sobota, 27 września 2014

441. Dyniowo- kokosowe muffiny z malinami i nutellą

Ludzie co raz większe kroki stawiają,
mkną chodnikiem na nic nie zważając,
co raz szybciej chcą zaszyć się w swoich kątach.
Rozgrzewają się herbatą, palą świeczki, wcześnie się kładą. 
Leniwe psy przestały się zrywać, by oszczekać przechodniów.
Gdy ludzie zasypiają, natura zaczyna swój popis.
Liście zrywają się do lotu, wirują i opadają, 
wiatr szarga nagimi już gałęźmi, krople deszczu wesoło podskakują na parapecie.
Kilka krótkich small talk , parę uśmiechów, 
spacer pod wiatr, trucht, sprint, głębokie oddechy, 
tajemniczy zapach, chłodne powietrze w płucach. 
Liść niepostrzeżenie wplątany we włosy, obite jabłko.
Ostatnie promienie słońca o wczesnym już zachodzie.
Książki, filmy, orzechy, kasztany. Jesień.
Życie jest piękne, dni są piękne skoro składają się z tak pięknych chwil.

Tak się trochu nawet zrymowało :P 
Jak tu nie kochać jesieni, co?


A na śniadanie muffiny, bo z dyni jeszcze ich nie było w tym sezonie.
I na zwykłą nutellę naszła mnie ochota. 
Tym samym odkryłam kolejne niesamowite połączenie- dynia, nutella, maliny. 
Mały raj na ziemi :)






Dyniowo- kokosowe muffiny z ostropestem, malinami, mielonymi orzechami laskowymi, aronią, figą, nutellą, jogurtem

Przepis:

25g mąki pszennej razowej
15g mąki pszennej
20g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli
Stewia
Łyżeczka ostropestu plamistego Plus Zdrowia
Garstka suszonego kokosa
Pół jaja
Łyżeczka oleju kokosowego
Łyżka jogurtu naturalnego
50ml mleka
2 łyżki wody

Maliny, mielone orzechy laskowe Skworcu

Figa, aronia do deserów, nutella, jogurt naturalny

Jajo obijamy z jogurtem i olejem kokosowym.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek, sól i stewię, mieszamy dolewając mleko.
Wrzucamy ostropest i suszony kokos.
Mieszamy, dolewamy wodę do konsystencji.
Przekładamy do silikonowych foremek na muffiny wkładając do środka malinę.
Na wierzchu również układamy maliny i posypujemy mielonymi orzechami laskowymi.
Pieczemy 35minut w 180 stopniach.
Podajemy z dodatkami.

Babeczki upiekłam wieczorem, szczelnie zamknęłam, smaki się przegryzły i rano czekało na mnie obłędne śniadanie :)


Bardzo miło było mi czytać wczoraj Wasze komentarze. 
Na prawdę dziękuję bardzo :)
Miłego weekendu :* 


Pytania?

 Dynia na słodko i słono

Pam.

31 komentarzy:

  1. Wieki nie jadłam nutelli.
    Ja zawsze popadam w jesienną chandrę.

    OdpowiedzUsuń
  2. ty z całą pewnością kochasz jesień i jej smaki, aromaty, ten klimat - to widać po tym co czytamy i co widzimy za każdym razem w Twoim śniadaniu czy innym daniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cuda! :)
    Ja do jesieni zaczynam się coraz bardziej przekonywać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powinnas zostac poetka *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne :D
    dynia - najlepsze co w jesieni! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Maliny jak dla mnie to zawsze idealnie pasowały do nutelli, ale do dyni jeszcze jej nie próbowałam. To nie przypadek chyba, że wczoraj kupiłam dynię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio wybierałam resztki nutelli ze słoika a już nieco tęsknię ;)
    jesień na prezydenta, to wiadomo, chociaż ja chyba nigdy nie określę, którą porę roku lubię najbardziej. się nie da, no!
    ps. 2 pytania: 1) kiedy mi się pod szkołą stawisz, cobym Ci twoje grube miliony oddała? ;)
    2) jako, żeś dyniowa znawczyni- przechowujesz w jakimś chłodnym (a la piwniczanym) miejscu dynię na zimę? chciałabym przechomikować hokkaido, ale nie wiem czy/ile może sobie tak leżeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) Te miliony są tak grube, że to na konto od razu, bo do domu nie doniosę. A tak serio serio, to napiszę ci w tygodniu smsa ;) 2) Trzymam w piwnicy lub na klatce schodowej, ale zwykłe dynie. Hokkaido nigdy nie przechowywałam, bo po prostu nie doczekały ;D

      Usuń
  8. no ale powiedz, co z nutellą smakuje źle? ;D
    dołączam się do drugiego pytania nimhe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakie obłędne muffiny! uwielbiam Twoje przepisy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozpieszczone podniebienie od samego rana. Cóż... kochać jesień? Ja za nią nie przepadam. Kocham tylko jej smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dynia i nutella to świetne połączenie! Muszę do niego wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam, ale ponad śniadaniem dla mnie dzisiaj wygrywa tekst początkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Pięknie napisany :)

      Usuń
    2. Oj tak , bo dla mnie oprócz wspaniałych śniadań, właśnie z takimi tekstami kojarzy mi się twój blog :*

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo wszystkim :)

      Usuń
  13. Ostatnio tak przyglądałam się słoikowi nutelli w sklepie, ale koniec końców nie kupiłam. Teraz patrzę na te muffiny, na to połączenie i chyba żałuję, tym bardziej że nutelli to juz chyba z 5 lat nie jadłam :D
    Jesieni nie da się nie kochać, właśnie to wszystko co napisałaś na początku - za to ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z dynią nie próbowałam ale maliny i nutella to zdecyowanie obłędne połączenie ;3
    ale te muffiny to naprawdę szacun! przepiękne *-*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ah....jak zawsze cudowne śniadanie :)
    Czasami po prostu zazdroszczę Ci pomysłów :D

    OdpowiedzUsuń
  16. dzisiaj też miałam taką ochotę na nutellę że wyjadałam łyżeczkami haha!
    ale jednak wolałabym Twoje muffiny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. jesień tak poetycznie nastraja :)
    cudnie nadziane te muffiny!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda apetycznie! ;)

    Pozdrawiam
    ___________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz dar kochana <3 Sniadanie jest super i to polaczenie wygrywa maz racje <3 !

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja czasami też mam taką ochotę na nutellę, że muszę ją gdzieś wcisnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nutella tylko zimna z lodówki. Najlepiej solo;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakos nie palam wielka miloscia do jesieni, ale dzieki temu, co napisalas, zaczelam patrzec na tę porę roku z innej perspektywy, dzięki! :*
    A sniadanie wyglada tak zachecajaco, ze slinka sama cieknie! ;3

    OdpowiedzUsuń
  23. dynia i nutella, a do tego maliny ;) bardzo ciekawe połączenie, chyba muszę kupić nutellę ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie śniadania to i ja mogłabym jeść i jeść :)

    OdpowiedzUsuń