piątek, 8 sierpnia 2014

397. Scrumble z koktajlem i bób w sosie maczany

Zwyczajny dzień zahaczający o kiepski ustąpił miejsca bolesnemu popołudniowi i łzom 
niosącym taką ulgę, że dzisiejszy dzień nie może być inny niż przepełniony uśmiechem, 
nową nadzieją, energią i po prostu głupawą radością :D
I Wam życzę dziś i nie tylko dziś dużo uśmiechu ;)


Ale szoku wczoraj doznałam. To chyba tylko ja tak potrafię.
Szukałam jakiegoś pudełka lub puszki, do której mogłabym włożyć ciasto.
Szperałam po kuchni i znalazłam idealną, kwadratową puszkę, otwieram ją a tam.... PIERNICZKI ze Świąt! 
Chciałam zachować kilka sztuk, ale nie planowałam zostawić je tam do sierpnia ;D


Co zjem jakieś zwykłe śniadanie, to już mnie nachodzi ochota na pokochane przeze mnie ostatnio mrożone jogurty + dodatek.
Uzależniłam się od nich, ale wcale mi do nie przeszkadza, mam nadzieję, że Wam również ;]





Orzechowy mrożony koktajl jogurtowy (mango, ufo, morela) z syropem cytrusowym z anyżem
Waniliowo-cytrynowe scrumble z malinami, tahini, pestkami dyni, ziarnem kakaowca

Przepis:

Koktajl:

Kawałek mango
Mała morela
Pół nektarynki ufo
Pół brzoskwini ufo
Mały kubeczek jogurtu naturalnego
Łyżka mielonych orzechów laskowych + do podania
Syrop cytrusowy z anyżem

Mango, morelę i ufo kroimy na kawałki i mrozimy przez noc. Rano umieszczamy w kielichu blendera, dodajemy jogurt, orzechy laskowe i ponownie blendujemy. Podajemy od razu posypane orzechami i polane syropem.

Scramble:

50g płatków owsianych
Gorąca woda
Szczypta soli
Białko jaja
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
Łyżka soku z cytryny, skórka otarta z 1 cytryny

Maliny, pestki dyni, tahini, ziarno kakaowca

Płatki zalewamy gorącą wodą tylko tak, by je przykryła, przykrywamy i odstawiamy na noc.
Rano dodajemy ekstrakt, sok z cytryny i sól. Białko ubijamy, mieszamy z płatkami i smażymy na niewielkiej ilości oleju kokosowego jak jajecznicę. Podajemy z dodatkami.

Połączenie wanilii i cytryny sprawiło, ze to było moje najlepsze scramble  ;)


A gdy nie ma pomysłu na obiad, a upał nie sprzyja nie wiadomo jakiemu kucharzeniu z pomocą przychodzi bób. Już chyba jeden z ostatnich. Jako dziecko często taka jadałam z rodzicami.


Nie ma to jak miska ciepłego bobu ze szczyptą soli i maślaną nutą, a do maczania keczup lub sos. Sos, do którego przygotowania użyłam oleju z pestek słonecznika Zielony Nurt.


Przepis:

4 pełne łyżki jogurtu naturalnego
Łyżka ricotty
Łyżeczka oleju ze słonecznika
Pół łyżeczki musztardy
Sól, pieprz, suszony majeranek

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, przekładamy do naczynka i podajemy jako dodatek.



Pytania?
Letnie Orzeźwienie 2014
Pam.

22 komentarze:

  1. Super że smutek już cię opuścił , niech uśmiech teraz na dobre zagości na twoje twarzy, tego ci z całego serca życzę ;*
    Stosunkowo dawno nie jadłam scramble , chyba muszę się pokusić o jego zrobienie w najbliższym czasie ;)
    A o obiedzie wiesz co powiem , pycccha <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, mi przeszkadza tylko to, że nie mogę sobie Twojego śniadania "wyjąć" z ekranu.
    A może i ja się do bobu przekonam - obiecuję spróbować przy najbliższej okazji!

    OdpowiedzUsuń
  3. No to nieźle musiałaś zachomikować te pierniczki, że tak długo przeleżały ;) ale miła niespodzianka, nie powiem ;)
    Uwielbiam Twoje optymistyczne nastawienie do życia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba Twoj najlepszy koktajl! I pod wzgledem wizualnym i opisowym ;)
    Scaramble uwielbiam i podejrzewam, ze polaczenie wanilii i cytryny bylo MEGA :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, to niezła niespodzianka z tych pierników ;)
    Ale cóż złego w pomidorach? :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyganiaj smutek precz! Bo wpadnę i porządek z Toba zrobie!

    U mnie pierniczków to nie starczyło nawet na wigilię x.X w ramach mej łaskawości pozwolilam je zeżreć w dni przedświąteczne by nie dobierali się do,piernika staropolskiego :P

    Jej. A u mnie znowu kryzys śniadaniowy. Kopnijzesz mnie porządnie to moze zrobie coś ambitnego xD

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę wrzucić owsiankę na patelnię, bo przekładam to i przekładam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A u Ciebie jak zawsze idealnie, z dnia na dzień zaskakujesz coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierniczkowa niespodziewajka, haha, proszę bardzo - 8 miesięcy w ukryciu.
    Moja mama zawsze powtarza, że "po śmiechu zawsze następuje płacz". Dobrze wiedzieć, że działa to także w drugą stronę :)

    A takie koktajle możesz wrzucać tutaj codziennie z jakimś pysznym dodatkiem - jest lato, więc nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczyno ja mam jeszcze 6 ostatnich pierniczków w swojej puszcze i nadal o nich pamiętam :D hehe ciągle dojrzewają :) Śniadanie pierwsza klasa, idealnie jak zawsze :) Po raz kolejny zazdroszczę koktajlu :)
    Bobik podany w najlepszym wydaniu aa ten sos do niego zabieram :) Mistrzyni w każdym calu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nic tak nie koi jak łzy. nie od dziś wiadomo, że po burzy zawsze wychodzi słońce :) życzę Ci kochana aby te chwile słabości tylko Cię wzmocniły.
    haha, przez te owoce 'ufo' śniadanie wyszło wręcz kosmiczne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam bób! Tyle go w tym roku zjadłam, wchodzę do Ciebie i znów mam na niego ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wreszcie na wesoło! :)
    Śniadanie wygląda cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  14. te Twoje koktajle to mistrzostwi świata!
    jak ty to robisz, że każdy mnie tak zachwyca! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie bobu już dawno nie widziałam, a szkoda, bo bardzo chciałam spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  16. O jak miło się czyta o twojej zmianie humoru. Mam nadzieję, że już tak zostanie na dłużej! :)
    A scramble jeszcze nigdy nie robiłam. Aż się boję jak się do niego zabiorę. Teraz przynajmniej mam jakiś sprawdzony przepis i chyba nie ma się czego bać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Scramble muszę spróbować koniecznie :)
    Hmm wiesz.. Ja lubię sobie czasami popłakać tak dla "oczyszczenia" właśnie (i nie chodzi tu o oczyszczenie gałek ocznych haha :D) i pomaga, cholernie pomaga. Zastanawiam się, co w tym jest, że łzy tak koją.
    Pierniczki ze świąt, poważnie? hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cięgle u Ciebie jest, a ja... nigdy nie jadłam bobu!
    Nie dajesz jednak o nim zapomniec :D
    A scramble i jogurt pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. z tymi pierniczkami to przesadziłaś haha ;p choć j kiedyś, pamiętam, mikołaja ze świąt w czerwcu jadłam ;) daj spokój, ja pokochałam Twoje mrożone jogurty, na tyle, że teraz sama się nimi zajadam :D w sumie to nie tylko ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. zawsze zazdroszczę Ci Tych koktajli a sama jeszcze nie robilam, co jeden to lepszy robisz 😊 byś sie podzieliła bo ja to chyba nigdy nie zrobie 😉

    OdpowiedzUsuń
  21. te sniadanie jest genialne, i ten bob wszystko jest tak pyszne *.*

    OdpowiedzUsuń