sobota, 2 sierpnia 2014

391. Pieczony tofurnik i koktajl truskawkowy

Kilka chwil smutnych było wczoraj, ale ogólnie miło jak na taki dzień.
Szkoda, że tylko przy takich właśnie okazjach spotykam się z moją najbliższą rodziną. 
Skomplikowane stosunki u nas panują, o których nie będę Wam tu paplać. 

Powoli zaczynam odnajdować siebie. Swoją osobowość. 
Co raz wyraźniej zaczynam dostrzegać to kim chcę być, jaka chcę być, jaka nie chcę. 
Priorytety zaczynają się ustawiać. 
Widzę, że życie to droga, a ja sama wybieram w jaki sposób i w jakim kierunku zmierzam. 
Mam nadzieję, że dobre wybory zaczną u mnie przeważać nad tym destrukcyjnymi. 
Zarówno pod względem zdrowia psychicznego jak i fizycznego. I tak ogólnie.
Dobra, dosyć na dziś gadania ;]

A po wszystkim tato jeszcze na halę pojechał i przy okazji kupił mi kilogram największych i najpiękniejszych truskawek jakie jadłam w tym roku. Słodkie, polskie, czerwone skarby. 
Po raz kolejny ,,to te ostatnie" :P
Kupił też pół ogromnego arbuza i mimo, że nie przepadam za tym owocem, to ten jest wyjątkowo słodki i pyszny :)

Nie wiedziałam na co się zdecydować na śniadanie
Zupełnie nie potrafiłam powiedzieć co bym sobie zjadła. 
To co wybrałam, było świetną decyzją i powstało jedno z najlepszych śniadań. 
Długo się do tofurniczka pieczonego przymierzałam. Kremy z tofu wielbię wręcz, a placki z niego i kluseczki były tak dobre, że musiałam się i na tofurnik pieczony zdecydować. 
Nie żałuję. Polecam ;D
I właśnie tym śniadaniem sierpień witam, 
bo wczoraj nawet karty w kalendarzu zapomniałam zmienić :P







Arachidowy tofurnik z rodzynkami z brzoskwinią, migdałami, syropem klonowym
Koktajl truskawkowy na maślance z chia

Przepis:

Tofurnik:

250g miękkiego tofu*
Pełna łyżeczka mąki arachidowej
Łyżka jogurtu naturalnego
Stewia
Sok z 1/3 sporej cytryny
Pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
Garstka rodzynek

Brzoskwinia ufo, migdały, syrop klonowy

*Używam TEGO

Tofu blendujemy na gładką masę.
Jogurt, sok z cytryny, stewię, ekstrakt mieszamy ze sobą po czym łączymy z tofu i bardzo dokładnie mieszamy. Dodajemy rodzynki.
Przekładamy masę do wyłożonej papierem do pieczenia kokilki.
Pieczemy ok. 35-40 min. w 180 stopniach. Studzimy i wkładamy na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.

Koktajl:

2 szklanki pokrojonych truskawek
200ml maślanki
Łyżka nasion chia

Truskawki blendujemy z maślanką. Mieszamy dokładnie z chia, przelewamy do szklanki i wstawiamy na noc do lodówki. Przed podaniem wstawiamy na chwilę do zamrażalki.

Pytania?
Letnie Orzeźwienie 2014
Pam.

20 komentarzy:

  1. uroczy ten tofurniczek! :) uwielbiam go bardziej niż serniki! twoja wersja kusząca, tylko rodzynki jak dla mnie - out! :D koktajlu dla orzeźwienia też bym się napiła, tym bardziej z truskawek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty masz zawsze takie piekne sniadania! *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny ten tofurnik! ja coś zawsze chce kupić to tofu, ale boję się jego smaku :(
    taki tata to skarb (:
    widzisz, odnajdujesz siebie! a to chyba dobrze, co? bynajmniej ja tak bym chciała

    OdpowiedzUsuń
  4. ojeeeej, jeszce truskawki, zazdroszczę! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie śniadania, a tofurniki i wszelkie ciasta z tofu to moja słabość! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mi też on mega smakował i aż dziwne, że to praktycznie z samego tofu :)
    czasem potrzeba tragedii, czyjejś śmierci, aby się z rodziną spotkać. u mnie było i jest identycznie w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie już nawet "tych ostatnich" truskawek nie widać, a szkoda.
    Tofurniczek rules! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadasz za arbuzem? Oj, ja bym mogła jeść go kilogramami :D
    Tofu nigdy nie próbowałam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty to jednak masz genialne pomysły! :) Pycha *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ ci zazdroszczę tych truskawek, u mnie już ich nigdzie nie ma ;<
    A tego typu serniczek pragnę zrobić na moją małą rocznicę , ale oczywiście w innej wersji smakowej ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że pomimo skomplikowanych relacji i okoliczności udało Ci się miło spędzić ten dzień.
    Ja z kolei zaliczam się do wielbicieli arbuza ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyszedł idealny, kształtny i zgrabny. No i na pewno pyszny ! A tych truskawek to zazdroszczę, bardzo !

    OdpowiedzUsuń
  13. W zeszłym sezonie kupowałem truskawki w połowie sierpnia i pod koniec - pamiętam wyraźnie ;) Choć mój zamrażalnik jest już pełen truskawek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny pomysł, szkoda,że truskawek już prawie nie ma,ale zawsze można się wspomagać innymi owocami;)
    Zapraszam do mnie www.naturalnemetody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. jesli tak smakuje jak wygląda to ja go musze zrobić! :D
    koktajll <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Tymi truskawkami sobie żartujesz prawda? Pooodziel się! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. krem z tofu jadłam już i faktycznie miał niesamowitą konsystencję :D placki jeszcze przede mną, ale teraz widzę, że do mojej listy śniadań z tofu w roli głównej dopisać będe musiała tofurnik, toż to jak uwielbiany sernik prawie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale kusisz :)
    Zazdroszczę truskawek. U mnie już ich nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń