wtorek, 23 września 2014

437. Kokosowo- dyniowy krem z Mixit i przepis na ciastka z kawą + 7 faktów

Pierwszy prawdziwie jesienny wieczorny spacer zaliczony. 
Niesamowicie jak pogoda z kalendarzem się zgrała w tym roku. 
W niedzielę jeszcze letnia pogoda, wieczorna pożegnalna niespodziewana burza 
i wczorajsza absolutnie jesienna już temperatura i pogoda. 
Cudownie :) 
Tyle liści, tyle ognistej czerwieni, pomarańczu, złota, gorąco się robi od samego patrzenia, 
choć nos po powrocie do domu już zimny jest niczym mały lodzik :)


Dziękuję bardzo Magdzie i Wolfilles  za nominację do zabawy :)
Co by nikogo nie zanudzać odpowiem tylko raz ;P

1. Rozczesuję włosy jedynie przed umyciem. Poza tym jedynie przeczesuję palcami, dzięki temu mam śliczne (moim zdaniem) loczki. Kiedyś byłam uzależniona od czesania, że aż nauczyciele mi uwagę zwracali.

2. Nie lubię, gdy ktoś używa zbyt dużo zdrobnień ,,W piękny dzionek świeci słoneczko, na śniadanko zjadłam chlebek z szyneczką z kurczaczka i pomidorkiem z pięknego talerzyka, a do popicia herbatka z cytrynką". Szlag.

3. W gimnazjum byłam zbuntowaną, głośną dziewczyną ze szkolnej elyty. Palącą, pijącą, wagarującą, klnącą. Jak o tym teraz wspominam mało kto mi wierzy. Mimo tego zawsze miałam 5 i 6 od góry do dołu, więc wiele uchodziło mi na sucho.

4. Od końcówki 2013r. z bliskich mi (bardziej i mniej bliskich) zmarło 7 osób. W to też mało kto może uwierzyć ;P

5. Jako dziecko nie lubiłam czekolady samej w sobie. No chyba, że białą i wszystkie Lindt. Nigdy też nie byłam miłośniczką kakao i mleka z miodem.

6. Wychowywałam się sama, ale ma troje przyrodniego rodzeństwa. 10 lat starszego brata i dwie siostry, które pod względem wieku mogłyby być moimi matkami, poznałam je dopiero ok. 2 lata temu.

7. Moim cichym, ogromnym marzeniem od ponad 7 lat jest posiadanie fretki. Albo dwóch :]



Zasady wszyscy znają, a ja sama łamię jedną z nich i nominuję tylko7 osób :]

 Hanię, Basię, Sylwię, Dominikę, Mrs. Purity, Ewę, Natalię







Kokosowo- dyniowy krem z muesli Mixit, borówkami, figą, syropem limonka z miętą

Przepis:

100g twarogu
Miarka kazeiny kokosowej + 150ml wody kokosowej
3 czubate łyżki pure z pieczonej dyni

Porcja muesli Mixit
Borówki, figa,  syrop limonkowy z miętą

Kazeinę białkową miksujemy 2 minuty z wodą kokosową.
Twaróg blendujemy z pure z dyni, dodajemy do kazeiny, blendujemy chwilę.
Podajemy od razu lub po uprzednim schłodzeniu w zamrażalce.



Co można zrobić z kawą poza pysznym, aromatycznym napojem?
Ziarna można wykorzystać jako ozdoba np. świeczników lub... upiec wspaniałe ciastka :)


Kawa ziarnista Skworcu Indyjski Bazar
Nazwa mówi niewiele, albo właśnie bardzo wiele.
W Indiach nigdy nie byłam, od bollywoodów też stronię, ale niezwykle aromatyczną kuchnię indyjską uwielbiam.
Marzę o wycieczce do Indii, spróbowaniu czegoś na ulicy, na miejscu, ale nie o tym miałam pisać :P
Kawa. O tym miało być. 
Niesamowita. Pyszna. Nuta indyjskich przypraw, nuta bakalii, lekko orzechowy posmak. 
Cud miód.
W przepisie znajduje się również kawa rozpuszczalna. Wykorzystałam więc ananasową i choć z początku się obawiałam jak smaki tych obu kaw się połączą- wyszło fantastycznie.






Przepis (48 sztuk):

10g kawy ziarnistej Indyjski Bazar Skworcu
2 łyżeczki kawy ananasowej Skworcu 
Łyżka gorącej wody
100g cukru (dałam: 75 trzcinowego i 25 białego)
Opakowanie cukru wanilinowego
200g mąki pszennej
Szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
100g miękkiego masła
Żółtko jajka
2 łyżki mleka

Cukier puder, kakao, cynamon

Kawę ziarnistą siekamy lub mielimy (fajnie jak będzie bardzo gruba zmielona).
Kawę rozpuszczalną mieszamy z wodą.
Mąkę przesiewamy do miski z solą i proszkiem do pieczenia.
Do mąki dodajemy wszystkie pozostałe składniki i mieszamy mikserem z końcówkami do ubijania najpierw na najniższych, potem na najwyższych obrotach. Następnie zagniatamy ciasto na blacie oprószonym mąką. Owijamy w folię spożywczą i odkładamy na 20 minut do zamrażalki.
Po tym czasie jeszcze raz zagniatamy, dzielimy na 8 części, toczymy z nich małe wałki, każdy kroimy na 6 części. Układamy na papierze do pieczenia i pieczemy przez 15- 20 minut w 180 stopniach.
Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z kakao i cynamonem.



Pytania?
Dynia na słodko i słono
Pam.

29 komentarzy:

  1. z 2 mamy podobnie... Zdrobnienia mnie denerwują a jak ktoś używa za dużo zdrobnień stosunku do dziecka i jeszcze "guga" do niego i wydaje inne dziwne dźwięki to wg. krzywi psychikę tego dziecka... No a 3 to się nie spodziewałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna akcja te "7 faktów o mnie" :) podpisuje sie pod punktem nr 2, tez strasznie nie lubię gdyś ktoś ciągle zdrabnia ;) tak mi przyszlo do głowy, a co byś powiedziala zeby czasem wstawic zdjęcie swojej osoby? :) Tez fajnie byloby poznac Cię blizej od strony wizualnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za nominację. Postaram się jakoś odpowiedzieć na dniach :)
    Mamy już oficjalnie jesień, więc i dyni u Ciebie nie mogło zabraknąć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez nie lubiłam czekolady i jakoś nadal tak nie umiem jak niektórzy zjeść całej tabliczki na raz, maks 4 kostki, ale za to za białą dałabym się pokroić :D
    Urzekłaś mnie tym kremem, szkoda że nie mam kazeiny :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Z 2 również się zgodzę. U mnie na osiedlu panuje taka "epidemia" wśród starszej daty mieszkańców którzy cały czas mówią zdrobnieniami, a najbardziej denerwujące jest to że uwielbiają zdrobniać imienia.
    Mam ochotę spróbować dyni, ale jakoś nie mogę się w dalszym ciągu przełamać. U ciebie te wszystkie rzeczy które z niej wyczarowywujesz wyglądają tak pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za nominację, dzisiaj pojawiły się fakty :*
    Muszę przyznać, że chyba dużo przeszłaś w życiu. Ale wydajesz mi się niesamowitą osobą! :)
    A śniadanie nie muszę nawet mówić, że idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Porwałabym ten krem z chęcią, ale to chyba żadna nowość - twoje dyniowe szaleństwa przebijają same siebie, co jedno śniadanie to lepsze.
    Gimnazjalna elita, hahahaha, nieźle tak popatrzeć wstecz i przypomnieć sobie jak wielkim było się szczeniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie potrafię znieść,kiedy ktoś używa za dużo zdrobnień, co za dużo, to nie zdrowo :D Dzięki za nominację, jutro odpowiem :)

    Dynia dynią, wiadomo że przepyszna...wzroku nie mogę oderwać od tej figi na której rozlewa się syrop...:D I ciastko(a raczej ciastka) bym Ci porwała! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ciacha świetnie wyglądają! zresztą krem tez kuszący :)
    u mnie jest na odwrót - czeszę włosy tylko po umyciu, a tak poza tym to pozwalam moim lokom układać się jak im się tylko podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  10. no, no, no, krem porywam, zresztą wiesz, to było do przewidzenia!!
    okres "odważnej dziewczynki" również przechodziłam i również nikt nie wierzy w tą buntowniczą naturę haha:) ale marzenie to już najwyższa pora spełnić!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, punkt 2. - masakra. Poza tym są przecież takie wyrazy, których zdrabniać zwyczajnie nie wypada, np. pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka fajna drewniana miseczka, a jej zawartość jeszcze lepsza! :) Fakty są bardzo ciekawe i szczere :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łobuziara z Ciebie była? Serio? No Pam! Nie przypuszczałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam ! :) Chętnie zaopiekowałabym się tą miseczką śniadaniową :D

    OdpowiedzUsuń
  15. krem taki gęsty <3
    jaka buntowniczka, nono :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Miseczka samych smakołyków :) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  17. Można ciasteczko? <3 kawowe musi być pyszne, kojarzy mi się z takim tiramisu zamknietym w ciastku :D I ta miseczka jest cudowna! (chyba już kiedyś Ci o tym pisałam zresztą ;p)
    Wypróbuję patent z włosami! Dla mnie 2013r. też był obfity w doznania, ale.. nie aż takie. Dobrze, że mamy go za sobą. Buntowniczka? Wiesz... jakoś tak.. umiem sobie Ciebie wyobrazić taką hahaha :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Krem genialny, ciasteczka fantastyczne, a fakty ciekawe :) Fajnie dowiedzieć się czegoś nowego.
    Dziękuję za nominację!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiedziałam, że wchodząc dzisiaj na Twojego bloga będę mogła liczyć na dyniowe śniadanie :) dzięki za udział w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie spodziewałabym się, że byłaś taką buntowniczką :D
    Nie zmienia to faktu, że i śniadania, i innej smakołyki serwujesz wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ,,W piękny dzionek świeci słoneczko, na śniadanko zjadłam chlebek z szyneczką z kurczaczka i pomidorkiem z pięknego talerzyka, a do popicia herbatka z cytrynką" - wiesz jak poprawić humor podczas choroby :D
    no to się zgrałyśmy z tymi faktami :]

    OdpowiedzUsuń
  22. zdrobnienia... czasami aż uszy bolą jak słyszę kiedy ludzie ich nadużywają ;p a ja sama ostatnio przyłapałam się na tym w pracy i aż się w język ugryzłam, tak mnie to zabolało ;) nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
  23. oblednie pysznie <3 ! Bardzo podobnie mam co do tych faktów no moze oprocz fretki :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie no u ciebie zawsze tyle pyszności . Kremem jestem po prostu oczarowana a ciacha .mmm <3

    OdpowiedzUsuń
  25. z niektórymi faktami to mnie naprawde zaskoczyłaś ! :>
    i znów uznaję, że jesteś przefantastyczną osobą :)
    dziękuję za nominację :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak można nie lubić czekolady? :D
    Kurczę, skończyła mi się dynia, a Ty tutaj znów nią tak bardzo kusisz :) Ciasteczka wyglądają na takie kruche bardzo, chętnie bym je sobie do kawy (kawy nigdy dość!) porwała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Twoje dania zawsze wyglądają genialnie! :) Ciasteczka są urocze! :))

    OdpowiedzUsuń