niedziela, 28 września 2014

442. Dyniowy serniczek gotowany na spodzie z mixit z malinami+ waniliowe masło słonecznikowe i czystek


Grabienie liści w ogrodzie przy takiej wichurze to zdecydowanie syzyfowa praca. 
Jakże przyjemna zarazem. Ale wiało, łoo matko. 
Zdawało się, że wystarczy ręce unieść, a wiatr pomoże wzbić się do lotu. 
Skończyło się tylko na nieźle wystylizowanej fryzurze i czerwonym nosie ;D





Z innej beczki.
Zaczęła się jesień, pogoda bywa zdradliwa, niby ładnie, ale zimno. 
Niby zimno, ale dla bakterii, wirusów i innych bakcyli to warunki idealne zwłaszcza gdy pada deszcz i jest wilgotno. Wiele z Was już dopadło przeziębienie, wiele razy pisałam już w szczerych komentarzach, obok ,,mniam”, że ,,zdrówka życzę".

Warto wzmocnić nasz układ odpornościowy, pomóc organizmowi znieść jesienne przesilenie i próby na jakie zostaje wystawiany każdego dnia.

Doskonale sprawdzi się tu… nie, nie Actimel (niczego mu nie ujmując), a niepozorny czystek.


Czym jest czystek?


Jest małym krzewem o pachnących, białych, różowych lub czerwonych kwiatach. Rośnie głównie w okolicach Morza Śródziemnego i północnej Afryce, ale można go też znaleźć w regionie Kaukazu na suchej, jałowej glebie.


Dlaczego warto pić?

Czystek zawiera taniny, cyneol, limon oraz eugenol. Jest jednym z najbogatszych źródeł polifenoli- związków należących do grupy substancji roślinnych o działaniu antyoksydacyjnym i wspierającym układ immunologiczny człowieka. Polifenole przejawiają doskonałe własności antybiotyczne, działają przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwhistaminowo i przeciwgrzybiczo.
Działanie czystka można porównać również do zielonej herbaty, jednak zawiera znacznie więcej witaminy C.

Jak wpływa na organizm?



- oczyszcza organizm
- skutecznie zwalcza bakterie, wirusy i grzyby
-  ma właściwości antyalergiczne 
-  zatrzymuje stany zapalne i jest odkażalnikiem
-  zawiera wiele antyoksydantów, zwalcza wolne rodniki
-  jest naturalnym środkiem przeciwko grypie 
-  pomocny w walce z boreliozą i nowotworami,
- odtruwa cały organizm i opóźnia procesy starzenia się,
- blokuje wzrost wszystkich rodzajów wirusów nawet wirusa ptasiej grypy,
- wspomaga higienę jamy ustnej 
- działa wybielająco na zęby 
- powoduje zmianę zapachu wydzielin ciała


Ponadto


- nie udokumentowano żadnych skutków ubocznych działania czystka
- może być spożywany przez dzieci, kobiety w ciąży oraz matki karmiące
- można stosować czystka u zwierząt domowych w celu ochrony przed pchłami czy kleszczami



Jak widać lista jest długa.


Jak przygotować?

1 czubatą łyżeczkę zalać wrzątkiem. Zaparzyć pod przykryciem 8- 10 minut. Odcedzić.
Zapach i smak bardzo przyjemne :) 

Dobroczynny wpływ czystka na organizm jest gwarantowany, gdy wypijany jest często, długo i regularnie. Warto aby pojawił się na stałe w naszej diecie.

Ze wspaniałych właściwości naparu można czerpać korzyści pod warunkiem, że czystek pochodzi z pewnego, dobrego źródła. Picie herbatki z czystka niewiadomego pochodzenia nie ma większego sensu.

                                                Polecam więc zakup w dobrej firmie TU



Z serniczków najbardziej lubię te pieczone, ale czasem nachodzi mnie ochota na małą odmianę. 
I dzisiaj była to bardzo słuszna odmiana. 
Znów mogłabym wychwalać moje śniadanie pod niebiosa, ale zachowam trochę skromności 
i po prostu polecam zrobić :P







Gotowany serniczek dyniowo- waniliowy z ricotty z figą, białą czeko. na Mixit z malinami i syropem

Przepis:

200g ricotty
20g skrobi kukurydzianej Skworcu
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka wody i mleka
Małe jajko
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Stewia
1/4 łyżeczki mielonej wanilii

Kawałek figi, biała czekolada, garść muesli Mixit
Maliny, syrop limonka z miętą

Skrobię mieszamy z jogurtem naturalnym, mlekiem i wodą.
Ricottę miksujemy z dynią, jajkiem, wanilią i stewią.
Dodajemy jogurt ze skrobią i miksujemy ze sobą..
Wkładamy do rondelka, zagotowujemy i gotujemy na wolnym ogniu ok. 5 minut cały czas mieszając. Na dnie silikonowej foremki układamy figę i czekoladę, na to wykładamy serniczek i obsypujemy wierzch muesli. Przykrywamy talerzykiem lekko uciskając, wstawiamy na noc do lodówki. Rano obracamy, podajemy z dodatkami.



Masło słonecznikowe robiłam już trzeci raz.
Przepis wstawiłam za pierwszym, ale tym razem zrobiłam inną wersję.
Dodatkowo o wiele dłużej blendowałam i wyszło bardziej lejące i taki efekt chciałam uzyskać.
Z nutą wanilii i z chrupiącymi pestkami. Najlepsze :D



Przepis:

300g pestek słonecznika
Łyżka oleju z pestek słonecznika Zielony Nurt
Pół łyżeczki mielonej wanilii
Łyżka cukru trzcinowego
Łyżeczka soli himalajskiej


200g słonecznika prażymy kilka minut na mocno rozgrzanej teflonowej patelni na wolnym ogniu tak by się lekko zarumieniły, ale nie spaliły.
Do uprażonych pestek dodajemy te nieuprażone, studzimy, odsypujemy garstkę.
Olej mieszamy z wanilią, cukrem i solą, wrzucamy do jeszcze lekko ciepłych pestek i dokładnie mieszamy, by pokryć wszystkie pestki.
Wrzucamy partiami do kielicha blendera i kręcimy masełko.


Pytania?

Dynia na słodko i słono
Pam.

*Informacje do wpisu:






29 komentarzy:

  1. Ciekawa roślinka, choć ja zdecydowanie wolę zapobiegać czymś co mamy na miejscu np. czosnkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czosnek, mimo, że w kuchni wspaniały, to nie wybieli zębów, nie zadba o higienę jamy ustnej i nie poprawi zapachu ;]

      Usuń
  2. Twoje serniczki są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pomysł z gotowanym serniczkiem świetny, jednak dziś do mnie najbardziej przemawia to masło! koniecznie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, to prawda, pełno osób wokół choruje i tylko czekam, kiedy mnie coś dopadnie. Choć, jak znam życie, choróbsko zaatakuje znienacka...
    Podoba mi się ten czystek, idę poszperać w sieci. :)
    Wychwalam Twoje śniadanie pod niebiosa! Jak Ty to zrobiłaś, że gotowany, a taki gęsty i zwarty zarazem? Musiał smakować obłędnie!
    A takie masło przydałoby mi się do placków, za które za chwilę zamierzam się zabrać...

    OdpowiedzUsuń
  5. mój ulubiony blog! ustawiony na stronę startowa! :D pierwsze co robię po włączeniu komputera sprawdzam co u Pam się dzieje :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Serniczek! Mam na niego ochotę od dawna, ale za każdym razem, kiedy go robię, to się warzy! Mam totalnie pecha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Serniczek wygląda idealnie!
    A ja właśnie zaczęłam kichać, więc zaczynam akcję podnoszenia odporności :D

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie wpadłabym do Ciebie na takie śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wiesz, tutaj akurat skromność to się chowa, takie dzieło trzeba wychwalać ile wlezie:D
    masło słonecznikowe, jeszcze nie jadłam i nie mogę się przekonać, ale to zrobione przez Ciebie wygląda naprawdę pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem co lepsze dzisiaj można tu znaleźć. Wszystkie serniczki z ricotty uwielbiam z całego serca, tak samo jak wszelkie masła. Mogę dostać troszkę tego i troszkę tego? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedyny serniczek, którego nie próbowałam, to ten z ricotty właśnie... a uwielbiam ten ser!
    Właściwości czystka zachęcające ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masło słonecznikowe musi być pyszne! Za gotowanym sernikiem nie przepada, więc wypróbuję w wersji pieczonej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że ten był na prawdę wyjątkowo dobry. Właściwie w smaku i konsystencji nie było różnicy :)

      Usuń
  13. Uwielbiam wszystkie rodzaje serniczków !
    Twój wygląda bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gotowane serniczki są najlepsze! <3 Ten czystek to chyba jakiś magiczny! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszędzie widzę połączenie dyni z figą - wnioskuję, że chyba całkiem nieźle razem smakują :)
    Czystek wydaje się być bardzo ciekawą i wartościową roślinką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O, a Ty wiesz, dzisiaj akurat o tym czystku sobie czytałem ;D
    I nieprawda, nie ściągnąłem, bo... zapomniałem xd I planowałem już wcześniej :]

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurczę ten serniczek powalił mnie na kolana! przepiękny *-*
    już nie pamiętam kiedy ostatnio gotowanego serniczka jadłam :<
    echh.. muszę to jak najszybciej nadrobić bo zwariuję :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ja, psychofanka serniczków lubię je wszystkie, gotowane, pieczone, małe i duże :D ale stwierdzam, że te z ricotty są najlepsze w kategori delikatność :D skąd Ty masz w ogole maliny, o tej porze? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z mamą często wieczorem pijemy czystka :)
    Uwielbiam masło słonecznikowe! Muszę znów je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestes na prawde niemozliwa. Wstawiac tyle dobroci w jednym poscie? To grozi powaznym slinotokiem i niepoprawnie wielka checia na upichcenie czegos.
    Lubie Twoje recenzje i polecania jakiegos zdrowego produktu - przydatne bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  21. ale mnie kusi te masleko <3 !

    OdpowiedzUsuń
  22. Masło genialne! I ja muszę się za jakieś zabrać bo mam nowy blender ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. no jak tu nie wychwalać takiego śniadanie jak jest obłędne?

    OdpowiedzUsuń
  24. ja jestem zakochana w maśle słonecznikowym! a ostatnio mi się skończyło, więc chyba znowu blender pójdzie w ruch ;)

    OdpowiedzUsuń