poniedziałek, 1 września 2014

420. Dyniowe placki kasztanowe i omlet cebulowy z grillowanymi warzywami

Dziękuję Wam za dobre słówko :)
Kiedyś będzie dobrze. W końcu kiedyś musi być. 
Jak mi się zacznie chcieć starać i działać na serio. Jak dojrzeję.


Wszystkim uczniom dziś sprzedaję porządnego kopa na szczęście w pośladek. 
Głowa do góry, niedługo kolejne wakacje

A po drodze liśćmi usłanej, Halloween, Mikołajki, Święta
Nowy Rok, śnieg
studniówki, karnawał,  
Święta kolejne, droga już kwiatami usłana,
 matury, testy i inne przyjemności i ...
WAKACJE :)
 

Wiele już pyszności zrobiłam tego lata z dyni, a o dziwo nie przygotowałam placków, które moim zdaniem są najlepsze ze wszystkich. Są więc dziś, na przywitanie września. 
Iście jesienne śniadanie, choć mamy jeszcze lato.







Kasztanowe placki dyniowe z konfiturą z płatków róży, masłem z orzechów włoskich, kakaowcem, śliwkami, ricottą

Przepis:

30g mąki z kasztanów jadalnych
25g mąki pszennej razowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Jajko
Łyżka jogurtu naturalnego
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
2 łyżki mleka

Olej kokosowy do smażenia
Domowe masło z orzechów włoskich, śliwki, ziarno kakaowca, ricotta, konfitura z płatków róży

Jajko, pure z dyni, jogurt ubijamy.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek, ubijamy.
Dodajemy mleko do odpowiedniej konsystencji.
Odstawiamy przykryte ciasto na noc do lodówki.
Rano smażymy placki na patelni przetartej olejem kokosowym z obu stron pod przykryciem na wolnym ogniu.
Podajemy z dodatkami.







Omlet cebulowy z grillowanymi warzywami (pieczarki, burak, marchew, pietruszka, seler, cukinia), ricottą wymieszaną z jogurtem i gorgonzolą, keczupem, siemieniem lnianym Szafir Zielony Nurt

Kiełki lucerny, kiszone ogórki

Marynata do warzyw: 

Łyżka zalewy z suszonych pomidorów
3 łyżki soku z cytryny
Po pół łyżeczki ostrej i słodkiej papryki
Po pół łyżeczki tymianku i majeranku
Kilka listków świeżej bazylii
Szczypta soli, pieprzu, curry

Wszystkie składniki mieszamy w misce, wrzucamy pokrojone w plastry surowe warzywa, zakrywamy talerzem, potrząsamy. Odstawiamy na kilka godzin. Wykładamy na ręcznik papierowy po czym na patelnię grillową i grillujemy ok. 20 min.

Omlet:

2 jajka
Łyżka mieszanki otrąb
Pół malutkiej cebuli pokrojonej w pióra
Olej kokosowy do smażenia

Na patelni z rozgrzanym olejem kokosowym podsmażamy krótko cebulkę. Wylewamy na to rozbełtane jajka z otrębami i smażymy kilka minut (ok.7-8) na wolnym ogniu pod przykryciem. Obracamy na drugą stronę, dosmażamy chwilę. Przekładamy na talerz i faszerujemy warzywami.

Pytania?
Grillowanie 2014
Pam.

32 komentarze:

  1. kochana nawet nie wspominaj o maturze , bo aż mi się niedobrze robi ... i na
    A placki i omlet wyszły ci genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pam, Słońce Ty moje! :D nie robisz się pomarańczowa od dyni? bo ja odr razu mam ręce pomarańczowe ;( a tak lubię dynie... surowe marchewki zresztą też...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jestem z jakąś inną powłoką pokryta, albo w rzeczywistości nie żrę tyle tych dyń i marchwi, bo koloru jeszcze nie zmieniłam :P

      Usuń
  3. Świetne połączenia, w obu przypadkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję, że te dyniowe placuszki to coś, dzięki czemu w tym roku w końcu zapoznam się z dynią :D
    A omlet jest taki że "łomatko, chcę" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ach, być studentem, być studentem! :D ...

    kasztanowe smaki ciągle mnie ciekawią, może w końcu w tym roku spróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pam, szalejesz dzisiaj.. takie grubasy usmażyć to trzeba być mistrzem:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Tym razem porywam obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile ja bym dala żeby spróbować tych twoich dyniowych szaleństw :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę się nadziwić jak udaję Ci się robić takie cuda! Takie grubasy na talerzu to jest coś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie z kolei ciekawi, jak to jest z tym postanowieniem końcowo-wakacyjnym :P
    Jakie grubasy Ci wyszły fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie pulchne! :) I piękny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  12. dyniowo znaczy pysznie! do tego mąka kasztanowa, która ma tak świetny, przyjemny smak - idealny poranek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. widać ,że dynia u ciebie króluje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te Twoje dyniowe grubaski <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Pam! Znowu kusisz dynią, znowu mam ochotę na placki i na dynię! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. będzie dobrze. musi być!
    strasznie podoba mi się Twój omlet. chyba wiem, co będzie na kolację...

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialnie się wpisałaś z tym śniadaniem w dzisiejszą aurę za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będzie dobrze szybciej, niż sobie wyobrażasz! :)
    Dyniowe placuchy są obłędne, uwielbiam je! U mnie już dynia czeka by ją zapiec i zrobić z niej takie cudeńka. I ten omlet jest idealny! Dzisiaj wyjadłabym wszystko z Twoich talerzy! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post! ;)

    Pozdrawiam
    ___________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo motywująca wzmianka o świętach po drodze! :)
    Placuchy dyniowe idealne na rozpoczęcie września!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie grubaśne!

    A tą konfiturę uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  22. no to mnie pocieszyłaś z tymi wakacjami, dzięki :D :*
    a placki z dyni wciąż przede mną :*
    P.S będzie dobrze, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak ja zazdroszczę Ci tej dyni, u siebie jeszcze nie widziałem :D

    OdpowiedzUsuń
  24. zainspirowałaś mnie dziś do upieczenia kolejnej porcji dyni, serio ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne te dyniowe placki- jak dla mnie bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. rany jakie grube :D Ty piszesz, że wiele już z dyni narobiłaś pyszności, a ja jeszcze w życiu dyni nie próbowałam ;) ale wszystko jeszcze przede mną ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestes najlepsza :* Te placuszki wyszły Ci cudownie <3 !

    OdpowiedzUsuń
  28. Już prawie rok nie robiłam dyniowych.. Tęskno mi za nimi! A za ciepłe słowa- gorące dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń