niedziela, 26 października 2014

470. Gruszka w cieście z gorgonzolą i orzechami włoskimi w miodzie + szafran na depresję

Wstyd się przyznać, ale wrzucając szafran do szafy wpadł mi za duże pudełko i 
zamiast wyjąć od razu zostawiłam to sobie na potem.
Moje ,,potem" zdecydowanie za długo trwało. 
Znalazłam niedawno wyjmując sodę i jeszcze tego samego dnia dodałam do obiadu ;D

                   Szafran słynie z tego, że jest najdroższą przyprawą świata, ale dlaczego?
               Zaczęłam czytać i aż nie mogę uwierzyć, że z tylu faktów nie zdawałam sobie sprawy.
                                                           Zachęcam do poczytania :)



Czym jest szafran?

To barwne słupki kwiatowe Krokusa Uprawnego uprawianego w Azji oraz Europie.
Zbierane są one ręcznie wczesnym rankiem, kiedy kwiaty zaczynają się otwierać.
Następnie poddaje się je procesowi suszenia, w trakcie którego tracą około 80 procent pierwotnej masy, zmieniają kolor i zyskują charakterystyczny zapach.
Aby uzyskać 1 kg znamion szafranu, trzeba wyskubać 150 tys. kwiatów!

Jego szerokie zastosowanie już w starożytności jako lekarstwo, przyprawa, środek barwiący, jest nie do opisania w kilku zdaniach na blogu, ale zainteresowanych odsyłam do stron internetowych podanych na dole posta.
Jest tam naprawdę szereg ciekawych informacji.


Informacje dotyczące wpływu przyprawy na organizm są potwierdzone badaniami naukowymi.

Wpływ:

- powoduje wydzielanie pepsyny i soku żołądkowego regulując, usprawniając procesy trawienne

- pomaga przy chorobach wrzodowych

- ma właściwości antyoksydacyjne zabezpieczające organizm przed rozwojem zmian miażdżycowych

- dzięki zawartej krocynie już w małych dawkach silnie działa na wiele rodzajów komórek rakowych

- powoduje zwiększenie poziomu dopaminy i serotoniny w ośrodkowych układzie nerwowym, od wieków stosowany był jako środek na depresję, jest też składnikiem leków stosowanych obecnie na poprawę nastroju (z działania przeciwdepresyjnego Szafran słynie najbardziej)

- łagodzi objawy napięcia przedmiesiączkowego

- wspomaga leczenie bezpłodności u mężczyzn

- pomaga w leczeniu chorób neurodegeneracyjnych takich jak Alzheimer

- łagodzi bóle głowy i stawów


         Tak jak nie ma dwóch identycznych kropli wody, tak i każda nitka szafranu różni się od siebie. 
                 Należy uważać, aby nie dać się nabrać na barwione kurkumą słupki innych kwiatów.
                                             Szafran należy zawsze kupować u pewnego źródła. 
                                               Ja zachęcam do zakupu w sklepie Plus Zdrowia.

Wystarczy bardzo niewielka ilość (szczyptunia), aby znacznie zmienić smak i kolor potrawy.
Przyprawa nadaje delikatnie gorzkawy posmak, idealnie sprawdza się w daniach wegetariańskich, indyjskich, a także w słodkich wypiekach.


Zapraszam jutro po przepis na pyszny obiad doprawiony szafranem.



A dziś śniadanie z tych innych, a chyba jednak moich ulubionych.
Gruszka, śmierdzący ser, włoskie i miód.
Pychota.














Gruszka w cieście z gorgonzolą, granatem, orzechami włoskimi w miodzie z solą i cynamonem

Przepis:

30g mąki żytniej razowej
20g mąki pszennej razowej
Małe jajko
Łyżka jogurtu naturalnego
2 łyżki mleka
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli himalajskiej
Gruszka

Olej kokosowy do smażenia
Kawałek gorgonzoli
Garść ziaren granata,
orzechy włoskie + miód gryczany+ cynamon i sól

Jajko ubijamy z jogurtem.
Mąki proszek, sól przesiewamy.
Ubijamy dolewając mleko do uzyskania bardzo gęstej, ale lejącej masy.
Odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Rano kroimy gruszkę w plastry, maczamy je w cieście i wrzucamy na patelnię z roztopioną niewielką ilością oleju kokosowego.
Smażymy pod przykryciem kilka minut z obu stron na wolnym ogniu.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?


Wariacje z gruszką
Pam.


Informacje do posta:
http://pluszdrowia.pl/produkt/szafran
http://rozanski.li/?p=205
http://rme.cbr.net.pl/archiwum/marzec-kwiecie-nr-54/187-zioowy-zaktek/454-szafran-zoto-wrod-przypraw.html

24 komentarze:

  1. szafranu nigdy nie próbowałam :O
    a co do śniadanka to idealna kompozycja smakowa jak dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. zachęciłaś mnie do tego by znów usmażyć w cieście owoce! ciekawe smaki połączyłaś, a o szafranie wiele słyszałam, jednak sama jeszcze nie próbowałam.
    miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, zdecydowanie moje smaki!
    Nic dodać nic ująć! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również nie próbowałam jeszcze szafranu, wszystko przede mną... a dla Twojego śniadania znów brakuje mi słów, bo codziennie na Twoich talerzach goszczą takie pyszności...!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałąm, ze jest tak zdrowy :) A w połączeniu z tymi placuszkami.. pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gruszki w cieście to jeszcze nie robiłam, ale za pewno jak mnie znasz niedługo się na nią skuszę :D
    A szafran uwielbiam dodać do ryżu z mnóstwem orientalnych przypraw z dodatkiem mango i wędzonego tofu , polecam bo jest pyszny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze chciałam dodać gorgonzoli do słodkiej potrawy. Jakoś nie mogę się jeszcze na to zdobyć, a tak świetnie to wygląda i każdy chwali smak :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam szafranu z tej strony :) Lubie takie ciekawostki

    OdpowiedzUsuń
  9. Szafran na mnie patrzy ze sklepowych półek...fakt cena odstrasza za tak małą ilość przyprawy :) Widzę jednak, że warto po niego sięgnąć :)
    Patrząc na to śniadanie mam deja vu :D hehe ten talerz, ten granat i te placki :D coś mi przypominają :D

    OdpowiedzUsuń
  10. odkładam granat, a resztę biorę w ciemno!
    szafran kupiłam raz i muszę to koniecznie pwotórzyć!

    OdpowiedzUsuń
  11. słyszałam kiedyś o szafranie ale nie zdawałam sobie sprawy, że jest aż taki prozdrowotny! :D
    gruszka w cieście, mmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusi mnie niesamowicie połączenie sera i owoców, ale nie miałam póki co okazji wypróbować :(

    OdpowiedzUsuń
  13. gruszka z gorgonzolą i orzechami włoskimi to jedno z moich ulubionych jesiennych połączeń <3
    zdecydowanie muszę kiedyś odkopać mój szafran!

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna planuję zrobić jakieś owoce w cieście, po Twoim śniadaniu stwierdzam, że nadeszła na nie pora! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mistrzostwo na talerzu! :)
    mimo wszystko ja Ci też dzięuję :D ;***
    i 3mam mocno kciuki za Ciebie, Ty zresztą o tym na pewno już wiesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten ser mnie nie przekonuje, ale sama gruszka w cieście i dodatki jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. no proszę, ile ciekawych rzeczy można dowiedzieć się o tak niepozornej roślince :)
    w takim razie czekam na propozycję obiadową!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jjejku takie placuszki zjadłabym z wielkim apetytem <3 !

    OdpowiedzUsuń
  19. zabieram te placuszki !! :D wyglądają przecudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dyniowe rekordzistki Coś dla Ciebie Pam!

    Najcięższą dynię świata (821 kg) wyhodowano w stanie Wisconsin. Polska rekordzistka (773 kg) wyrosła w Zdzieszowicach na Dolnym Śląsku. Nasze dyniowe piękności można podziwiać na wrocławskim Festiwalu Dyni, który odbywa się co roku w październiku.

    OdpowiedzUsuń
  21. A wiesz, że nigdy nie jadłam sera z gruszką? Nawet nie jadłam go chyba z żurawiną! Może też dlatego, że jakąś fanką serów nie jestem, ale coś mi się wydaje, że tych połączeń to powinnam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń