wtorek, 14 października 2014

458. Dyniowe mleko na ciepło i tosty francuskie z figą

Podobno, żeby kochać innych ludzi trzeba najpierw pokochać siebie.
Aby akceptować słabości innych, najpierw trzeba akceptować swoje.

Powtarzam, że po latach walki z wiatrakami, nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić.
Nie wiem jak działać a nie gadać, nie wiem jak w końcu się otrząsnąć, jak otrzeźwieć, 
jak zacząć tak NAPRAWDĘ.
Zrzekam się że nikt nie chce mi pomóc. 
Nikt nie walczy o mnie, widać nie jestem warta.
Nikt mną nie kieruje, nie podpowiada którędy iść.

I ta drażniąca świadomość, że ja wiem doskonale co powinnam robić, ale nie robię.
Inni pukają do zamkniętych drzwi mojego świata, a to ja je zabarykadowałam.
I ja jestem tą osobą, z którą za chiny nie potrafię współpracować i dojść do porozumienia.


Świadomość to podobno połowa sukcesu. 
Drugą połowę jeszcze osiągnę. 
I nauczę się kochać i akceptować.



Jedno śniadanie bez dyni wystarczyło, abym zatęskniła za jej wersją na słodko, 
no bo wczoraj oczywiście bez niej na wytrawnie się nie obeszło :P




Tosty francuskie z ricottą, śliwkami, figą, syropem z mniszka, goji
Dyniowe mleko sojowe z cytryną i cynamonem na ciepło* z pyłkiem i babką płesznik

*i gęsto

Przepis:

Mleko:

200 ml mleka sojowego
3 pełne łychy pure z pieczonej dyni Hokkaido
2/3 łyżeczki cynamonu
2 łyżki soku z cytryny
Stewia
Skórka otarta z cytryny

Pyłek kwiatowy
Babka płesznik Plus Zdrowia

Mleko i dynię z cynamonem mieszamy w rondelku, podgrzewamy mieszając.
Dodajemy sok z cytryny i większość skórki oraz stewię do smaku.
Przelewamy do szklanki, podajemy z dodatkami.

Tosty:

Kromki czerstwego chleba drwalskiego
Małe jajko
50 ml mleka sojowego
Szczypta soli himalajskiej
Olej kokosowy do smażenia

Figa, śliwki, ricotta, syrop z mniszka lekarskiego, jagody goji Plus Zdrowia

Jajko bełtamy z mlekiem. Moczymy kromki kilka minut z obu stron.
Smażymy na patelni z rozgrzanym olejem kokosowym.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Rozgrzewające napoje na jesieńRozgrzewające (wege) dania EDYCJA II
Pam.

35 komentarzy:

  1. Czytając post, w połowie chciałam powiedzieć to, co potem napisałaś: "świadomość to połowa sukcesu". Jeżeli przynajmniej wiesz, co powinnaś robić, to nie jest chyba tak źle...
    Śniadanie cudowne! Takie mleko chyba sobie dziś przyrządzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje śniadania - dzisiaj chętnie bym się do Ciebie wprosiła! :D
    Zarzekamy się, że nikt nie chce nam pomóc, że nie rozumieją, podczas gdy... tak naprawdę same musimy z tego wyjść. Same w to wpadłyśmy i same musimy się z tego wyplątać.
    Świadomość to połowa sukcesu, ale czasami z tą świadomością nie jest łatwiej....
    Życzę powodzenia, bo naprawdę w Ciebie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie...trzeba pokochać siebie, zaakceptować, przyjąć takim jakim jesteśmy. uwierz w siebie. każdy tak powtarza, ale czy łatwo to zrobić? nie powiem, że jest ciężko, ale lekko na pewno też nie, także powinniśmy do samego końca starać się o szczęście, być pewnym własnych sił, możliwości :) damy radę! na pewno :)
    dyniowe mleko podbiło moje serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  4. FIGI <3 Mam na nie taką ochotę, a jak na złość w żadnym supermarkecie ich teraz u mnie nie ma

    OdpowiedzUsuń
  5. Do niektórych rzeczy trzeba po prostu dojść samemu, nie da się komuś zaufać, jeśli nie ufa się samemu sobie ;) nikt się za nas nigdy nie ruszy z miejsca, może jedynie popchnąć do działania, jeśli się na to pozwoli. pozwól - będzie lepiej :)
    dyniowe mleko mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba założę zeszyt z Twoimi przemyśleniami i cytatami oraz z dyniowymi przepisami - tak bardzo lubię czytać twoje wpisy:* :)
    osiągniesz, właśnie najważniejszym i najtrudniejszym etapem jest ta świadomość..

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje dyniowe przepisy zawsze łączą się z jakimiś twoimi przemyśleniami, zauważyłaś? Podobno uświadomienie sobie własnych błędów to połowa sukcesu. Wiem, że cię to nie pocieszy, ale może zmotywuje do działania? Bo nikt inny jak ty nie będziesz chciała sobie pomóc, to nikt nie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  8. nieważne, że dynia u Ciebie tak często gości, skoro zawsze jest inaczej podana ;) jakbym miała tyle pomysłów na nią to też bym ją codziennie jadła ;) przepyszne śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam wczorajszą askową ,,wojnę" i... no przykro. bo o ile wytykanie błędów nie jest dla mnie zajęciem jakkolwiek atrakcyjnym, to w ogólnym rozrachunku ciężko odmówić ,,anonimom" słuszności (może nie we wszystkich aspektach, ale jednak). i faktycznie- może zamiast mówić ,,ale ja nie umiem" i sobie być w jednym miejscu, bo tak wygodnie, pora wyjść ze strefy komfortu? tam nie jest aż tak strasznie, a pierwszy krok jest najtrudniejszy, potem już nie boli, serio :) trzymaj się! (i wyłaź z tej głupiej klatki)
    tosty- niech no tylko chleb mi się trochę zestarzeje, no ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami trudno uwierzyc w siebie. A jeszcze trudniej zmienic coś w sobie. Jednak tkwi z nas SIŁA to walki. SZANSA na wygraną. Na otwarcie się na świat i na innych. Prędzej czy później nam się uda. Musimy tylko w to wierzyc :)
    A śniadanie pyszne, dyniowa Mistrzyni!

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawda jest taka, o której doskonale zresztą wiesz, że nikt za Ciebie życia nie przeżyje, nikt nie pociągnie za rączkę i nie naprawi błędów, nikt nie powalczy - to zadanie należy do nas samych - dlatego mamy życia, które są własne. Ale Ty wiesz, tylko się zacięłaś z niemożnością ruszenia.
    Pam, brawo, napisałaś coś dużymi literami i jeszcze z błędem xD "Na prawdę", tak naprawdę, to się razem pisze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciiiii. Z tym zawsze miałam problem xD. Dzięki! Może teraz zapamiętam. I za pierwszą część komentarza też dziękuję :)

      Usuń
    2. Spoczko, miałem Ci to napisać już kilka razy, ale teraz taka piękna okazja była ;*

      Usuń
  12. cóż, wszystko już zostało napisane w powyższych komentarzach...
    do dyni szybko można zatęsknić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nic już więcej nie dodam do początku posta. Poprzednie osoby wyczerpały mój limit pomysłów.;)
    Za to zachwycam się mlekiem <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Dynia i figi łączą się cudownie nie tylko wizualnie, ale i smakowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja francuskie robię tak rzadko... Wszyscy kuszą tymi figami! :D
    Kochana jesteś silna i jestem pewna, że uda Ci się wyjść w 100 procentach z tego bagna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mleko dyniowe na ciepło....no proszę, ktoś przerzucił się na cieplejsze koktajle :D
    Pamiętaj w Tobie jest siła i moc :)

    OdpowiedzUsuń
  17. przede wszystkim nie trać wiary w siebie. spróbuj zaprzyjaźnić się ze swoim ciałem i umysłem - tylko tak będziesz w stanie osiągnąć swój cel.
    może to głupie, ale polecam obejrzeć "Gwiazd naszych wina" - po tym filmie swoje problemy dostrzegam w zupełnie innym świetle...

    OdpowiedzUsuń
  18. Wniosek? nie wolno opuszczać dyni w sezonie ani na krok!
    Kochana, tylko od Ciebie zależy, czy otworzysz te drzwi i przestaniesz się barykadować... to wymaga nakładu siły, ale jesteś silną kobietą. I to, że nikt o Ciebie nie walczy, na pewno nie jest prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z pewnością się nauczysz :) Nie przestawaj walczyć!
    I ja dziękuję za ciepłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak bardzo idelany zestaw <3! Te słowa są tak bardzo prawdziwe tyle w nim tego faktu taka jest prawda, wiem ze dasz rade jestes silna, walczysz i jak juz sama widzisz masz te swiadomosć, trzymam za ciebie kciuki bo doskonale wiem co sie dzieje <3 !

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam takie mleko, ale krowie bo po sojowym to cała puchnę :D polecam gorącą czekoladę dyniową na mleczku (zwłaszcza białą) z cynamonem i śmietanką na górze :3
    wierzę, że uda się nam kiedyś w pełni kochać i akceptować siebie takim, jakie jesteśmy, to, że wiesz, co masz robić to połowa sukcesu, reszta przyjdzie z czasem i pracą nad sobą :*

    OdpowiedzUsuń
  22. mleko dyniowe nie do picia tylko do wyjadania łyżęczką :-) a i w tostach łądne połączenia widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nooo ufffff! dynia powróćiła, a już się bałam, że robisz dyniowy detoks :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dyniowe mleko? Ty chyba z dynią potrafisz zrobić wszystko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. wiesz, ja będę pukać i pukać bez końca, aż mi w końcu otworzysz :-) i innym też!

    OdpowiedzUsuń
  26. przepięknie podałaś te gofry! no zjawiskowo :))
    musisz w końcu siebie zaakceptować, dasz radę, ja tzrymam mocno za Ciebie kciuki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  27. poproszę to mleko <3 trzymam kciuki i główka do góry :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli wiesz,co masz robić,to po prostu rusz. Ten głos podpowiada Ci co innego ? Zrób przeciwnie. Rozmawiaj z nim, dyskutuj.Bo ty wiesz co jest dobre,ale odkładasz to na później. Bo kiedyś dasz radę,ale nie teraz, tak ? A ja ci mówię,że jesteś gotowa.
    Ja też walczę, przekonuje ten głos i rozmawiam z nim. Gdy czuję,że za głośno krzyczy, psuje mi nastroj, staram sie nie słuchac. Raz się udaje, raz nie. Ale spróbuj.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pam rzuć to wszystko i biegnij trochę poszaleć - zostaw kuchnie, kup na śniadanie drożdżówkę, zagryź gotową kanapką umów się na randkę z pizzą, zostaw rodzicom i Zoyce kartkę z informacją gdzie jesteś, idź na imprezę z kolorowymi drinkami, wróć nad ranem wysmarowana brokatem i pobrudź nim poduszki. Dawaj Mała! Na co czekasz? Zaśpij na trening. Omiń go z uwagi na lenia/deszcz/kaca. Idź do teatru. W ten weekend będzie nieme kino w Gdańsku! Nie kryj się za spodniami taty. Nie tłumacz Mamy. Zaśpij na śniadanie. Wstań na obiad. Zjedz owsiankę w kubku termicznym w kolejce(smakuje mega)Usmaż górę naleśników by zjeść je na wydziale. Idź z pętem baloników kolorowych by je wręczyć przyjaciołom mającym urodziny. ...Żyj kobieto![to przykłady głupich zachowań dających radochę!] Nie słowa i nie postanowienia a czyny się liczą. Oderwij się od myśli po prostu żyj

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne mleczko ;) Tak się zastanawiałam czy sojowe się sprawdzi w tej roli, ale jak widać owszem ;) Pozdrawiam ciepło i zyczę mniej wątpliwości a więcej dyni, czekolady, kolorowych liści, ciepłych koców, gorących herbat i komentarzy- czyli wszystkiego co poprawia humor ;)

    OdpowiedzUsuń