niedziela, 14 września 2014

428. Naleśniki z oscypkiem, żurawiną i gruszką

Wróciłam.
Wczoraj po południu byłam już w domu. 
Rozpakowana, z zesztywniałymi nogami, śpiąca. 
Co najważniejsze- wypoczęta. Zrelaksowana. 
Nie przypuszczałam, że ten wyjazd tak dużo mi da. 
Tydzień regeneracji. Tydzień myślałam totalnie o niczym. 
Tydzień życia po prostu obecną minutą. Zero stresu. Zero planowania. Zero nerwów. 
Co dla mnie bardzo ważne- zero zegarka. 
Nic nie robiłam na czas. Nad niczym nie rozmyślałam. 
Bez ,,a co jeśli", ,,a może lepiej by tak", ,,a może powinnam". 
Niczego mi nie brakowało. Było beztrosko. 

Hihi, miałam nic nie pisać o wyjeździe,
 nie potrafię ująć wszystkiego tak jakbym chciała, 
a jednak się rozpisałam. 

Szkoda tylko, że wiem, że tak dobrze tu nie będzie. 
Wróciłam do rzeczywistości i czuję ten powrót jak nigdy. 
I mam nadzieję, że cokolwiek z tego do czego doszłam w ten tydzień pozostanie.
Jestem przeszczęśliwa, że ten wyjazd doszedł do skutku.

Z internetu skorzystałam tylko kilka razy, by dodać post i przeczytać maile. 
Kolejny plus- ogromny odwyk od komputera, mediów. 

A teraz jestem w domku i wracam do Was. 
I zamiast położyć się wczoraj wcześniej spać, to ja nadrabiałam blogi xD


Kocham sery zakopiańskie. 
Połączenie bundza z figą i miodem to mój wyjazdowy hit.
A dziś również serowe śniadanie :)







Pszenno- żytnie naleśniki z oscypkiem, żurawiną, masłem orzechowym, gruszką i rodzynkami w miodzie

Przepis:

25g mąki żytniej
25g mąki pszennej (wymieszana razowa i zwykła)
Jajko
Szczypta soli
150ml płynu (mleko+ woda)

Oscypek, żurawina, masło orzechowe
Gruszka, rodzynki zielone, miód wiosenny

Jajko ubijamy z połową płynu.
Przesiewamy mąki i sól, ubijamy dolewając resztę płynu.
Odstawiamy przykryte na noc.
Rano smażymy naleśniki na patelni naleśnikowej.
Podajemy z dodatkami.


Przywiozłam wiele rzeczy jak zwykle, wiele zdjęć zrobiłam, 
może jakieś pokażę jak przejrzę, a póki co wstawię tylko te, 
które zrobiłam już w domu:





Pytania?

Pam.

27 komentarzy:

  1. cieszę się, że już jesteś - przede wszystkim szczęśliwa i wypoczęta :)
    naleśniki idealnie cienkie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie cieniutkie! Idealne <3
    Nadzienie brzmi bardzo ciekawie - nigdy nie pomyślałabym, aby jeść oscypek na słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oscypek z żurawiną to przecież najlepszy klasyk! :D
      Dlatego tym bardziej podoba mi się dzisiejsze śniadanko :3

      Usuń
    2. Oscypek na cieplo z zurawina to najlepsze co w górach!
      Ciesze sie, ze wyjazd sie udal i sie odstresowalas :)

      Usuń
  3. Ale się cieszę że wyjazd się udał że odpoczęłaś i zregenerowałaś siły ;)
    oscypki <3

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooooo! ziołomiód pokrzywowy! również przywiozłam go z zakopanego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że wypoczęłaś i nie myślałaś za dużo :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że wróciłaś wypoczęta i przywiozłas takie dobroci!
    A oscypka nie próbowałam na słodko, ale chętnie bym nadrobiła zaległości :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że wyjazd był udany :) O to chodziło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie cieniutkie! Świetne :)
    A co do wyjazdu... Fajnie, że się oderwałaś od codziennego zgiełku i wypoczęłaś. Zdecydowanie Ci się to należało.

    OdpowiedzUsuń
  9. wyśmienity ten powrót sobie zrobiłaś.. :* fajnie, że jesteś i to nie sama, ale z dawką tak pozytywnej energii!

    OdpowiedzUsuń
  10. To cudownie, że czujesz się po wakacjach tak dobrze. Powodzenia z aklimatyzacją w domu życzę, bo ja od tygodnia mam z tym problem...
    Uwielbiam oscypka w towarzystwie słodkości. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam oscypki! Zdecydowanie must have każdego wyjazdu w góry :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak. Zakopiańskie sery również uwielbiam. I wszystkie oscypki i bundz <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że wróciłaś cała, zdrowa i uśmiechnięta! :)
    Idealne śniadanie na powrót :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo smaczny powrót! :)
    No i dobrze, że odpoczęłaś.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja się wyłamię...bo oscypków nie lubię :D Bynajmniej nie lubiłam, w sumie to ostatnio jadłam z 6 lat temu... ;p
    Dobrze, że wyjazd się udał, też mam nadzieję, że jednak uda Ci się zachować chociaż część tej beztroski którą miałaś w górach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pysznie do potęgi czwartej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O, zdecydowanie moje smaki! Uwielbiam takie połączenia! :)
    Można się wprosić na naleśniki? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak fajnie, że już jesteś :******
    cieszę się, że wyjazd się udał, że wypoczęłaś :)
    a naleśniki bomba!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że jesteś! Też uwielbiam tradycyjne, Zakopiańskie (ogólnie górskie) sery <3 Najlepsze sery jakie mogą być :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super ze wrocilas i to ze swietnym sniadanie <3 !

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak cieniutkie naleśniki! Chyba nigdy mi takie nie wyszły. Bardzo się cieszę, że wyjazd się udał i wróciłaś do nas pełna energii, zrelaksowana i wypoczęta :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oscypek i żurawina to dobre połączenie ale dodać do tego masło orzechowe...?? No nie wiem ale jestem sobie w stanie to wyobrazić :D Zresztą wszystko co przygotujesz to zawsze wygląda wyśmienicie :D
    Fajne te zdobycze wyjazdowe :D

    OdpowiedzUsuń