środa, 15 października 2014

459.Kawowe gofry z karmelizowaną gruszką i dyniowym jogurtem + wytrawny pieczony jogurt dyniowy

Nawet nie wiem jak Wam dziękować za wszystkie komentarze wczorajsze.
Po prostu dziękuję bardzo :*


Obojętnie jak z boku by to nie wyglądało, że ciągle gadam o tym samym, 
ciągle jestem w tym samym miejscu, że to, że tamto, 
nawet jeśli sama czasem przebąkuję, że stoję, albo się cofam, 
to ja wiem, że tak nie jest. 
Wiem, że jestem na dobrej drodze. 
Niewyobrażalnie długiej, wyboistej, ale dobrej. 
I nie chcę z niej schodzić.
Pracuję nad sobą i staram się. Opornie? Owszem. 
Nie przez to, że mam 'zakuty łeb', a dużo rzeczy do naprawy.
I tym co muszę to pogodzić się z chwilami słabości, z tym, że nie zawsze 
jest wszytko idealnie jak bym chciała, ale to ludzkie. 
To normalne. Może nawet i dobre.
I  wbrew wahaniom nastroju, nie zważywszy na zawartości talerzy, 
wbrew temu co mówią cyferki- jest lepiej. 


Miłej środy Wam życzę :*
I humoru równie dobrego co mój ;)


Gofrów zdecydowanie zbyt dawno u mnie nie było, a jak już były to drożdżowe. 
Dziś zwykłe. Nie, niezwykle smaczne ;D






Kawowe gofry żytnie z karmelizowaną gruszką, pomelo, pestkami dyni, cynamonem, jogurtem dyniowo- waniliowym

Przepis:

30g mąki żytniej razowej
15g mąki pszennej razowej
15g mąki pszennej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki (po zmieleniu) kawy Indyjski Bazar Skworcu
Stewia
Malutkie jajko
60ml mleka sojowego
Łyżeczka oleju z orzechów laskowych

Gruszka
Łyżka syropu z mniszka lekarskiego
Niepełna łyżeczka masła
Łyżka soku z cytryny
Szczypta cynamonu

Jogurt naturalny + pure z pieczonej dyni Hokkaido + odżywka białkowa waniliowo- kokosowa
Pestki dyni, pomelo

Jajko, olej i połowę mleka ubijamy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, stewię, ubijamy.
Dodajemy świeżo zmieloną kawę, dolewamy resztę mleka i ubijamy.
Odstawiamy przykryte ciasto na noc do lodówki.
Rano smażymy gofry.
Gruszkę kroimy na kawałki. Masło roztapiamy w rondelku razem z syropem z mniszka i sokiem z cytryny. Wrzucamy gruszkę i karmelizujemy kilka minut z każdej strony.
Podajemy gofry z dodatkami.



Kiedy mam czas na zjedzenie w domu posiłków innych 
niż tylko śniadanie i kolacja przygotowuję to co lubię. 
Piekłam już serniczek dyniowy w wersji wytrawnej.
Nigdy nie piekłam jogurtu w wersji śniadaniowej na słodko, 
ale już wielokrotnie piekłam jogurt wytrawny. 
Przed pierwszym razem nigdy nie pomyślałabym, że po upieczeniu może mieć niemal serową konsystencję. 
Jestem absolutnie oczarowana.






Przepis:

Kubeczek jogurtu naturalnego
Łyżeczka (z lekkim czubem) skrobi kukurydzianej Skworcu
Łyżeczka babki płesznik Plus Zdrowia + łyżka wody
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Łyżeczka przyprawy węgierskiej Skworcu
Papryka ostra i słodka, curry, kurkuma
Sól himalajska, pieprz
Majeranek
Suszone pomidory

W łyżce jogurtu naturalnego rozprowadzamy skrobię kukurydzianą.
Babkę płesznik mieszamy z wodą.
W miseczce mieszamy resztę jogurtu, dynię oraz przyprawy.
Dodajemy jogurt ze skrobią oraz babkę, a także pokrojone suszone pomidory.
Przekładamy do kokilki przetartej masłem i pieczemy w 180 stopniach ok. 40 minut.
Ja po upieczeniu zostawiam na ok 30 minut w zamkniętym piekarniku i wtedy podaję.

Przygotowywałam w różnych wersjach 
(przepis bazowy ten sam, dodatki inne np. sos sojowy, pomidor i przyprawa Caffe de Paris Skworcu, świeża bazylia, bakalie).





Pytania?


Pam.


24 komentarze:

  1. Bardzo kuszą mnie te jogurty pieczone w wersji wytrawnej. I może nawet jeszcze dziś wypróbuje bo akurat w domu mam jogurt sojowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale kusisz... A czym zastąpić skrobię? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pyszności! i na śniadanie i na obiad, kusząco jak zawsze :) i jakoś Cię zaczynam nie tylko z dynią, ale też z pomelo kojarzyć, tylko u Ciebie je widziałam, no chyba, że nie pamiętam z innych blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cyferki,zawartość talerzy i nastrój mają znaczenie. Czy tego chcemy czy nie. Mają.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zauważyłam moje ostatnie uzależnienie: brukselki z tahini! :D
    Ten jogurt koniecznie muszę wypróbować. I na humor też już wcale nie mogę narzekać, obyśmy nie traciły pozytywnego nastawienia jak najdłużej :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ten "budyń" mnie zaintrygował, muszę spróbować! :)
    dobry nastrój to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kawowe? idealny poranek wyczuwam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mi sie buźka uśmiechnęła po przeczytaniu tego wpisu....! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gofry są cudowne! Kawowych nigdy nie jadłam *.*
    Tym pieczonym cudem jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale sobie dogadzasz, chętnie bym wpadła na takiego gofra :)
    Dobrze, że jest lepiej. Cyferki trzeba pożegnać raz na zawsze, bo tego jak bardzo wartościową osobą jesteś one nigdy nie będą w stanie określić :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Same pyszności! Chętnie wpadłabym na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm, właśnie nad zawartością talerzy, obiadowych, musisz akurat popracować, i to nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  13. ale się zgrałyśmy dzisiaj! i to na dodatek z podobnego przepisu gofry, bo Twojego ;) dziękuję raz jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. karmelizowana gruszka *.* gofry wyglądają super i pewnie jeszcze lepiej smakują, w jesiennym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tym jogurtem zdobyłaś moje serce :D !

    OdpowiedzUsuń
  16. no nie! ale mi narobiłaś smaku na fasolkę szparagową :D na gofry zresztą też, ale z mojej gofrownicy nie wyszłyby już takie apetyczne :P

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiem na co mam patrzeć, bo tak tutaj dzisiaj smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. no nie wiem co lepsze gofry czy serniczek, obie wersje doskonałe!
    Ciesze się, że mimo wsyztsko jest lepiej i fajnie, że humor Cię też nie opuszcza jak i mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jesteś sama w tej walce ! .
    Ale same musimy w sobie coś zmienić aby było już zawsze dobrze. :)
    Dobrze, że jesteś na właściwej ścieżce, oby to trwało jak najdłużej !
    Śniadanie..no cóż tu dużo mówić....MNIAM ! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. a niech cyferki sobie gadają co chcą, to jest tylko i wyłącznie ich kłamliwy bełkot, na który szkoda marnować swój czas.. Ty dyktujesz warunki a ten - bycie na dobrej drodze i starania, by na niej pozostać - jest możliwie najlepszym! :*
    idealnie dzisiaj wszystko.. naprawdę, po prostu palce lizać i nie wstawać od monitora:3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ty to masz pomysly! Ale niewane jakie cudo wymyslisz, ono MUSI byc dyniowe hahah :D!

    OdpowiedzUsuń