czwartek, 23 października 2014

467. Kasztanowe kluski na mleku z dynią, kaki, miodem + lunchbox: gryczana z karmelizowanym pomidorem i dynią

Te wolne czwartki to bardzo przydatna rzecz. 
Po wtorku i środzie do wieczora spędzonymi poza domem 
w czwartek mogę na chwilkę się zdystansować, spojrzeć na wszystko z boku. 
W każdy dzień co raz bardziej wypełniam, intensywniej korzystam,
nie bojąc się już tak, że nie dam rady.
Mam dziś czas na uzupełnienie braków w lodówce i podstawowych produktach typu chusteczki, 
na naukę, książkę i chwilę dla siebie.
Ostatnio nauczyłam się czerpać przyjemność z tej ,,chwili dla siebie".  
Bo nauczyłam się pozwalać sobie na nią, 
bez gonitwy myśli co powinnam była jeszcze zrobić, a co przede mną. 
Po prostu wolna chwila. Fajna sprawa :)



Miłego dnia :D
Trzymajcie się cieplutko w pierwsze chłodniejsze dni :)


Ostatnio jadłam kluski na mleku 16 stycznia.
A ochotę mam na nie od bardzo dawna, jednak zawsze było mi jakoś nie po drodze :P
Ostatnio tak bardzo kusiłyście, że musiałam w końcu się za nie zabrać.
Jaaakie to było pyszne. Słodkie, ciepłe niebo.
Muszę je częściej robić ;]






Kasztanowe kluski na mleku z kaki, dynią, orzechami włoskimi, miodem, ziarnem kakaowca, cynamonem

Przepis:

30g mąki z kasztanów jadalnych
20g mąki pszennej (razowa i zwykła wymieszane)
Szczypta soli himalajskiej
Jajko
1-2 łyżki mleka
Szklanka mleka + trochę wody

Kawałek dyni, kaki, migdały, miód gryczany, ziarno kakaowca, cynamon

Jajko bełtamy.
Wsypujemy do tego mąkę i sól, mieszamy dolewając mleko do odpowiedniej konsystencji.
Odstawiamy na noc.
Zagotowujemy trochę wody na dnie garnuszka, dolewamy mleko.
Gdy się zagotuje wlewamy wolnym strumieniem ciasto nie mieszając. Gotujemy 2-3 minuty.
Podajemy z dodatkami.


I taka propozycja na lunchbox:



Kasza gryczana z jajkiem i ostropestem z pure z dyni i karmelizowanym pomidorem, orzechami włoskimi

Przepis:

Porcja kaszy gryczanej
Jajko ugotowane na twardo
Garść ostropestu plamistego
Listki bazylii, suszony majeranek
Sól, pieprz

Pomidor
Mała łyżeczka masła
Łyżeczka syropu z mniszka lekarskiego
Ostra papryka
Łyżeczka przyprawy węgierskiej Skworcu

Pure z pieczonej dyni Hokkaido
Orzechy włoskie

Kaszę gotujemy ok. 12 minut.
Jajko kroimy, Kaszę mieszamy z jajkiem, ostropestem, ziołami i przyprawami.
Pomidora kroimy w plastry. Na patelni roztapiamy masło, kładziemy plastry pomidora, smażymy minutę, przekładamy na drugą stronę (ostrożnie), posypujemy przyprawami i polewamy syropem. Smażymy jeszcze chwilę, aż się skarmelizują.
Na kaszę układamy pure z dyni, na to pomidory.


Pytania?

Rozgrzewające (wege) dania EDYCJA II

Pam.

19 komentarzy:

  1. Kazdy potrzebuje takiej chwili dla siebie :) A jedzonko smakowite ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, taki wolny dzień w tygodniu bardzo się przydaje.
    A to śniadanie dzisiaj mnie po prostu rozwaliło. Absolutne "must do" dla mnie!!! :)
    Karmelizowany pomidor? Chyba też muszę wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  3. kuszące propozycję, zarówno na lunch-box jak i śniadanie - już kombinuję jak przerobić je na wegańskie wersje :D
    odpoczynek, chwila dla siebie - to często coś czego nam brakuje, także warto wprowadzić w życie trochę czasu na wytchnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kasztanowe i z kaki? a GDZIE DYNIA? ah, no jest, ale DLACZEGO na czwartym miejscu? DYNIA u CIEBIE zawsze pierwsza! :D żartuję, rewelacja te kluseczki:*
    nie obraź się, ale zboczenie kulinarne spowodowało, że przeczytałam "uzupełnienie buraków w lodówce" ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałem tak samo xd
      I bardzo mądrze, Pam. I chyba mamy takie samo pudełko na "lancz" :P

      Usuń
  5. Początkowo miałam pisać 'a gdzie te kluski?', ale się ich dopatrzyłam :D Świetna propozycja na lunchbox! Chociaż ja osobiście zawsze ubolewam nad tym, że taką kaszę będzie trzeba zjeść na zimno, a ja uwielbiam zjadać wszystko na ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne kluski! I w koncu sezon na kaki! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany, ten lunchbox jest po prostu idealny! :D
    Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też wypadałoby uzupełnić zapasy w lodówce :D A śniadanko jak zawsze przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kluchy ;) ake az dziwne ze tak malo dyni!

    OdpowiedzUsuń
  10. ukradłabym Ci to kaki, bo nie jadłam jeszcze nigdy i chcę w końcu spróbować :)
    też przydałby mi się takie stały wolny dzień, ale wiem, że nadejdzie szybciej niż myślę...

    OdpowiedzUsuń
  11. chętnie wprosiłabym się dzisiaj do Ciebie na jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kluski na mleku kojarzą mi się z zimnymi, jesiennymi lub zimowymi porankami gdy Mama mi robiła najlepsze na świecie! :D
    Myślę, że Twoja wersja bardzo by mi posmakowała :D

    OdpowiedzUsuń
  13. każdy wolny dzień to jak najbardziej przydatna rzecz ;p też tak mam i nie lubię tego, że na wiele rzeczy niby mam ochotę, ale jakoś mi z nimi nie podrodze, zawsze wyskoczy coś innego ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. kluski na mleku idealne na taką pogodę :) a te dodatki <3

    OdpowiedzUsuń
  15. robić częściej kluchy to tez moje postanowienie :D
    Twoje są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale zazdroszczę ci takiego jednego dnia wolnego, choć u mnie szykuje długa przerwa świąteczna - do 7 stycznia no ale przed tym jeszcze czeka mnie próbna matura ..
    świetne kluchy ! :D

    OdpowiedzUsuń