wtorek, 16 września 2014

430. Pieczona bułka dynią nadziewana i koktajl mrożony gruszkowo- borówkowy z wanilią

Wiem, wiem, że wszystko zależy od mojego nastawienia. 
I to, że zdaje się ono ostatnio być mniej optymistyczne zrzucam na karb zmęczenia podróżą, ponowną zmianą klimatu i aklimatyzację we własnym domu. I kilka innych okoliczności.
Ale wracam do siebie bo szkoda dni na na takie zmieszanie i rozbicie. 
Jednak wiadomo, rożnie bywa :) 

Zawsze lepiej stać na dobrej drodze nie stawiwszy jeszcze kroku niż znajdować się na drodze złej :P

Wiem, że to przejściowe i za kilka dni będzie lepiej. 
Toż jesień się zbliża, a ona zawsze mi ukojenie daje :)


Śniadanie tak dobre, że wiele słów zachwytu mogłabym tu napisać, a nie oddałyby smaku ani trochę.
Sama nie wiem co lepsze. Koktajl czy nadziewana dynią bułka. A może właśnie w duecie było tak idealnie :]







Pieczona bułka nadziewana cytrynową dynią i gorzką czekoladą z malinami, jeżynami, miodem, skórką z cytryny, cytrynką
Jogurtowy mrożony koktajl borówkowo- gruszkowo- waniliowy z tahini i słonecznikiem

Przepis:

Bułka:

Duża bułka grahamka
4 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Łyżka ricotty
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka soku z cytryny
Stewia
Gorzka czekolada

Maliny, jeżyny, cytrynka z żurawiną, skórka otarta z połowy cytryny, miód wiosenny

Z bułki odkrawamy ,,czapeczkę". Wyciągamy delikatnie cały miąższ ze środka.
Dynię, sok z cytryny, ricottę, jogurt i stewię mieszamy ze sobą, dodajemy posiekaną czekoladę.
Bułkę nadziewamy przygotowanym farszem i pieczemy 20-25 minut w 175 stopniach.

Koktajl:

1 i 1/4 szklanki borówek
1 i 1/4 szklanki pokrojonej gruszki
Kubeczek jogurtu naturalnego
1/2 laski wanilii
Łyżka odżywki białkowe waniliowo- kokosowej
Stewia

Tahini, prażony słonecznik

Owoce mrozimy przez noc. Rano umieszczamy w kielichu blendera, zalewamy jogurtem, dodajemy laskę wanilii, stewię i blendujemy. Podajemy od razu z dodatkami.

Pytania?
Dynia na słodko i słono(Nie) nudna kanapka
Pam.

27 komentarzy:

  1. Ta buła wymiata :) Pyszności ;)

    p.s. A co zrobiłaś ze środkiem bułki? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odłożyłam na parapet. Wyschnie i będzie albo do kotletów, albo zetrę na tarce :]

      Usuń
  2. ZAKOCHAŁAM SIĘ W TYM. w tej bułce przede wszystkim. rewelacja. jak ona wygląda. wow. :D
    no, dzisiaj dostaniesz order za pozytywny wpis :b

    OdpowiedzUsuń
  3. To taka mini-tarta :)
    Chrupiąca bułeczka - nie da się jej nie lubić. Do tego pyszny koktajl - takie sniadania własnie kojarza mi się z malinowym porankiem u Pam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadziana bułka i to dynią....genialnie :) Twoja głowa jest pełna genialnych pomysłów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Paaaam! Torturujesz mnie tymi przysmakami dyni akurat gdy jej zapas się u mnie skończył, mega zazdroszczę takiego śniadania :D!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale to smacznie wykombinowałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem co mnie dziś bardziej zachwyca! :) kolory cudowne, konsystencja koktajlu, ta dynia mistrzostwo! Upiecz mi coś kiedyś, błagam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą bułką to mnie rozbawiłaś totalnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny pomysł z tą bułeczką! dyniowa królowa się w Tobie odradza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest Genialne! :D Patent do wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z chęcią porwałabym koktajl *.* Twoje zawsze są takie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie pyszności ! :D
    Szczególną uwagę przyciąga też koktajl , mniam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnio mam fazę na bułki :D na razie zadowalam się kupnymi, ale coś czuję ze w weekend upiekę dla siebie, mamy i babci panini <333 no a jak się zeschną to je nadzieję dynią ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. jesień daje siłę wbrew pozorom, uodparnia :) oby przyniosła Ci między tymi kolorowymi liśćmi trochę więcej barw na każdy dzień!
    cudnie nadziana bułka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie no obłęd! *-*
    a ten koktajl <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Wracaj do siebie, tak, jak i ja wracam od ponad tygodnia (i coś mi nie idzie)... Fajnie, że jesień jest dla Ciebie porą ukojenia - ja kojarzę ją raczej z lekkim smutkiem... Ale też postaram się myśleć o niej pozytywnie. :)
    A śniadanie... bark słów, wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialny pomysł z tym nadzieniem? Sama na to wpadłaś?! To jest przecież jakieś mistrzostwo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Sama, sama :)

      Usuń
  18. fajna ta bułka i jej pomarańczowe nadzienie :) ale koktajl to kolejny mistrz :D

    OdpowiedzUsuń
  19. O, jak dla mnie bardzo innowacyjny przepis :D
    Cieszy mnie Twoje nastawienie :)

    OdpowiedzUsuń