czwartek, 9 października 2014

453. Dyniowe scramble z malinami, granatem i twarożkiem + lunchbox

Wczoraj 3 miesiące minęły od śmierci babci.
Głupie, dziwne odruchy.
Po powrocie do domu zwalniam na schodach i nasłuchuję 
czy babcia akurat rozmawia przez telefon, czy brzdęka talerzami.
Wchodzę do swojego mieszkania i szukam śladów ,,urzędowania babci", 
żeby móc pomarudzić, że znów mi klamoty poprzestawiała.
Czekam aż zapuka i spyta ,,jak było w szkółce?"
Och jak mnie to drażniło. A jakże mi tego teraz brakuje...
Myślę sobie, że w pustym mieszkaniu nikt się już nie kręci. 
Mi nikt nic nie przestawiał, a o szkołę nie zapyta. 
I na przekór wszystkiemu uśmiecham się, posyłam tej uśmiech Jej, 
bo teraz jest wszędzie i przez cały czas, a wtedy babcia była tylko tutaj :)
 

Scramble robię rzadko. Dlaczego? Nie mam bladego pojęcia :P
Ostatnio kilka razy je u Was widziałam i nęciło tak bardzo, że musiałam zrobić. 
Dyniową wersję oczywiście.
Pyszne, pyszne śniadanie.  
Wyglądem nie powala, ale smakiem nadrabia wszystko :)






Dyniowe scramble z malinami, granatem, goji, gorzką czekoladą, tahini, twarożkiem waniliowym

Przepis:

Pół szklanki płatków owsianych (ok.50g)
Płaska łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego Safir Zielony Nurt
2/3 szklanki ciepłej wody
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Białko jajka
Szczypta soli himalajskiej
Stevia
Olej kokosowy do smażenia

Twaróg+ jogurt naturalny + odżywka białkowa waniliowo- kokosowa

Maliny, granat
Jagody goji Plus Zdrowia
Gorzka czekolada, tahini

Płatki, otręby i siemię zalewamy niepełną szklanką wody, dodajemy pure z dyni, rozprowadzamy i zostawiamy pod przykryciem na noc.
Ubijamy białko na sztywną pianę z odrobiną soli.
Delikatnie łyżką łączymy płatki z białkiem, stevią.
Na patelni podgrzewamy tłuszcz i wykładamy przygotowaną masę, rozprowadzamy jak omlet.
Po chwili, gdy lekko się zetnie dzielimy na kawałki, mieszamy, smażymy aż się przyrumieni.
Podajemy z dodatkami.


Mój plan zajęć nie sprzyja jadaniu ciepłych obiadów w studenckiej restauracji, a zajęć 
mam sporo więc ratuję się lunchboxami. 
Podam Wam przepis na mój wtorkowy, na prawdę bardzo dobry :)


Dyniowy kuskus pełnoziarnisty z warzywami i jajkiem

Przepis:

Porcja pełnoziarnistej kaszy kuskus Skworcu
1/3 papryki
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Jajko ugotowane na twardo
Przyprawy: papryka słodka i ostra, curry, pieprz, sól himalajska
Świeża bazylia, suszony majeranek
2 suszone pomidory
Garstka ostropestu plamistego Plus Zdrowia

Sałata lodowa
Przyprawa Caffe de Paris Skworcu do podania


Kaszę zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 5 minut do napęcznienia.
Dodajemy ure dyniowe i dokładnie mieszamy.
Paprykę kroimy i chwilę podsmażamy, mieszamy z kaszę.
Dodajemy przyprawy i pokrojone suszone pomidory oraz jajko ugotowane na twardo i pokrojone.
Przekładamy na liść sałaty, z wierzchu posypujemy przyprawą caffe de Paris.


Przyprawę Caffe de Paris otrzymałam od firmy Skworcu już jakiś czas temu, 
dopiero niedawno ją otworzyłam. A w nos uderzył śliczny zapach :]
W jej skład wchodzą:
  • skórka cytrynowa,
  • nać pietruszki,
  • koperek,
  • cebula,
  • szczypiorek,
  • papryka grys,
  • pieprz grys,
  • czosnek granulowany.
Całość tworzy mieszankę idealną do podkreślenia smaku dań z warzyw, oczywiście nie tylko, ale ja właśnie do taki ją wykorzystuję i za każdym razem zastanawiam się dlaczego świeżej natki pietruszki nie przełknę, a suszona zwłaszcza w takiej kompozycji wręcz zachwyca.


Pytania?

Dynia na słodko i słonoJagody goji - jedz to co najlepsze
Pam.

26 komentarzy:

  1. Jeszcze raz przykro mi z powodu babci :( Wiem co czujesz - taka pustka w sercu ale niestety tak już jest.. Na szczęście babcia pozostała w Twoim sercu i pamięci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty rzadko jadasz scramble, a co ja mam powiedzieć? Nigdy go nie jadłam! Na mojej liście do zrobienia jest już kupę czasu xD

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że te odgłosy talerzy na pewno słychać u góry, gdzie bacznie Cię obserwuje i posyła niesłyszalne pytania tak znajome:)
    scramble.. uduszę:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem co lepsze, scramble czy lunchbox :D Skusiłabym się i na to i na to :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem myślę, że może nawet i lepiej, że do babcinego domu mam troszkę dalej, bo nie zderzam się z takimi uczuciami tak często...ale z drugiej strony, w jakimś sensie wciąż masz babcię blisko siebie, właśnie dzięki temu, że zaledwie kilka kroków dzieli Cię od jej mieszkania. Babcia zapewne obserwuje Cię teraz z kubkiem kawy i się uśmiecha, widząc jak każdego dnia radzisz sobie z problemami :)

    Pomysł na lunch/obiad strasznie mi się podoba, podkradnę Ci go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Napewno czuwa nad toba :) Pyszne sniadanie i ten lunchbox *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. w którym momencie dodac pueree z dyni ? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Scramble wciąż na mojej liscie do zrobienia.. ale nie pobędzie tam zbyt długo ;)
    Ech, chyba właśnie tego brakuje najbardziej... takiej codzienności z drugą osobą. Wszystko, co robiła, zauważamy dopiero wtedy, gdy nagle to znika. Dobrze, że się uśmiechasz, Babcia tego by pewnie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lunchbox wygląda kusząco!

    nie potrafię sobie wyobrazić straty kogoś kto mieszkał ze mną w jednym domu. już sam wyjazd siostry na rok był dla mnie strasznie przygnębiający. a wciąż przecież mogłam z nią rozmawiać przez telefon i różnego typu komunikatory.

    OdpowiedzUsuń
  10. ostatnie półtora roku było pozbawiło życia zbyt wielu osób...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie podsumowałaś to, że teraz babcia jest wszędzie. Dlatego właśnie musisz być szczęśliwa, bo wszystko jest dobrze! :)

    Scramble też musi u mnie gościć częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od kilku dni mam takie same uczucie...Ciągle wydaje mi się, że babcia zadzwoni i powie że urwała mi lubczyku, że ma dla mnie orzechy... Nie jej przy mnie, ale jest we mnie, w moim sercu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze napisane, Babcia nadal jest przy Tobie i czuwa, spogląda z góry i otacza opieką :)
    Scramble jadłam tylko raz, właśnie w dyniowej wersji i sprawiłaś że chce je znów powtórzyć!
    Jeszcze nie jesteś pomarańczowa od takiej ilości dyni :DDD ?

    OdpowiedzUsuń
  14. połowa pażdziernika prawie zaraz a Ty mnie jeszcze malinami denerwujesz ;p
    moje pierwsze zdanie brzmiało by minęło 8 lat i 9 miesięcy, do wszystkiego się przyzwyczaisz, do tego, że czegoś / kogoś Ci brakuje z biegiem czasu niestety też...

    OdpowiedzUsuń
  15. znam to uczucie doskonale... babcia na pewno też posyła Ci uśmiech :)
    a scramble nigdy w życiu nie robiłam jeszcze O,O

    OdpowiedzUsuń
  16. A babcia na pewno też się uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz rację, teraz jest z Tobą zawsze i wszędzie :)
    Ależ dawno u mnie kuskusu nie było...

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, wyglądem też powala ! Jak zawsze tutaj zresztą ! :D
    Scramble jeszcze nie próbowałam ale chyba się to zmieni :P

    OdpowiedzUsuń
  19. taa, wyglądem nie powala... proszę Cię, to dlaczego ja mam ochotę ukraść Ci ten dymiący się jeszcze talerz? ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio jak weszlam do dziadka, to zaczelam szukac babci, bo chcialm jej cos pokazac (gluchoniema). Zabolalo, jak sobie uswiadomilam, jaka jest prawda. ;C
    Niestety, nic na to nie poradzimy, ale czuwają te babcie nad nami, na pewno ;)
    Zawsze jak piszesz, ze nieurodziwe sniadanie to mi sie ono bardzo podoba! :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Dynia+maliny to zgrana paczka :D
    Babcia na pewno czuwa teraz nad Tobą ;*

    OdpowiedzUsuń