środa, 8 października 2014

452. Dyniowo- arachidowy krem z tofu z cytryną z malinami i Mixit

Nie zawsze wszystko idzie gładko, po mojej myśli. Nie załamuje mnie to.
Czasem wszystko układa się tak jak bym chciała. Nie wpadam w euforię.
Często wymagana jest cierpliwość. Staram się.
Równowaga. 
Tego bardzo, bardzo mi potrzeba. Uczę się ją osiągać. 
Nie szukam jej, ona się nie bierze sama z siebie.
Pracuję, ciężko ją wypracowuję, gdy się udaje jestem szczęśliwa. 
Dumna. Spokojna.


Jesteśmy na półmetku tygodnia, nie? 
Udanej środy :*


Aż dziw, że dyniowego kremu z tofu jeszcze nie zrobiłam.
W sumie ciężko by było, bo tofu nie miałam :P
Ale jak już jest, pure z Hokkaidki jest, mąka arachidowa i cytryna są, no to robimy.
Obłęd. Kolejny już raz :]
I jeszcze piękne maliny i słodkie i smaczne udało mi się wczoraj kupić :D
Dyniowo- malinowy poranek- takie lubię najbardziej.








Dyniowo- arachidowy krem z tofu z nutą cytryny, z Mixit, malinami, figą, masłem słonecznikowym, babką płesznik,

Przepis:

300g tofu silken
15g mąki arahidowej
3 pełne łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka soku z cytryny
Skórka otarta z połowy cytryny
Stewia

Maliny, figa, domowe masło słonecznikowe
Garść muesli Mixit
Pełna łyżeczka babki płesznik Plus Zdrowia

Tofu, mąkę, jogurt, dynię, sok z cytryny, stewię blendujemy dokładnie.
Dodajemy skórkę otartą z cytryny i mieszamy.
Chowamy na noc do lodówki.
Rano podajemy z dodatkami.

Pytania?

Dynia na słodko i słono


Pam.

23 komentarze:

  1. Nie dość, że sam krem już brzmi genialnie, to jeszcze tak świetnie podany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale konsystencja... :)
    Grunt to wciąż walczyć, nigdy się nie poddawać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie no w sobotę mąka arachidowa będzie moja bo mam już zbyt wiele przepisów z jej wykorzystaniem na liście must :D
    maliny <3

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie tofu gościło tylko raz, dawno temu i na wytrawnie, muszę w końcu sięgnąć po nie ponownie :) tyle świetnych pomysłów wszędzie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale porcja! Właśnie siedzę na zajęciach i aż mi ślinka pociekla, wygląda swietnie, lubię połączenie dyni z malinami, no i zglodnialam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiam się ile jeszcze pomysłów z dynią ci zostało :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U'lala! Wygląda bardzo ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maliny i dynia to dwa słowa które od razu kojarzą mi się z tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Równowagi chyba uczymy się cały czas :)
    Coraz mniej śniadań istnieje, których nie było u Pam w wersji dyniowej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. kwintesencja Twoich śniadań w tym śniadaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy Królowa Dyniowych Połączeń może polecić mi jakieś zestawienie dyniowe :) ? Zaopatrzyłam się w pure i mam trudny wybór od czego zacząć ;p hehe a to wszystko przez Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. obłędny krem! muszę zdobyć tą mąkę i przypomniałaś mi o tym, by kupić tofu!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. taka micha wypełniona po brzegi kremem i dodatkami to jest to! :) no, a jak nie brakuje w niej jeszcze dyni to nic więcej nie mogę chcieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę powtórzyć krem z tofu, stęskniłam się za nim :)
    podane po mistrzowsku! zresztą jak zawsze :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Łap tę równowagę, łap! Mi też by się przydała...
    Ja już połączenia dynia-tofu próbowałam i również zachwycona byłam. Chyba muszę powtórzyć, ale póki co kostka tofu z lodówki ma już inne przeznaczenie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ta figa polana jak się domyślam masłem słonecznikowym wygląda obłędnie. co ja mówię, całe śniadanie wygląda obłędnie! podane idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. i znowu widząc ten krem przypomniałam sobie o istnieniu tofu :D muszę je obowiązkowo kupić!

    OdpowiedzUsuń
  18. Hokkaidka, uroczo :)
    Jak zwykle pięknie podane śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś nie potrafię przekonać się do tofu..., ale jak widzę takie zdjęcia chyba się przełamię ! :D

    OdpowiedzUsuń