czwartek, 31 lipca 2014

389. Bułeczka z chrupiącym, lodowym koktajlem

To podchodzi pod bardzo kiepski żart. Żałosny dowcip.
W styczniu zmarł dziadek ze strony taty. 
8 lipca zmarła babcia ze strony mamy.
Wczoraj ni stąd ni zowąd telefon. Babcia nie żyje. Mama taty.
Nie byłam z nią zżyta. Niemal jej nie znałam. 
Na palcach rąk i może jednej stopy policzyłabym ile razy ją widziałam. 
Miała 94 lata. Nie jestem w rozpaczy. Jestem w szoku i to ciężkim.
Trzeci pogrzeb w tym roku. Co za seria. Co jeszcze ma nas w tym roku spotkać?


Śniadanie w większości przygotowałam wczoraj. 
Na szczęście...
Swoją drogą jedno z najlepszych. Pokochałam te mrożone jogurty a zwłaszcza te z mango. Daje tak niesamowity smak :)


 

 Drożdżowa bułeczka z patelni z ostropestem z ricottą, jeżynami, tahini, gorzką czekoladą
Mrożony jogurt: mango- brzoskwinia- morela- melon z siemieniem i orzechami włoskimi

Bułeczka:

45g mąki pszennej razowej
10g mąki pszennej
Pół łyżeczki cukru trzcinowego
Szczypta soli
Płaska łyżeczka świeżych drożdży
Łyżeczka ostropestu plamistego
3 łyżki ciepłej wody

Mąkę pszenną, drożdże, cukier mieszamy w kubeczku z 2 łyżkami ciepłej wody, przykrywamy, odstawiamy na 10 minut.
Resztę mąki przesiewamy do miski, dodajemy ostropest, sól, rozczyn i wodę, mieszamy drewnianą łyżką po czym wyrabiamy dłońmi. Formujemy kulę, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na noc do lodówki. Rano smażymy bułeczkę na patelni teflonowej po kilka minut z każdej strony na bardzo wolnym ogniu pod przykryciem.

Koktajl:

Kawałek melona
Kawałek mango
Mała morela
Mała brzoskwinia
Kilka kropli soku z cytryny
Kubeczek jogurtu naturalnego
Łyżeczka siemienia lnianego
Syrop klonowy do smaku
Garść orzechów włoskich

Owoce kroimy na drobne kawałki, mrozimy przez noc.
Orzechy włoskie moczymy przez noc.
Rano owoce wkładamy do kielicha blendera, dodajemy jogurt, siemię lniane i syrop klonowy oraz sok z cytryny, blendujemy.
Orzechy siekamy, dodajemy do masy po czym mocno mieszamy, najlepiej widelcem.
Podajemy z dodatkami od razu.

Pytania?
 Letnie Orzeźwienie 2014
Pam.

26 komentarzy:

  1. Jaka rozpusta kulinarna z rana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej , kochana wyrazy głębokiego współczucia ;*
    Śniadanie to istny raz dla kubków smakowych <3
    I znalazłam u ciebie kolejne genialne połączenie smaków - jeżyny + tahini <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Po serii nieszczęść przyjdzie ta dobra seria, zobaczysz!
    A śniadaniem to mnie dziś zdziwiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie ten rok równie tragiczny po tym względem - we wrześniu umiera ojciec najlepszej przyjaciółki, w lutym dziadek od strony taty, w maju szwagier babci, mój wujek, siostrzenica babci też w maju, a w ostatnią sobotę brat mamy...
    Ważne, że Babcia dożyła tak sędziwego wieku i mam nadzieję, że odeszła w spokoju.
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  5. śmierć w tym wieku (czyt. 90+) jest rzeczą nieuniknioną. to przykre, bo każde życie jest tak samo ważne. twojemu tacie na pewno jest ciężko i musisz być dla niego silna. nie możesz się załamać.
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń


  6. widzialam wczoraj cos prawie identycznego na poranku ..

    ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale nawet nie wiem o jakim 'poranku' mówisz.

      Usuń
  7. Bardzo mi przykro. Dowiedzieć się o śmierci kolejnej osoby w tak krótkim czasie to coś okropnego, nie ważne czy było się z nią zżytym czy nie. Trudny rok dla waszej rodziny

    A mango po prostu wymiata w każdej potrawie/połączeniu/czymkolwiek. Cudowny owoc !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też nie jestem mocno zżyta z babcią, ale jak trafiła do szpitala to przeżyłam niezły szok. Nie wyobrażam sobie Twojej sytuacji. Trzymaj się i wspieraj tatę w ciężkich chwilach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję. Bardzo, naprawdę.
    Dziś o 5.15 mroziłem swoje cudowne mango. Pozdrawiam i ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo współczuję :( Trzymaj się.

    Dowiedziałam się, że nie jadłaś jeszcze kaszy kukurydzianej....jak to możliwe ? :D hehe trudno ci ją zdobyć...jak tak to dawaj adres podeślę ci jej troszeczkę :D

    Twoje śniadanie jak zawsze genialne :D Mrożony jogurt uwielbiam :D Będę musiała go zrobić w tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam kukurydzianą, może gdzieś się niejasno wyraziłam :P Fakt, ze jedynie w postaci smażonej/grillowanej polenty :)

      Usuń
  11. co TY robisz ze ten koktajl wychodzi Ci tak gęsty i o strukturze niczym lodów! ??

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo zamrożonych owoców i kubeczek jogurtu i tyle :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Nie. Mniej więcej 2 szklanki owoców i kubeczek (180g) jogurtu naturalnego, ja używam Zott. I blenduję póki są mocno zmrożone.

      Usuń
  14. Przykro mi z powodu babci, trzymaj się! A śniadanie wygląda mega apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Współczuję, trzymaj się. Obłędne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też jestem teraz w wielkim szoku. Ile nieszczęść i śmierci może się zdarzyć w ciągu tak krótkiego czasu. Niby normalna sprawa, śmierć. Ale nałożenie się tylu w jednym roku potrafi człowieka jakoś zdołować. Trzymaj się ciepło :*
    A dzisiejsze śniadanie mnie całkowicie urzekło. Na taką bułeczkę już od dawna mam ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  17. nawet nie wiem co napisać, bo mi mowę odjęło...
    Pam trzymaj się :*
    t abułeczka no cudownaa jest :)
    a koktajl to bajka <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś ostatnio dużo pogrzebów się słyszy...taki rok. W każdym razie Twoja babcia przeżyła piękne lata! 94 to solidny wiek.
    Śniadanie cudowne, mam nadzieję, że osłodziło Ci tę nieprzyjemną wiadomość, trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Nieprawdopodobne, tyle przykrych sytuacji w tak krótkim czasie. Pozostaje współczuć i życzyć siły na te dni.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakiś czas temu zauważyłam zależność, że jak się sypie to wiele rzeczy na raz... Współczuję i składam kondolencje..

    OdpowiedzUsuń
  21. Eh...:(
    Tyle nieszczęść w jeden rok, ale i tak silna kobitka z Ciebie.
    Łączę się w bólu i składam najszczersze kondolencje...

    :*

    A z jogurtem jeszcze nie próbowałam blenderować owocków :) Czas spróbować!

    OdpowiedzUsuń