poniedziałek, 27 października 2014

471. MAkaron z twarogiem i karmelizowaną dynią + dyniowa jaglanka z szafranem, porem i suszonymi pomidorami

Pojawił się temat 1 listopada.
Temat Wigilii, Świąt... 
O ile nie mogę doczekać się okresu przedświątecznego, o tyle 
pierwszy raz w życiu mam ochotę zasnąć 23 grudnia i obudzić się 27. 
Pierwszy raz w życiu Święto Zmarłych ma dla mnie tak wyraźne znaczenie.
Za wcześnie jeszcze by o tym wszystkim myśleć, ale niestety temat się pojawił 
obniżając poziom nastroju i pozytywnej energii o kilka punktów. 
Wiem, że ode mnie zależy, z której strony 'ugryzę ten problem', jak na to spojrzę, 
ale smutek taki jakiś silny wyjątkowo jest...
Smutno mi było pod wieczór...
Dziś na szczęście na świeżo na to patrzę i jest lepiej :)


Miłego dnia i dużo uśmiechu na nowy tydzień :*


Śniadanie, które miałam zrobić jeszcze w wakacje z jagodami xD
Doczekało się i mimo średnio zachęcającego wyglądu, było prze, prze pyszne :)









Gryczany makaron z twarogiem, karmelizowaną cytrynową dynią, granatem, skórką, gorzką czeko.

Przepis:

Porcja ugotowanego al'dente makaronu soba pszenno- gryczanego
Kawałek twarogu

Kawałek dyni Hokkaido
3 łyżeczki syropu z mniszka lekarskiego
2-3 łyżki soku z cytryny
Łyżeczka masła
Spora szczypta Pumpkin Spice

Nasiona granata, skórka otarta z połowy cytryny,gorzka czekolada

Dynię kroimy w kostkę i marynujemy przez noc w soku z cytryny.
W rondelku rozpuszczamy masło, wlewamy syrop, wrzucamy dynię wraz z sokiem i smażymy kilka minut pod koniec dodając przyprawę.
podajemy makaron z dodatkami.


Obiecałam również przepis na prosty, pyszny i zdrowy obiad.



Dyniowa kasza jaglana z szafranem, porem, suszonymi pomidorami i twarogiem

Przepis:

Porcja kaszy jaglanej Skworcu
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Kawałek dyni Hokkaido
2 łyżki jogurtu naturalnego
Szczypta Szafranu
Dowolna ilość: curry, soli himalajskiej, pieprzu, ostrej papryki
Kilka suszonych pomidorów
Kawałek pora
Kawałek twarogu

Pestki dyni, listki bazylii, liść jarmużu do podania

Kaszę gotujemy ok. 12 minut.
Na patelni z niewielką ilością oleju kokosowego podsmażamy dynię pokrojoną w kostkę i plastry pora, dodajemy przyprawy i suszone pomidory. W kaszy rozprowadzamy jogurt z szafranem i pure z dyni. Dodajemy dynię i pomidory, mieszamy i chwilę podgrzewamy na wolnym ogniu.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Rozgrzewające (wege) dania EDYCJA II
Pam.

25 komentarzy:

  1. Uśmiechu przede wszystkim Tobie! :*
    Oba przepisy zapisuję do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dzisiaj nowy dzień kochana, do świąt jest jeszcze czas. teraz nie masz najmniejszej chęci, by je spędzać w tradycyjny sposób, ale założę się, że widok tysiąca światełek, spadającego, puchatego śniegu i białych ulic sprawi, że jednak zmienisz zdanie i gdzieś tam poczujesz radość.. :*
    śniadanie i obiad chwytam do dziennika z przepisami!

    OdpowiedzUsuń
  3. I obiad i śniadanie pierwsza klasa, no i oczywiście dynia w roli głównej :)
    Makaron z jagodami to była również moja pozycja letniego "must do", ale... coś nie siadło. Może za rok ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam soba, ale nie wyobrażam go sobie na słodko :D W ogóle rzadko jem makaron na słodko...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz... Często czytając Twoje posty mogę się z Tobą utożsamić. W zeszłoroczne święta miałam to samo... Zupełnie inny wymiar 1.11., inne podejście do świąt... Tylko, że to negatywne podejście faktycznie dużo zmienia i potem zmienia się atmosfera, którą poniekąd sama tworzysz. Proszę, nie dopuść do tego, bo to najgorsze, co może być. A masz jeszcze dużo czasu, żeby ominąć nieprzyjemnych świąt.
    Śniadanie - dla mnie jedna z lepszych propozycji obiadowych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiejsze śniadanie nie przypadło mi do gustu oprócz tej karmelizowanej dyni, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Po co wszędzie pchasz ten twaróg? Feta by cię zabiła (bo aż.. 12g tłuszczu? Sama nie wiem ile)? Wybacz, ale chyba oczywistym zdaje się być, że do tego akurat obiadu twaróg pasuje jak kij w oko... I już nie pierwszy raz coś takiego tu widzę. Przykre, że tylko gadać umiesz, że ,,pracujesz nad sobą". Albo w sumie już śmieszne chyba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ktoś Cię zmusza do czytania bloga Pam? Nie sądzę. Lecz kompleksy gdzie indziej. Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Nie pierwszy raz co widzisz? Faktycznie wszędzie pcham zawsze twaróg, akurat dziś się tak złożyło. Korzystałam z otwartego opakowania. Twaróg lubią wszyscy domownicy i jest w domu zawsze, feta rzadko, wolę pleśniowy i chociażby wczoraj na blogu był... Po co się tłumaczę. I tak wiesz lepiej.

      Usuń
    3. Ktoś Cię pytał o zdanie? O gustach się nie dyskutuję. Każdy je co lubi, a ty włóż nos do własnego talerza i życia.

      Kochana, obydwie propozycje mnie zachwyciły! :)
      Dobre nastawienie to podstawa :)

      Usuń
    4. Tak naprawdę, feta jest przecież bardzo specyficzna, nie każdy ją lubi :S

      Usuń
    5. przestańcie, no to prawda, po co PCHASZ TEN TWARÓG? no po co? MAŁO CI TWAROGU W ŻYCIU? co,FETA JEST JAK BUKA Z MUMINKÓW ?

      ... :D

      Usuń
  8. A ja myślę, że 1 listopada wcale nie musi być smutnym dniem... Dla mnie jest to okazja do miłych wspomnień i rodzinnych spotkań. Mam nadzieję, że z czasem będzie Ci łatwiej :*

    OdpowiedzUsuń
  9. na samo wspomnienie makaron z jagodami jestem głodna, ale wersja z dynią również imponująca :D

    OdpowiedzUsuń
  10. też mam ochotę przespać okreś świąt BN, co prawda z innych powodów, ale też chciałabym się minąć z tymi świętami. widzisz, dziś już patrzysz na ten temat i ten dzień inaczej, to jak przyjdzie 1 listopada to wcale nie będzie tak źe jak dziś czy wczoraj Ci się wydawało ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie jadłam jeszcze gryczanego, a śniadanie mimo twojej opinii wygląda bardzo apetycznie i generalnie podoba mi się pomysł na kompozycję smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też wolałabym przeskoczyć te dni, ale nie można bez końca uciekać...chcąc nie chcąc musimy się jednak z tym tematem zmierzyć. Też mi bardzo ciężko myśleć o nadchodzącym 1wszym listopada, tym bardziej, że babcia w ten dzień miała urodziny. Ale jest tak jak mówisz, to tylko i wyłącznie od nas zależy jaki nastrój wprowadzimy, trzeba pomimo wszystko znaleźć powód do uśmiechu. Będzie dobrze ;*

    A jeśli chodzi o dzisiejsze zestawienie, to co chwilę patrzę to na śniadanie, to na obiad i na oba mam ogromną ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takiej mi narobiłaś ochoty na jaglankę, że będzie na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kochana doskonale Cię rozumię, przeżywałam to samo...
    ściskam Cię mocno jak tylko potrafię ;*
    a to śniadanko to bardzo mi się podoba, tak wakacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Dasz radę. Po za tym.. Nie myśl o tym jeszcze. Nie lubię tej nagonki na święta od początku listopada. To bez sensu. Przed tym wszystkim jest jeszcze tyle dni. Nie warto sobie teraz tym zaprzątać głowy.

    OdpowiedzUsuń