niedziela, 5 października 2014

449. Dyniowe serniczki z kaki, figą i jogurtem arachidowym


Sernik dyniowy uwielbiam. Serniczki z patelni też. 
Tyle rzeczy już zrobiłam z dyni, a serniczków z niej jeszcze tu nie było. 
Najwyższa pora nadrobić braki. 
Przepysznie rozpoczęta niedziela :D
Zachwytu nad połączeniem dynia- mąka arachidowa nie znam granic :P







Dyniowe serniczki z kaki, figą orzechami włoskimi, arachidowym jogurtem, żurawiną, gorzką czekoladą
Maliny

Przepis:

200g twarogu
15g skrobi kukurydzianej Skworcu
25g mąki pszennej razowej
Białko jaja
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Szczypta soli

Kilka łyżek jogurtu naturalnego + łyżka mąki arachidowej
Kawałek kaki, figi, orzechy włoskie, gorzka czekolada, żurawina 

Twaróg dokładnie rozdrabniamy widelcem, dodajemy białko jaja, dynię i sól, dokładnie mieszamy.
Przesiewamy mąki i dokładnie łączymy ze sobą składniki. Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki. Rano smażymy pod przykryciem na wolnym ogniu na patelni z rozgrzanym olejem kokosowym z obu stron.
Podajemy z dodatkami.


Zdaje się, że ostatnie świeże maliny w tym roku zjadłam,
kolejne już figi, pierwsze w sezonie kaki.
Garście tegorocznych kasztanów na półkach już ułożyłam,
rok akademicki rozpoczęłam, pierwszą kąpiel w liściach zażyłam, 
płatki ostatnich ogrodowych róż zebrałam, 
dynie kupiłam...


Prezent wspaniały od przyjaciela otrzymałam z komentarzem 
,, bo kradzione nie tuczy"


  i uśmiechnęłam się tyle razy ile liści drzewa zdążyły już zgubić.


Kolejność posta dziś jakaś taka zmieniona. 
A jesień ta sama, ja ta sama, ale sposób myślenia, punkt widzenia zupełnie inny. 
Wywrócony. Lepszy :D

O jesieni kochana trwaj!


Pytania?

Dynia na słodko i słono
Pam.

30 komentarzy:

  1. serniczki wyszły wręcz perfekcyjnie! i dalej tak pozytywnie, tak ma być ! :) btw. chcesz, to możesz mi trochę orzechów i dynię podesłać :D chętnie przyjmę :D jesień jest cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twaróg mam, dynię mam, ale mąki arachidowej brak. Wiem, że wyjdą bez niej, ale ty się tak zachwycasz tym połączeniem, że po prostu MUSZĘ ją zdobyć xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam takie pytanie, a moze czasem wstawiłabyś zdjęcie swojej osoby? Tak aby Cię lepiej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczooraj jadłam serniczek dyniowy, więc mówię wielkie TAK wersji z patelni! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo dynię przecież trzeba wypróbować we wszystkim! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. uśmiałam się Pam po pachy, bo dokładnie wczoraj wychodzę przed dom a tam trzy ogromne piękne pomarańczowe dynie! i teraz pytanie skąd? ale zaraz się domyśliłam kto był ich dostawcą :) niezwykle miła niespodzianka! i ja też kocham JESIEŃ!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ile dynii :D Choć ja też nie narzekam na jej deficyt. Więc przewiduję u nas prawdziwe dyniowe szaleństwo <3

    OdpowiedzUsuń
  8. a własnie, co zrobisz z tych dyni? ja własnie nie wiem, czy pueree zamykać w słoiki czy mrozić... coś będę musiała z nich zrobić bo nie mogę pozwolić by się popsuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zamrażalce miejsca nie mam, bo jest przepełniona owocami :] Może coś zasłoikuję, ale przez dobrych kilka miesięcy mogą w całości leżeć w piwnicy :]

      Usuń
  9. ja też uzupełniłam zapas dyni, jednak nawet nie będę pokazywać ile jej mam, bo wszyscy bo pomyśleli, że jestem nienormalna... oczywiście oprócz Ciebie- dyniowej fanki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszą być pyszne... Pięknie wyglądają :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny kolorek mają :)
    Widać, że lubisz jesień, Kochana! :D Dajesz trochę pozytywnego myślenia na ten okres, nie dla każdego przyjazny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie znam granic zachwytu nad Twoimi śniadaniami :D hehehe chcesz może u mnie zamieszkać na jakiś czas ? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Co ty jeszcze nie wymyślisz z ta dynią to ja nie mam pojęcia! Wiem jedno, jesteś królową dyń! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. No i koniec. No po prostu zakochałam się w tych serniczkach :D

    OdpowiedzUsuń
  15. oh god, zlituj się nade mną.. :< wspaniałości!

    OdpowiedzUsuń
  16. no właśnie zuawazyłam coś, że tak inaczej dziś :D
    a na temta seniczek się nie wypowiadam, bo nawet takiego słowa nie potrafię wyszukać co by tą doskonałość opisać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kaki! <3 Tak dawno nie jadłam, a przecież to taki smaczny owoc. Dziękuję za przypomnienie! :)
    Podziwiam Twoją pokaźną kolekcję dyni - ja cieszyłam się, gdy na kuchennym blacie spoczywały dwie sztuki ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha, kradzione nie tuczy - to prawda, szczególnie z czyjegoś talerza xD

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie też dziś ser i figa w roli głównej ! :D
    A ja dalej czekam aż mi w ogródku dynie dojrzeją..coś się nie chcą ruszyć, a mam taka ochote jak widze Twoje dyniowe pyszności ! :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na złoćc wyjem pewnie całą mąkę arachidową, zanim babcia podrzuci mi dynię, ech... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Żeby to rzeczywiście była prawda...to bym kradła na potęgę! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale pozytywnie tutaj dzisiaj i tak przyjemnie, nie tylko od strony kulinarnej, bo nad serniczkami mogłabym zachwycać się godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Już kaki? O! Muszę poszukać tego owocu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. tyle fajnych rzeczy już zrobiłaś, że można powiedzieć, że jesień idealnie rozpoczęłaś :D aż strach myśleć co będzie dalej ;p

    OdpowiedzUsuń