piątek, 10 października 2014

454. Dyniowo- cynamonowe batony jaglane, maliny, figa i jogurt

Popełniam błędy i ich nie naprawiam, gubię się i brnę dalej. 
Zachowuję w taki, nie inny sposób. Postępuję tak a nie inaczej..
Szukam źródła takiego zachowania. 

Szukam przyczyn, skąd wziął się akurat u mnie akurat taki sposób. 
I kręcę się wokół odpowiedzi niczym wokół zamkniętej koperty i boję się otworzyć. 
Przeczytać co jest w środku.
Odwracam się i uciekam.
Ale ucieczka nic nie daje, bo wciąż do niej powracam. 

Boję się poznać prawdy, tej o sobie, boję się krytyki. 
Boję się znów przechodzić przez to, co wiele lat temu wyparłam, 
co jednak jakąś dziurką małą się sączy i nurtuje.
Boje się krzywdy ze strony innych, dlatego sama ją sobie zadaję. Tak wolę.


Powoli jednak staję się dla siebie łaskawsza.

Na trudnej, zawiłej i wymagającej drodze jestem, ale chyba właściwej.
Chyba sięgam ręką po kopertę, chyba jestem gotowa przeczytać. 
Podrzeć, spalić i zostawić.
Paradoksy. 

Jest dobrze jak dawno nie było, a za razem ciężej niż kiedykolwiek.
Dobrze, ciężka praca zawsze owocuje, a do tego, co załatwia się po łebkach i tak trzeba wracać.
Ludzie mogą się zmienić, ale mało kto 
podejmuje ten trud i wytrzymuje do końca zniechęcany porażkami.
                                                       Ja będę próbować do upadłego.


                                                              Miłego piątku Wam życzę :*


Śniadanie kompletnie improwizowane, nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie i wyszło coś wspaniałego. 
Polecam polecam :D





Dyniowo- cynamonowe batony jaglane z babką płesznik, pestkami dyni, goji, ziarnem kakaowca
Jogurt naturalny, malina, figa, granat i tahini

Przepis:

65g kaszy jaglanej Skworcu + ok. 300ml wody
Łyżka babki płesznik Plus Zdrowia + 1/4 szklanki wody
Szczypta soli himalajksiej
3/4 łyżeczki cynamonu
Łyżka soku z cytryny
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hakkaido

Garstka pestek dyni
Garstka jagód goji Plus Zdrowia
Garstka ziarna kakaowca

Maliny, figa, tahini, jogurt naturalny

Kaszę jaglaną prażymy 2 minuty na wolnym ogniu na mocno rozgrzanej patelni.
Babkę płesznik zalewamy wodą i mieszamy.
Wrzucamy kaszę na wrzątek i gotujemy 12 minut. (ewentualnie odcedzamy jeśli jest co)
Dodajemy pure z dyni, sól, cynamon, sok z cytryny i dokładnie mieszamy.
Dodajemy babkę do kaszy oraz goji, kakaowca i pestki, mieszamy, przekładamy do żaroodpornego naczynka wyłożonego papierem do pieczenia dokładnie dociskając.
Odstawiamy na min. pół godziny.
Pieczemy w 180 stopniach ok. 20 minut, kroimy gdy wystygną (ja przygotowałam je wczoraj).
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Jagody goji - jedz to co najlepsze
Pam.

26 komentarzy:

  1. Lubię kaszę jaglaną i od czasu do czasu ją robię. Piękna kompozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie cudowna improwizacja :) Lubię takie połączenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie improwizowane śniadania są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka idealna w sumie propozycja na uczelnię czy do pracy, tak poza śniadaniem oczywiście, bo i na nie świetnie pasują te batoniki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że powinnaś stworzyć tutaj osobną dyniową zakładkę, bo Twoje pomysły się nie kończą a szkoda, żeby gdzieś się zapodziały :D Takie batony powinni w sklepach sprzedawać a nie te pseudo-zdrowe musli xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie można się niczym przejmować po tak wyglądającym śniadaniu :*
    Koniecznie spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze, że tej łaskawości jest coraz więcej.. jesteśmy tylko ludźmi, w dodatku młodymi, a jednym z praw i przywilejów młodości jest możliwość popełniania błędów. przecież w ten właśnie sposób uczymy się życia:)
    kiedy skończysz z tą dynią? bo jak codziennie tu wchodzę i widzę dyniowe coś to mnie serce boli, że póki co nie mogę też tak poszaleć! :C :b

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba być dla siebie łaskawym, dać sobie czasem chwilę wytchnienia.. ;)
    Batonika bym porwała :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z improwizacji najczęściej wychodzą te najsmaczniejsze śniadania! :)
    Koniecznie zrobię takie batoniki *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wytrzymywać do końca wyznaczonej sobie drogi, oczywiście nie za cenę zdrowia, to całkiem całkiem ważna umiejętność.
    A jakie fajne batony wymodziłaś xD

    OdpowiedzUsuń
  11. czasem nie warto się za bardzo zagłębiać w przyczyny i w kółko analizować... tylko po prostu żyć ;)
    dyniowa pieczona jaglanka - pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem się sama dziwię ile można zrobić cudownych rzeczy z kaszy jaglanej. Ta kasza jest zdecydowanie królową wszystkich kasz! :3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja piekę bardzo podobny chleb z kaszy jaglanej, tylko że ją blenduję i łączę z mąką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja robię podobne, ale w formie babeczek i na pewno są pyszne!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam Cie i mocno kibicuje :* Sniadanie jest swietne *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dyniowe ? I to jeszcze z mojej ulubionej jaglanki ? Już wiem co zrobię sobie do poniedziałkowego lunchboxa ^^

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja sądzę,że czasami trzeba wyluzować, dać się porwać spontaniczności - bardzo pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. true story. jedyne słuszne wyjście ;)

      Usuń
  18. jestem razem z Tobą! walczmy do samego końca, niech żadne porażki nie odgradzają nam drogi do szczęścia :)
    w tym batonach mnie rozkochałaś, świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy się nie poddawaj, przenigdy!
    zapakuj mi takiego batona i wyślij *.*

    OdpowiedzUsuń
  20. Improwizacja = śniadanie smakowite :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o jeej, cudowne te batony! :D
    pomysły widzę się u Ciebie nie kończą, każdy jest świetny :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Kasza jaglana to według mnie ta najlepsza, ale koniecznie w wersji na słodko ! :D
    Śniadanie jak zawsze na 6 z plusem :P

    OdpowiedzUsuń