sobota, 23 sierpnia 2014

411. Placki z figą i gorgonzolą, cytrynki z żurawiną i jabłkowo- orzechowe muffiny z kruszonką


Jeden przymiotnik najtrafniej opisuje smak dzisiejszego śniadania- obłędne.

Ale ja mogłabym ograniczyć się do dwóch jego składników- fig i miodu.
Temu stworzonemu dla siebie duetowi nic więcej nie potrzeba.
Pomimo całej dynio- manii, soczystych gruszek i różnorodnych śliwek 
to właśnie w figach zamyka się dla mnie wszystko do czego podświadomie tęsknię, 
mimo miłości do lata.

Do skracających się dni i wydłużających wieczorów.
Bardziej rześkich poranków i chłodniejszego powietrza o zmroku.
Do pary unoszącej się znad herbaty i co raz to cieplejszych kolorów liści...




 Pszenno- żytnie placki z figą, malinami, orzechami włoskimi, miodem gryczanym, gorgonzolą

Przepis:

25g mąki żytniej
15g mąki pszennej razowej
15g mąki pszennej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Małe jajko
Łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki mleka

Olej kokosowy do smażenia
Figa, maliny, gorgonzola, orzechy włoskie, miód gryczany

Jajko i jogurt ubijamy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę i ubijamy dodając mleko do odpowiedniej konsystencji.
Odstawiamy na noc do lodóki. Rano smażymy na patelni przetartej olejem kokosowym z obu stron pod przykryciem.
Podajemy z dodatkami.


Obok miodu gryczanego, który chyba wygrałby ranking najczęściej używanych przeze mnie dodatków śniadaniowych polecam również cytrynki z żurawiną.

Idealne do herbaty, wody, a syrop z nich jako dodatek do czegokolwiek.
W przeciwieństwie do poprzednich przetworów z cytrusów jakie próbowałam, cytrynki z żurawiną nie pływają w klarownym syropie, a w mocno różowym, gęstszym, ze strzępami żurawiny. 
No niebo w gębie!



Kolejny z przetworów Anielskich, który ogromnie mi smakuje i mogłabym się nawet posilić 
o jakiś ranking, ale po co macie się sugerować moją opinią. 
Lepiej spróbować samemu, a promocja na przetwory trwa i zachęca. 



A na deser zapraszam na babeczki jabłkowo- orzechowe z kruszonką. 
Doobra przyznaję się, że zrobiłam je już jakiś czas temu i nie ma już na co zapraszać, 
ale ze wstawieniem przepisu zawsze mi było nie po drodze :P
Pyszne, aromatyczne, miękkie. 
Pieczcie koniecznie :)





Babeczki:

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki oleju rzepakowego
2 jajka
2 małe jabłka (u mnie ogrodowe ananasówki)
6 łyżek cukru trzcinowego (lub więcej)
3 łyżki rodzynek
3 łyżki mielonych orzechów laskowych
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki cynamonu
Szczypta soli i imbiru

Kruszonka:

2 czubate łyżki mąki pszennej
Czubata łycha masła orzechowego
2 płaskie łyżki cukru trzcinowego


Jabłka myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
W misce miksujemy olej, jajka i jabłka, cukier, mielone orzechy laskowe.
Przesiewamy mąkę, proszek, sodę, sól i przyprawy, krótko miksujemy.
Dodajemy rodzynki i mieszamy.
Przekładamy do formy na muffiny, posypujemy kruszonkę przygotowaną z mąki, masła orzechowego i cukru trzcinowego.
Pieczemy ok. 20- 25 minut w 190- 200 stopniach.


Pytania?

Jedz polskie jabłka

Pam.

26 komentarzy:

  1. wiedziałam, że jak tu wejdę to zrobię się strasznie głodna! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. Porwałabym i placki i muffinki, obłęd :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem co lepsze... placki czy muffinki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śniadanie to istna eksplozja smaków *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Śniadanie to istna eksplozja smaków *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Pominę opisanie mojego ślinotoku na widok Twoich placków, bo na figi czekam cierpliwie i doczekać się nie mogę, ale te muffinki - BŁAGAM PODZIEL SIĘ *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko prezentuje się przesmakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dekoracja przy śniadaniu - obłędna!
    Aaa, wpadam na babeczkę, mimo, że już ich nie ma :P Pomysł na kruszonkę z masła orzechowego jest przegenialny *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Te placuchy to iście grubasy Ci wyszły ;)
    O, figi też lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bogactwo smakow :))

    Dzięki za udział w akcji, pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja widzę obłędne śniadanie i obłędne muffiny :D Normalnie istny obłęd :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja jeszcze nigdy nie jadłam świeżej figii, a szkoda bo bardzo ciekawi mnie jej smak. mam nadzieję, że w końcu ją gdzieś dostanę :)
    skoro zapraszasz, to chętnie wpadnę na muffinkę lub dwie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Muffinki, placuszki...Nie wiedziałabym na co się zdecydować :) a zdjęcie nr3, to mój faworyt, nie mogę oderwać wzroku :D

    OdpowiedzUsuń
  14. piękne muffinki, ale dzisiejsze śniadanie wygrywa - stęskniłam się już za smakiem fig, a z miodem zdecydowanie świetnie smakują :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba zaczyna mi burczeć w brzuchu..
    Cudowne muffinki i placki też wspaniałe! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja próbuję powstrzymać ślinotok po zobaczeniu muffinek.. obłędne *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. kocham to śniadanie za połączenie fig i gorgonzoli! :>

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy w Polsce nie widziałam świeżej figi, tylko suszone. Ale pamiętam, że kiedyś w Chorwacji często je kupowaliśmy od tamtejszych 'ulicznych' sprzedawców :) Babeczki kradnę! Ok, przepis na babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To dla mnie bez sera! :D I muffinkę poproszę ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie jeszcze nie ma świeżych fig a, szkoda bo już mam na nie straszną ochotę ;<

    OdpowiedzUsuń
  21. babeczki i placki... obłędnie wyglądają <3 masz talent, oj masz ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. już wiem z czego w przyszłości będę robić kruszonkę :)

    OdpowiedzUsuń