niedziela, 24 sierpnia 2014

412. Cytrynowo- dyniowy serniczek z muesli + chleb sodowy z ostropestem

Byliśmy wczoraj u dziadków na cmentarzach.
Po zapaleniu świeczki wracamy mijając nowo- nastawiane groby.
Zerkam na jedną z tabliczek. I oczom nie wierzę. 
Koleżanka z podstawówki. Z klasy. 
Z gimnazjum z równoległej.
Mieszkająca kilka ulic dalej. Czasem się mijałyśmy. 
Czasem padło 'cześć', czasem szybki uśmiech z serii 
''wiem że to ty i wiem, że ty wiesz że to ja, 
ale ja akurat szukam czegoś w torbie a ty piszesz sms'a".
Człowiek jest. Człowieka nie ma.

Tyle w temacie.
Za dużo śmierci w tym roku...


W zamyśle miał być serniczek gotowany. 
Tyle ich ostatnio na blogach widziałam, sama kilka razy zrobiłam. 
Jednak dla mnie najlepszy serniczek to serniczek pieczony i basta. 
Wbrew pozorom nie jest bardziej pracochłonny, bo przecież nie my pieczemy a piekarnik, 
owszem czasu więcej trzeba, ale mi taki bardziej smakuje.
Dyniowy oczywiście. Najlepszy :D






Cytrynowo- dyniowy serniczek z czekoladą z jogurtem, muesli Mixit, cytrynkami, jeżynami i malinami

Przepis:

150g twarogu
50g ricotty
3 czubate łyżki pure z pieczonej dyni
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka soku z cytryny
Skórka otarta z cytryny
Jajko
Gorzka czekolada
Stewia,
Szczypta soli

Jogurt naturalny, cytrynki z żurawiną, muesli MixIt, jeżyny, maliny

Twaróg, ricottę, dynię ucieramy ze sobą.
Dodajemy stewię, sól i rozbełtane jajko, mieszamy bardzo dokładnie.
Dodajemy sok i skórkę z cytryny, jogurt i posiekaną czekoladę, mieszamy.
Przekładamy do naczynka żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia.
Pieczemy w kąpieli wodnej 35 w 180 stopniach luźno przykryte folią aluminiową w 180 stopniach. Studzimy w zamkniętym piekarniku. Odstawiamy na noc do lodówki.
Podajemy rano z dodatkami.

I chleb, tym razem nie na drożdżach a na sodzie.
Pszenno- żytni z ostropestem.



Przepis:

200g mąki żytniej
150g mąki pszennej
50g mieszanki otrąb
4 łyżki ostropestu plamistego
Czubata łyżeczka sody oczyszczonej
300ml maślanki


Mąki przesiewamy do miski razem z sodą.
Dodajemy otręby i ostropest, mieszamy dokładnie.
Dolewamy maślankę, mieszamy drewnianą łyżką do połączenia składników.
Wyrabiamy na blacie kilka minut, formujemy rulon, wkładamy do keksówki i pieczemy 35-40 minut w 190 stopniach.
Kroimy dopiero po całkowitym wystudzeniu.

 
Pytania?


Pam.

23 komentarze:

  1. Zaprawdę deprymujące zaskoczenie ... aż trudno mi to sobie wyobrazić.
    Nie będę tutaj nic wychwalać, bo to by brzmiało głupio w kontekście, ale jeżyny to bym porwał :P

    OdpowiedzUsuń
  2. To smutne, że ludzie tak szybko i niespodziewanie odchodzą :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Smutne, jak tak nagle ktoś odejdzie. A zwłaszcza osoba młoda..

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z tobą , za dużo śmierci w tym roku a najgorsze jest to że umierają co raz to młodsze osoby ...
    Serniczek wiadomo, pppyycha <3

    OdpowiedzUsuń
  5. pieczony niezastąpiony, a dyniowy od razu przypomina mi jesień :)
    wpraszam się na kanapki z tego pysznego chleba :D

    OdpowiedzUsuń
  6. To, co napisałaś na początku z owym mijaniem się... Takie prawdziwe, cholernie prawdziwe...
    Dynia, wszędzie dynia, tylko nie u mnie! :(

    OdpowiedzUsuń
  7. oczywiście, że dyniowy najlepszy- podzielam Twoją fanaberię na dynię!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wchodząc dzisiaj tutaj, myślałam czy znów będzie dynia i nie zawiodłam się ! :D
    Idealny serniczek, muszę koniecznie wyprobować, może jutro :)?

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziś bez kojtajlu? P.s. Ja się chyba na prawdę do Ciebie wprowadzę 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, te Twoje dyniowe pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mi też o wiele bardziej smakują serniczki pieczone :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty jedyna mnie doceniasz i moje starania !
    A właśnie jem czekoladę i zapijam herbatą miętową


    A może lepszy jeden rok przeklęty naznaczony śmiercią i potem kilka lat spokoju od takich tragedii? :*

    OdpowiedzUsuń
  13. nie ma nic gorsze niż śmierć.

    piękny ma kolor ten serniczek! aż miło popatrzeć (:

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama nie wiem czy wolę te gotowane czy pieczone... W każdym wypadku twoje oby dwa podbijają moje kubki smakowe! Jesteś po prostu genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To ciacho.. ja też chcę takie na śniadanie! Najlepiej, jakby mi ktoś jeszcze podał do łóżka z gorącą kawką :d

    OdpowiedzUsuń
  16. Dyniowy - oczywiście musiał być obłędny (:

    OdpowiedzUsuń
  17. Całe życie przed sobą, to przykre.
    A ten dyniowy serniczek to coś z czym najbardziej kojarzy mi się Twoja osoba dyniowego pedofila :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny post! ;))

    Pozdrawiam

    _______________

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Dynia opanowała śniadaniowce! :)
    Dzięki Tobie chyba nie brakuje mi na nią pomysłów i nigdy nie mogę się zdecydować na jaką wersję mam ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja jeszcze dyniowego sezonu nie otwarłam. Patrząc na twoje wypieki wiem, że jak najszybciej muszę to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  21. takie to smutne ;///
    sniadaniem i chlebem wygrywasz dzis konkurs na najlepszy wpis <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkowicie się zgadzam z ostatnim zdaniem przed opisem śniadania, ostatnio podobne słowa wypowiedziałam. Ten rok jest BARDZO dziwny...mogę się tylko domyślać szoku, który przeżyłaś. Strasznie kruche te nasze życie...

    OdpowiedzUsuń
  23. ten chlebek to cudo!
    nigdy nie pomyślałam ,żeby zrobić chleb bez drożdży...
    muszę to wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń