poniedziałek, 11 sierpnia 2014

400. MIXIT

Jak wczoraj wspomniałam dzisiaj nietypowy (czterechsetny) wpis.
 Napiszę kilka słów o firmie, z którą niedawno nawiązałam współpracę.

MIXIT to firma, której produkty, a właściwie produkt niektórzy z Was mieli ostatnio okazję spróbować. 
Dlatego też bardzo pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że to właśnie do mnie, a właściwie do mojego bloga zapukał MIXIT.


Słowem wstępu Mixit to nie są po prostu płatki, zwykłe muesli, a możliwość wykazania się własną inicjatywą stworzenia swojej mieszanki idealnej.

W pierwszej kolejności zapraszam Was na stronę internetową.
Zdecydowanie jest warta opowiedzenia kilku słów.

Dla mnie przeglądanie tej stronki jest niczym wycieczka ;P
Fantastyczna szata graficzna, łatwość w obsłudze, dopracowanie w każdym calu tak by tworzenie muesli było dla klienta niemal przygodą, świadczą o niezwykłej kreatywności i zaangażowaniu całych siebie przez autorów tego projektu.

No to jedziemy ;)

Zaczynamy od wybrania podstawy swojego muesli. 
Już tu różnorodność jest ogromna, choć nie przytłaczająca. 
Jako bazę możemy wybrać jednolite zboże, lub jedną z wielu mieszanek. 
Klikając na nie możemy dowiedzieć się jakie płatki skrywają się pod ciekawą nazwą 
(jak np. Słońce w każdym z nas). 
Gdy w mieszance czegoś nam brakuje, możemy podstawową mieszankę rozszerzyć. 
Coś dla siebie znajdą także bezglutenowcy, odchudzacze, marudni jak i niewybredni.

Następnie płynnie (co ważne, nie trzeba przewijać strony do początku i dłubać w zakładkach, 
a wystarczy po wybraniu bazy kliknąć dalej) przechodzimy do suszonych owoców. 
Do wyboru, do koloru, przeróżne, kwadratowe i podłużne. 
Owoce liofilizowane, suszone, chipsy owocowe. Tylko jak tu się zdecydować...

Dalej mamy orzechy. Podobnie jak w przypadku owoców- wachlarz wyboru niemal bez ograniczeń. Od orzeszków ziemnych, przez brazylijskie, pistacje, pini po macadamię.

Wreszcie dodatki. 
Przez przyprawy- wanilia, cynamon, po czekoladę, ziarna kawy, po żelki. 
Wiele, wiele dodatków, które można bez wyrzutów sumienia ładować do muesli

Najlepsze na koniec? A no. 
Muesli możemy władować do tuby wybranej przez siebie, a nawet możemy sami 
wybrać nazwę naszej mieszanki.

Trochę formalności i zaczyna się zabawa w miksowanie, a raczej mixitowanie
ale to już nie do nas należy ;]

Po kilku dniach możemy otworzyć zapakowane w ochronną folię muesli i zajadać.
Jak i z czym chyba nie muszę mówić. 
Muesli jest idealne na takie okazje jak dziś czyli szybkie śniadanie przed wyjazdem,
również podczas spokojnego, leniwego poranka, gdy chcemy się powoli delektować czymś pysznym, co ja na pewno zrobię po powrocie.

Firma oferuje również gotowe mieszanki, a także małe mieszanki do kieszeni, które można zawsze mieć ze sobą i na przykład chrupnąć na sucho :)


Zdjęcie przy słoiku lidlowskiego masła orzechowego zrobiłam po to, by pokazać rozmiar tuby (całkowicie wypełnionej płatkami), który mnie osobiście bardzo zaskoczył.

Przyznam szczerze, że miałam ogromny problem ze zdecydowaniem co chcę zmiksować.
Kilkukrotnie dodawałam i odejmowałam składniki, aż w końcu powstał mój malinowyporanek :]






W miłości tkwi ziarno - płatki i chipsy owsiane, płatki pszenne i żytnie oraz jęczmienne
rozszerzone o pełnoziarniste płatki gryczane.
Do tego czarna porzeczka w polewie jogurtowej, żurawina w karobie,
pistacje, orzechy Macadamia,
skórka z pomarańczy, mango, maliny,
ziarna kawy w czekoladzie.




A co wchodzić będzie w skład Waszej mieszanki?

I na szybko moje śniadanie. 

Jogurt naturalny z nektarynką, malinami, jeżynami i muesli Mixit.
Nie byłabym sobą, gdybym nie polała całości moją nową miłością- syropem cytrusowym z anyżem ;)


Pam.

22 komentarze:

  1. Miałam dokładnie taki sam problem z wyborem dodatków :D
    Twoje musli jest idealnie i pysznie skomponowane <3
    Gratuluję 400 śniadania i życzę ci miłego pobytu w Warszawie;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa z tym, że można wybrać sobie składniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mimo, że za musli jakoś nadzwyczajnie nie przepadam, to sam fakt możliwości skomponowania go samemu zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję smacznego musli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie czekam na moją tubę. Jak dla mnie super sprawa, bo komponowanie własnego musli sprawiło mi dużo frajdy haha :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny ten mixit, zazdroszczę wam wszystkich tych tub! :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Udanego wyjazdu! :) Świetna ta mieszanka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje oczy zaświeciły jak zobaczyłam czarną porzeczkę w polewię jogurtowej, to musi być cudo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dosłownie wszyscy kuszą tym musli! Podoba mi się taka idea, wybranie tego, co się lubi. Nikt nie znajdzie w swoi musli tego, czego nie lubi :) Fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna sprawa z tym musli! :) A śniadanie wyczarowałaś świetne *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstyd się przyznać,ale...nie lubię musli ani granol.
    Po początkowej fascynacji jedno z lepszych musli(za którym szalałam) ponad rok stało nietknięte w szafce kuchennej...;)

    OdpowiedzUsuń
  12. i ja czekam na tubę :>
    dla mnie też to była niezła frajda to komponowanie :D
    udanego wyjazdu Pam, baw się dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam awersję do anyżu... chyba głównie po żelkach anyżowych z dzieciństwa :D
    Zazdroszczę Ci tego musli, musi smakować fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę, że letni wzór tuby robi furorę ;D też byłam zaskoczona jej wielkością, zdecydowanie opłaca się inwestycja w takie musli :)
    no i kusisz tym syropkiem niesamowicie, jak już zrobię zakupy w Anielskich Przysmakach to chyba majątek tam zostawię ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję współpracy! muszę przyznać, że całkiem smaczną mieszankę sobie skomponowałaś :)
    kochana, baw się dobrze! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. swietna miesznkę skomponowalas <3 !

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale smakowitości :) Takie musli mogłabym jeść codziennie na śniadanie i na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietna wspolpraca, zazdroszcze troche. ;d
    Kocham orzechy macadamia, twoja mieszanka na pewno by mi bardzo posmakowala!
    aa i gratuluje 400 postu, ciesze sie, ze jestes tu, bo Twoj blog jest jednym z najlepszych, wedlug mnie. Lubie czytac Twoje posty, ogladac zdjecia i czerpac inspiracje z przepisow.

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę, że Twoja współpraca z MIXIT przynosi firmie profity - coraz więcej klientów wśród osób Ciebie podczytujących :-). I dobrze, bo idea jest świetna- firma ewidentnie wypełniła lukę w rynku. Sama też po przeczytaniu Twojego wpisu się skusiłam i nie żałuję. Mam tubę zieloną- wiosenną, a w środku wszystko co najpyszniejsze ;-) Jestem zachwycona samym pomysłem, ale poza tym super, że dla każdej mieszanki obliczają wartości odżywcze. To jest ogromny plus, bo przecież można kupić produkty i samodzielnie sobie zmiksować, ale komu by się chciało zliczać te gramy i kalorie z różnych ziarenek, płatków i dodatków. Dla mnie IDEALNY patent :-)

    OdpowiedzUsuń