niedziela, 19 października 2014

462. Dyniowo- bananowe placki z malinami, mango i jogurtem

Mogłabym napisać całą księgę z powodami, dla których kocham jesień.
Książce nie byłoby końca o ile pisząc, nie udusiłabym się.
Jak tylko myślę, wdycham zapach, widzę, czuję dotyk jesieni dech mi zapiera.
Żadne najpiękniej wykonane zdjęcie nie odda uroku blasku liści w promieniach słońca 
przeciskających się między gałęźmi. Żadne.
Żadna syzyfowa praca nie daje radości, poza nieustanną gonitwą za grabionymi liśćmi, 
które figlarnie rozbiegają się za każdym razem. 
I ten uśmiech bezradności i błysk w oku poddającego się im człowieka. 
Porozumiewawcze skinienie głowy. Bezcenne.
I powietrze malujące nos na czerwono jakby ciepłe się wydaje.
Nawet głośni kibice arki jakby przystojniejsi. 

I tylko na lecące z radia... Last Christmas w połowie października 
brak mi jakiegokolwiek komentarza ;D


Nie przypuszczałam, że dorwę jeszcze gdziekolwiek malutki koszyczek pięknych, dorodnych malin.
Malinowyporanek nie może być tylko dyniowym porankiem, 
więc  tym bardziej oprzeć się nie mogłam.
A placki w wersji bezjajecznej, z siemieniem już robiłam.
Przyszła pora na bananowe, bo czarny banan niemal z siebie już wychodził bym go zauważyła :P
Zdecydowanie zbyt rzadko łączę dynię z bananem.
Zdecydowanie zbyt rzadko jadam banany :P








Dyniowo- bananowe placki z mango, malinami, mieszanką ziaren w miodzie z cynamonem, jogurtem, nutellą

Przepis:

35g mąki pszennej razowej
15g mąki pszennej
Nieduży, mocno dojrzały banan
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
50ml mleka
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli himalajskiej

Olej kokosowy do smażenia
Mieszanka ziaren do chleba, miód gryczany, cynamon
Nutella
Jogurt naturalny + białkowa odżywka waniliowo- kokosowa

Banana dokładnie rozgniatamy widelcem, dodajemy dynię i dokładnie ugniatamy ze sobą.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, sól, mieszamy dolewając mleko.
Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy placki na niewielkiej ilości oleju kokosowego na mocno rozgrzanej patelni pod przykryciem na wolnym ogniu z obu stron.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?


Pam.

30 komentarzy:

  1. Nie wierzę że usłyszałaś to w radiu? Na prawdę??? ;P Rzeczywiście na to nie ma komentarze :) A śniadanie apetyczne - jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez nie potrafiłam uwierzyć, kiedy zobaczyłam wczoraj na ryneczku maliny ^^
    A co do ryżu to gotuje się go ok 25-30 minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne placki, nie przestawaj nigdy z tą dynią!

    OdpowiedzUsuń
  4. Last Christmas?jeszcze nie słyszałam w tym roku-mało radia słucham w sumie. mnie rozbawiły w LiDlu czekoladki świąteczne :D hahaha

    OdpowiedzUsuń
  5. ale pięknie podałaś dzisiejsze śniadanie! ;)
    chciałabym tak bardzo lubić jesień, ale niestety kiedy brakuje słońca w te dni i jest szaro to przeklinam tę porę roku. wiem, nieładnie... ale to co widzę dzisiaj za oknem może być ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz w gazetkach z kauflanda sa jakies swiateczne rzeczy.... niedlugo jak bedzie wielkanoc to beda w gazetkach rzeczy na swieta BN -.-

    OdpowiedzUsuń
  7. Z roku na rok coraz wcześniej się święta zaczynają xD
    Ja codziennie muszę mieć swojego banana :P

    OdpowiedzUsuń
  8. haha co to za radio było? :D

    (placki mistrzowskie!)

    OdpowiedzUsuń
  9. patrząc na Twoje placuszki jestem coraz bliżej tego by wyciągnąć maliny z zamrażalki! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. najbardziej to mnie kusi ta nutella, mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Haha, czas zacząć świąteczne przygotowania :D
    Placki grubaśne!

    OdpowiedzUsuń
  12. wydaje mi się, że piękno jesieni zazwyczaj przyćmione jest tęsknotą za latem (i wakacjami, rzecz jasna) i wizją ciemnej i mroźnej zimy...
    no, ale co źle smakuje z dynią...? ja nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. No nie wierze, że już puszczaja świąteczne piosenki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja to banany mogę jeść bez przerwy, dlatego Twoje śniadanie porywam w całości! *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahahhaha. To w takim razie na Boże Narodzenie będziemy mówic "happy Easter"
    A co do placków-uświadomiłaś mi że nie robił am jeszcze dyniowych! A DYNIE UBÓSTWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  16. w życiu chyba piękniej podanych placków nie widziałam!
    tak kolorowo i magicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapraszam do mnie, tutaj malin pod dostatkiem :D
    Last Christmas, no ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. To już się święta zaczynają? Chyba coś przegapiłam :)
    Placki rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie też ostatnio zalegały czarne banany, więc wykorzystuję :D
    teraz to już dyniowo-malinowy poranek :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę w końcu spróbować dyni z bananem!

    OdpowiedzUsuń
  21. bo nie ma to jak poczuć magię świąt w połowie października XD
    o, tak jesień ma w sobie coś magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ostatnio też połączyłam banana z dynią i wyszedł zaskakująco dobry efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Choć Last Christmas to moja ulubiona piosenka na święta to swój niezwykły urok ma tyko w grudniu :D
    A placuszki obłędne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. W lidlu widziałam kalendarze adwentowe ._.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można zacząć już od listopada XD

      Usuń
    2. Haha dokładnie! W Kauflandzie moim już od ok. 20 września była ''świąteczna'' seria wypuszczona :D

      Usuń
  25. piosenki jeszcze nie słyszałam, ale w pewnym supermarkecie cały dział z mikołajami już widziałam... no ręce opadają ;p Twoje śniadania zawsze wywołują u mnie uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mimo wszystko ja tez lubię jesien ma swoj urok :) Te placuszki i mango *.*

    OdpowiedzUsuń