wtorek, 30 września 2014

444. Kanapki z twarogiem i grillowaną dynią + koktajl malinowo- figowy na mleku sojowym i przepis na chleb

Wpis numer 4 4 4
Chyba zbyt dużą wagę przywiązuję do tych numerków. 
Takie małe natręctwo, ale podobno każdy je ma i póki nie przeszkadzają w życiu codziennym nie ma się czym przejmować.

Moje małe zboczenie to tablice rejestracyjne. 
Zwracam uwagę na każdą, 
zapamiętuję numery, przestawiam je, dzielę liczby, mnożę, patrzę czy parzyste, nieparzyste. Porównuję. Zawsze też na litery- miasto zwracam uwagę.
Czasami denerwuję osoby, z którymi akurat gdzieś idę, bo potrafię rozmawiać, rozmawiać, słuchać i w pewnym momencie wrzeszczeć ,,o, patrz jaka rejestracja!", a dla kogoś to numer jak numer :P
A Wy macie nietypowe ,,kuku " na jakimś punkcie? :]


Śniadanie mogłoby być bardziej szałowe z tej okazji, ale mimo, że mało pomysłowe, 
to niesamowicie pyszne :)





 Kanapki* z twarogiem, grillowaną dynią w miodzie i soku z cytryny, z cytrynką, tahini/ masłem słonecznikowym
Koktajl na mleku sojowym: malina- figa z goji, czekoladą gorzką, białą

*z domowego chleba

Przepis:

Grillowana dynia:

Kawałki dyni (ok. 0.7 cm grubości)
4 łyżki soku z cytryny
Łyżeczka miodu mniszkowego

Miód rozcieramy w soku z cytryny, marynujemy dynię przez noc w tej mieszance. Rano kładziemy na patelnię grillową i grillujemy po kilka minut z obu stron

Koktajl:

1 i 1/2 szklanki malin
Nieduża figa
Szklanka mleka sojowego

Jagody goji Plus Zdrowia i czekolady do podania

Figę kroimy. Maliny i figę mrozimy przez noc w zamrażalce.
Rano umieszczamy owoce w kielichu blendera, zalewamy mlekiem sojowym, dodajemy i blendujemy.
 Przelewamy do szklanki i odstawiamy jeszcze na chwilę do zamrażalki.
Podajemy z dodatkami.





Znów upiekłam chleb. 
Bazowałam na przepisie, z którego korzystam zazwyczaj, z tym, że chciałam mniejszy bochenek. Podaję więc przepis na chleb w innych proporcjach:




Pszenno- żytni chleb razowy z ostropestem i babką płesznik

Przepis:

100g mąki pszennej
100g mąki pszennej razowej
150g mąki żytniej razowej
200ml ciepłej wody
Łyżeczka cukru trzcinowego
Łyżeczka soli himalajskiej
Łyżka oleju rzepakowego
2 łyżki ostropestu plamistego Plus Zdrowia
2 łyżki babki płesznik Plus Zdrowia
15g świeżych drożdży


Mąkę pszenną, cukier, drożdże zalewamy połową wody, dokładnie mieszamy i odstawiamy przykryte na ok. 15 minut.
Mąki przesiewamy, dodajemy sól, babkę i ostropest. Wlewamy wodę z olejem oraz rozczyn. Miksujemy końcówkami do ubijania przez 1 minutę na wolnych obrotach i 5 minut na największych. Wyrabiamy na blacie jeszcze chwilę. Odstawiamy oprószone mąką i przykryte wilgotną ściereczką na pół godziny. Po tym czasie zagniatamy jeszcze raz, formujemy rulon i wkładamy do keksówki (ok. 10x 20 cm), nacinamy, prószymy mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 20 minut. Pieczemy ok. 40 min w 200 stopniach w dolnej części piekarnika. Kroimy po całkowitym ostygnięciu.

Pytania?
Jagody goji - jedz to co najlepsze
(Nie) nudna kanapkaDynia na słodko i słono
Pam.

26 komentarzy:

  1. Kolejny cudowny przepis na chleb! Podziwiam cię za wytrwałość do ich przyrządzania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 444, też chcę kiedyś taki numerek wstawić w tytule! :)
    Ale masz kuku niezłe! Bardzo ciekawa sprawa...
    A śniadanie jest bardzo szałowe. Ten koktajl...

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje kanapki zawsze wyglądają zjawiskowo *-*
    a ten koktajl cud, malina <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszny chlebek no i kanapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczęśliwe trzy czwórki.Zawsze na to zwracam uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. chętnie bym Ci ukradła taką kanapkę no i ten koktajl <3!
    siła tkwi w prostocie!

    OdpowiedzUsuń
  7. śniadanie jest jak najbardziej szałowe, tyle dobroci na tych kanapkach ;)
    a chleb wyszedł Ci idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. haha nie wierze...mam identycznie z tymi nr rejestracyjnymi! xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim faworytem jest chleb <3 Ile bym za taki dała...

    OdpowiedzUsuń
  10. Śniadanie śniadaniem, ale ten chlebek <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja chyba takich zboczeń nie mam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. to śniadanie ani trochę nie jest mało pomysłowe! już sam sposób przyrządzenia dyni wymaga namysłu :D świetne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja rozbrajam wszystkich kombinacjami numerów z dziennika - podnoszę do kwadratów, sześcianów, pierwiastkuję, mnożę, dzielę, dodaję - specjalnie po to, by zestresować jakąś osobę pytaniem przez nauczyciela xD
    Oprócz tego: czas gotowania czegoś - nie może być 4, 6, 7, 9, 11, 13, ... minut. No, nie może ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też zwracam uwagę na cyfry i zawsze zapamiętuje je w sobie tylko znany sposób: coś zsumuję, coś pomnożę, wyjdzie dzięki temu środkowa cyfra i tak koduję kody, rejestracje właśnie itp... ;)
    Kolor koktajlu - magia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam takie "popadanie w niebyt", potrafię się gapić w jedno miejsce długo, długo i wyłączać się - czasem ludzie się dziwią ;)
    kanapki wcale nie są niczym złym, ten chleb <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tak samo z tymi tablicami! :D
    jaki koktajl <3

    OdpowiedzUsuń
  17. ten koktajl... ta pieczona dynia! zaraz oszaleję!

    OdpowiedzUsuń
  18. Genilane sniadanie *.*! Bardzo fajny przpeis na cleb zdecydowanie wykorzystam <3 !

    OdpowiedzUsuń
  19. Ty nawet kanapki robisz przepiekne. Jestes niesamowita, otworz jakas knajpe ze sniadaniami, bede stalym gościem!
    Ps. Ewentualnie z koktajlami! :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Grillowana dynia ? Brzmi nieziemsko ! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja na tablice rejestracyjne też patrzę i niektóre nawet znam na pamięć ;p i to po nich poznaję czy jedzie ktoś znajomy czy nie ;p chlebek :) ma ładny kolor :D no i ten koktajl też oczywiście zasługuje na wyróżnienie go ;p :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Koktajl chętnie, ale gdzie ja teraz znajdę tyle malin?! W ogóle już ich nie widuję od dłuższego czasu, a ochotę na nie mam ogromną!

    OdpowiedzUsuń
  23. jak to wszystko niesamowicie wygląda! je się oczami! :)

    OdpowiedzUsuń