środa, 27 sierpnia 2014

415. Dyniowe ricotta buns z figą i borówkami

Czuć, że jesień się zbliża wielkimi krokami.  
Najwyraźniej czuję to po tym, że mam co raz mniej miejsca we własnym łóżku, pod własną kołdrą. 
Kto by pomyślał, że Goldenowi nie wystarcza sierść. 
Ale jak mi cieplutko przy okazji ;D

No i co raz więcej reklam, zapowiedzi nowych sezonów programów, seriali. 
I miliardowa edycja Tańca z Gwiazdami, a nie sory, teraz program został wzniesiony do rangi światowych: ,,Densing łiw de staaars"  :P



Mogłabym napisać coś więcej niż komentarz pogody, coś od siebie bardziej ale myśli 
zebrać do kupy nie mogę.
Koktajl pozytywów, obiekcji, pytań, odpowiedzi, pewności, zagubienia, uśmiechu, spokoju ducha, życia, niespełnienia, niepewności. 
Jest dobrze, ale nie do końca, nie wszystko. 
Nie musi być. Bo przecież nie da się tak by było idealnie. 
A może mi nie jest to dane. 
A może jeszcze nie teraz, a może źle szukam, a może robię błędy. 
Może...boję się przyznać, że nie jest źle, bo wszystko pęknie?
Ale na pewno łatwiej przychodzi mi zgadzać się z samą sobą, szanować i akceptować, 
z czego bardzo, bardzo się cieszę.


Tak dawno nie było przepysznych bułeczko- placków ricotta buns. 
No a jako, że dyniowe szaleństwo trwa, to musiałam i taką wersję tych puchaczy zrobić ;]
Najlepsze jak do tej pory. Jedno z lepszych śniadań ogólnie :)







Dyniowe żytnie ricotta buns z figą, borówkami, konfiturą z rabarbaru, tahini, słonecznikiem

Przepis:

35g mąki żytniej
15g mąki pszennej
Łyżka mieszanki otrąb
Pół łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli
Stewia
Łyżeczka oleju kokosowego
Małe jajko
2 łyżki pure z pieczonej dyni Hakkaido
120g ricotty

Figa, borówki, konfitura z rabarbaru, pestki słonecznika, tahini

Ricottę, jajko, pure z dyni i olej kokosowy miksujemy.
Przesiewamy mąki, sodę, stewię, sól, miksujemy.
Dodajemy otręby, mieszamy.
Odstawiamy pod przykryciem na noc do lodówki.
Rano nabieramy ciasto łyżką i oprószonymi mąką dłońmi formujemy kulę, spłaszczamy.
Smażymy na mocno nagrzanej suchej patelni teflonowej na najmniejszym ogniu pod przykryciem przez ok. 20 min. przewracając w połowie.
Podajemy z dodatkami.

Przez cały sezon letni rabarbar pojawił się u mnie tylko raz w przepisie na ciasto. 
Nie lubię tej różowo- zielonej pałki i nic na to nie poradzę. 
No, ale chwila. W cieście mi smakuje i to bardzo. 

Wybrałam więc konfiturę z rabarbaru, żeby spróbować przekonać się do tego cuda. 

Tu apeluję do takich jak ja Anty-rabarbarów- konfitura jest świetna!  
I pojęcia bladego nie miałam, że to zielsko takie zdrowe jest ;D 
O walorach możecie poczytać troszkę TU.
W przyszłym roku spróbuję więcej kombinować ze świeżą rośliną, a tym czasem zatapiam kolejną łyżeczkę w zawartości słoiczka. Na prawdę pysznej, słodkiej zawartości.


Skład:
75% rabarbar, cukier


Będzie, będzie zabawa, będzie się działo... i znów pure będzie niemało... ;P




I taki bonus z dedykacją dla wytrwałych czytelników :*




Pytania?

Pam.

39 komentarzy:

  1. Ej zapisuję ten przepis, koniecznie! Wyznaję zasadę: wszystko co z ricottą jest pyszne :D
    A pilot jak zwykle niezwykle fotogeniczny (jaka gra słów!) :PP

    OdpowiedzUsuń
  2. Obłędne składniki, cudne zdjęcia... Głęboko wierzę, że to naprawdę jedno z Twoich najlepszych śniadań.
    Błagam, podziel się figami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to musisz mieć 2 figi , bo ja też bardzo proszę o choć jedną :d

      Usuń
  3. mmm... jakie to miłe zobaczyć taką pyszność z samego rana :)
    palce lizać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pam, to ułożenie dyni to jakaś aluzja do mojego pomidora, czy jak? Bo takie to niemal wulgarne... :P
    Ale jest jeszcze świeży rabarbar i kończy się dopiero z końcem września. A borówki + tahini wielbię głęboko ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiałam się czy tylko ja zobaczę ułożenie tych dyni. Już myślałam, że coś jest ze mną nie tak xD

      Usuń
    2. Też już myślałam, że mam coś z głową, ale widzę, że nie jestem sama ;P

      Usuń
    3. Serio...? xD Szczerze mówiąc średnio mi to COŚ przypomina. Tylko Iwuś mógł zacząć tę dyskusję ;D

      Usuń
    4. Przecież mówię, że przypomina mi mojego pomidora (klik)! Tylko, że odwróconego ;-P

      Usuń
    5. Ten pomidor to piękności z jakiegoś afrykańskiego plemienia przypomina xD

      Usuń
    6. Niedługo to się Wam nawet brokuł będzie kojarzyć ...a starczy po prostu isc z kimś na randkę zamiast myśleć ile pomidorów jutro kupic i jak żarcie rozplanować :P

      Usuń
  5. Chyba będziesz musiała zmienić nazwę bloga z malinowego na dyniowy poranek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam haha :D

      Usuń
    2. no ja też już to wczesniej pisalam :P
      PS. Robię te bułki, masz to jak w banku. Dam znać jak wyszły ;))
      Myślałam, że masz tylko Zoykę ;)

      Usuń
    3. Zrobiłam sobie na kolacje, rewelacja, na prawde! POLECAM wszystkim! :*

      Usuń
  6. dyniowe smaki z samego rana, smacznie! :) muszę kupić dynię w końcu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój blog zaczyna mi się najbardziej z dynią kojarzyć ;) Dzięki Tobie skusiłam się nawet ostatnio na zakup owego warzywa i muszę przyznać, że był to bardzo dobry zakup :) Przyrządziłam ją w wersji wytrawnej, ale muszę jeszcze spróbować na słodko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spanie z psiakiem? Aaaj, musi Ci być cieplutko!
    Wiesz, że ja się z tymi bułeczkami pierwszy raz spotykam? :P
    Pilot jako idealny miernik :D

    OdpowiedzUsuń
  9. HAhahahaha jak zobaczyłam zdjęcie dyni to ze śmiechu oplułam monitor! Na seriale czekam, jestem jak babcia, nawet klan oglądam :D
    Pierwszy raz widzę takie bułeczki i zastanawiam się czy wyszły by z mąki gryczanej/ryżowej bo są obłędne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. o tańcu z gwiazdami myślę dokładnie to samo...;)
    już.. już są figi!

    OdpowiedzUsuń
  11. takie puchate, grubasy dyniowe <3
    resztą zdjęć gardzę ze względu na ich bezwstydną zawartość rarytasów..:b

    OdpowiedzUsuń
  12. Pam. xd , ostatnie zdjęcie to mistrz! czekałam na kolejny występ pilota-celebryty :D
    moje przemyslenia są bardzo podobne do Twoich. coraz bardziej żałuję, że nie zadzwonilam po Ciebie, gdy byłam jeden dzień w Gdyni, na wakacjach. W końcu adres mam po wysyłce mikołajkowej paczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli to jedne z Twoich najlepszych śniadań to musi być pyszne do bólu! <3 Pięknie podane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś naszykowałam sobie wszystkie składniki na te bułeczki, gotowa do akcji, już zaczęłam mieszać ricottę z jajkiem..... no, aż przypomniało mi się, że przecież nie mam patelni z przykryciem haha :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dyniowo-figowy kusiciel, drażnisz się z moimi kubkami smakowymi. Pozdrowienia dla pilota-celebryty ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. po pierwsze - wyglądają świetnie, a po drugie - to wiadomo, muszą smakować genialnie - w końcu to połączenie pysznej dyni i delikatnej ricotty- na samą myśl o nich się rozpływam :)
    jest i pilot, są dynie - ojjj, będzie przepysznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Pilot...
    Muszę spróbować czegoś podobnego, fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ułożenie dyń przyprawia o rumieniec. tylko jeszcze nie łapię obecności pilota- chyba za długo mnie nie było i nie na bieżąco jestem :/
    zjadłam dziś rano 1/2 opakowania ricotty i zagryzłam dynią- zjadłyśmy prawie to samo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasem przed nadmiar myśli nie umiemy się po prostu wysłowić... Mimo to cieszą mnie słowa o samoakceptacji i szacunku do siebie - ogromny sukces, naprawdę.
    Twój pilot niedługo będzie rozdawać autografy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty wiesz, co dobre! dwie najlepsze odmiany dyni i pyszne propozycje podania!! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciesz sie ze masz tylko jednego psa. U rodziców dwoje i naprawdę mimo wielkiego wyrka ciężko jest znalezc sobie miejsce.

    P.S. Przynajmniej kołdry Ci nie zabiera nie to co faceci xD albo na odwrót nie przykrywa na siłę tylko milutko grzeje :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wytrwałam :D Warto było :) Kusisz tą dynią, że chyba i ja się jej oprę :D Mam jedną w swoich zapasach. Chyba wykorzystam ten przepis :)

    Tak, racja jesień coraz bliżej....sezon w tv nowy rozpocząć czas ;p;p Dobry ten komentarz o tańcu z gwiazdami :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę te ricotta buns zrobić! :) Ich grubość do mnie przemawia, dosłownie :p

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj zdecydowanie pieknie prawdziwe jest to co napisalas akceptacja :) Co do sniaddania to obled *.* I te dynie fajna rymowanka :D

    OdpowiedzUsuń
  25. niech no tylko dorwę dynię, a przygotuję je na śniadanie, przepis zapisany!

    OdpowiedzUsuń