam Cię kiedyś do ulepienia śniadaniowych pierożków! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też dziś nie mogłem zasnąć - wierciłem się jakieś dwie godziny -.-

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja spałam jak suseł, burze mi nie straszne.
    Codziennie zachwycam się Twoimi śniadaniami, wspaniałe są! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie mogą w nocy okraść, a się nie obudzę hah ;) ja to tam lubię myśleć przed snem, kiedy wszyscy już śpią!
    oj takie pierogi tylko dla siebie? ależ to niezła sprawa! (:

    OdpowiedzUsuń
  18. Te pierogi i ich nadzienie to prawdziwy foodporn, jeszcze tak apetycznie podane.. Katujesz mnie tymi zdjęciami! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie burza przeraża zawsze i wszędzie - nie ważne, czy akurat mamy środek nocy, czy południe w dzień, czy jestem na środku polany w górach czy w swoim łóżku. Nienawidzę grzmotów, błysków, to coś okropnego.

    Twoje pierogi wyglądają obłędnie. Dopiero co zjadłam drugie śniadanie, a na ich widok mój brzuch zareagował głośnym burknięciem :D Zamawiam catering !

    OdpowiedzUsuń
  20. cudowne te pierogii <3
    zawsze fantastycznie podane :))

    OdpowiedzUsuń
  21. No wiesz, normalnie taaaakie śniadanko sobie sprawić to jest klasa :) Obiadek też bardzo mi przypadł do gustu i tak pięknie podany :D Nie znoszę bezsennych nocy, wtedy wszystko jakoś wyolbrzymiam...

    OdpowiedzUsuń
  22. Zabieram się za domowe pierogi chyba x czasu i nadal ich nie zrobiłam! Za gorąco na piekarnik ale na pierogi - nigdy! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja burzę uwielbiam, zarówno w dzień jak i w nocy...a najlepsze są te wieczorami, jak po upalnym dniu oczyszczają powietrze :D
    pierogi mistrzowskie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ten pierwszy raz z pierogami na śniadanie mam dopiero przed sobą :) Chętnie zjadłabym taką Twoją wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. prawdziwe pyszności: Kocham pierogi:D

    OdpowiedzUsuń