sobota, 30 sierpnia 2014

418. Jabłkowa owsianka arachidowa i domowe masło z orzechów włoskich

Dziś pozytywnego humoru brak.
Negatywnego z resztą też.
Po nie najlepszym wieczorze, po nocy pełnej rozważań, rozmyślań... 
Ciekawe tylko czy owocnych, czy 'owocnych jak zwykle'...  
Dziś po prostu czuję się nijak. Pusto. Zagubiona. Minie.


Nie pamiętam kiedy jadłam ostatnio zwykłą owsiankę.
A tak, 12 lipca, w moje imieniny, w dniu pogrzebu- tak na otulenie. 
Zbieg okoliczności- dziś też go potrzebuję.
Przez ostatnich kilka tygodni jadłam jedynie lodówkową lub pieczoną wersję.
Nawet sobie nie wyobrażacie jakiej ochoty nabrałam na zwykła, gotowaną owsiankę.
No i dziś bez dyni. Ale tylko śniadanie :P







Jabłkowa owsianka arachidowa ze śliwkami, borówkami, rodzynkami, masłem orzechowym, miodem, cynamonem

Przepis:

50g płatków owsianych
Łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego Szafir Zielony Nurt
Łyżka (z lekkim czubem) mąki arachidowej
Szczypta soli
2/3 szklanki wody
1/2 szklanki mleka
Jabłko

Śliwki, borówki, masło orzechowe, miód gryczany, rodzynki, cynamon

Płatki i otręby zalewamy na noc wodą.
Rano dolewamy mleko, siemię, mąkę, sól i starte na grubych oczkach jabłko.
Gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania odpowiadającej nam konsystencji.
Podajemy z dodatkami.


I cudo takie ukręciłam wczoraj :)

 Masło z orzechów włoskich

Przepis:

200g orzechów włoskich
Pół łyżeczki soli


2/3 orzechów prażymy na mocno rozgrzanej patelni na najmniejszym ogniu przez ok 2 minuty co jakiś czas potrząsając patelnią. Studzimy orzechy, łączymy z pozostałymi. Siekamy nożem najdrobniej jak się da (by ułatwić robotę blenderowi) i wrzucamy do kielicha blendera.
Blendujemy dodając sól gdy orzechy będą już miały konsystencję kremu.
Przekładamy do słoiczka, o ile nie wyjemy całego podczas przygotowywania.


Pytania?
Jedz polskie jabłkaDzień polskiej żywności 2014
Pam.

29 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie, czy to masło nie jest ciut gorzkie z powodu skórek orzechów...
    Ja także operuję dynią i już truchleję o kolor mojej twarzy ;) Chociaż, pewnie już zdążyłem się przyzwyczaić do dużych dawek marchwi, to może i dynia niestraszna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie jest gorzkie jako tako, czuć goryczkę chwilę po przełknięciu, ale to jest moim zdaniem jego zaletą. W końcu to nie fistaszki, a burżujskie włochy nie? xD

      Usuń
    2. Haha, burżujskie to były te Twoje pistacje :P
      Ja akurat nie szaleję za włoskimi, chyba że są młode, ale to wszystko tylko kwestia gustu ;)

      Usuń
  2. A wiesz że ja również dawno nie jadłam owsianki na ciepło,muszę to jutro koniecznie zadrobić ;)
    Ostatnie zdanie mi się podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że tylko śniadanie bez dyni, bo zaczęłabym się bać, czy wszystko w porządku :D
    A zwykła owsianka - czasem taka jest właśnie najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zrobić masło z włoskich! :) Pewnie szybciutko z nimi pójdzie :D
    Owsianka pełna pyszności <3

    OdpowiedzUsuń
  5. pustka czasem jest potrzebna, żeby na następny dzień móc odczuwać dobre emocje na nowo..:)
    zwykła owsianka ze zwykłymi dodatkami i wyszło Ci coś pysznego:D nie ma nic lepszego, niż domowe masło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Orzechy włoskie lubię tylko na surowo lub w nalewce :D Masła bym chyba nie dała rady zjeść

    OdpowiedzUsuń
  7. z orzechów włoskich to takie...luksusowe masło orzechowe, ale pyszne niesamowicie!
    dobrze, że nabyłam już mąkę arachidową...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nawet nie masz pojęcia jakiej ochoty narobiłaś mi na właśnie taką owsiankę - najlepsza, otulająca podniebienie <3 :)
    a masło chętnie bym przywłaszczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. z włoskich zrobiłam raz, zjadłam zawartość słoiczka i wciąż nie wiem, czy je polubiłam czy nie :D wiem, że na pewno smakuje oryginalnie ;)
    owsianka...cóż, niezawodna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze chciałam zrobić masło z orzechów włoskich, ale właśnie obawiałam się, że będzie gorzkie i niezbyt mi zasmakuje. Czy faktycznie tak jest? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszej kolejności powiem, że bardzo mi to masło smakuje :P Gorzkie nie jest, ale czuć po przełknięciu delikatną goryczkę z tym, że dla mnie to jest plus ;)

      Usuń
  11. Po takim wieczorze i nocy człowiek budzi się z tak wypranym mózgiem, że nie ma ochoty myśleć o niczym skomplikowanym na śniadanie. O ile w ogóle ma ochotę je zjeść

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale ja Ci zazdroszcze tego masełka, mój blender poległby po minucie ...
    micha dobroci u Ciebie dziś :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Owsianka idealna! Te dodatki do mnie przemawiają... :D
    A nie dało by się jeszcze takiego jednego słoiczka dla mnie zrobić...? :P

    OdpowiedzUsuń
  14. z niecierpliwością czekam na każe Twoje śniadanie! i byłam ciekawa, czy dzisiaj też będzie dynia :) nie ma, ale i tak pysznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie jadlam z wloskich, ale caly czas boje sie o swoj blender ...
    Otulająca, gotowana owsianka zawsze pomoże ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Owsianeczka nigdy nie zawodzi !
    Nie widziałam jeszcze masła z orzechów włoskich jest intrygujące i takie bardzo ciemne ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. maseuko z włoskich jest naprawdę niezłe, a jeszcze lepsze z kapką miodu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Robiłam kiedyś z włoskich i pamiętam jak pyszne było...chyba muszę zrobić je znów :) A jabłko i orzechy ziemne to super połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spróbuj wypełnić tę pustkę jakimiś pozytywny emocjami... Niekoniecznie dziś, ale za jakiś czas :)
    Orzeszki ziemne i jabłko - jadłam kiedyś to połączenie i było pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też mam ochotę ukręcić własne masełko, tylko muszę się zastanowić z jakich orzechów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja owsianki to chyba w ogóle w te wakacje nie jadłam! :D a tak mnie tą swoja zachęciłaś :>

    OdpowiedzUsuń
  22. zostaje mi napisać: jadłabym! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Obłędna owsianka! Domowe masło najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam nadzieję, że po takiej owisance wszytsko wróciło n aswoje tory :)
    i uśmiech na twarzy znów się pojawił :)
    P.S nie wiem jak Ci mam dziękować za prze- prze- przemiły komentarz u mnie!
    czytałam go już chyba ze sto razy i skończyć nie mogę :D :***

    OdpowiedzUsuń