sobota, 1 listopada 2014

476. Jaglanka z batatem z figą, czekoladą, orzechami i miodem

Zadziwia mnie jak bardzo zmieniły się moje poglądy na różne sprawy.
To co kiedyś wywoływało gęsią skórkę, teraz koi. 
Niegdyś chleb powszedni stał się nie do przełknięcia.
Nawet nie wiem kiedy tak bardzo się zmieniłam. 
Nie wiem czy na dobre, czy na złe. Wolę nie wiedzieć. 
Wydoroślałam. 
Zdecydowanie długi to proces, ale tylko potwierdza, że z dnia na dzień nic się nie zmienia. 
Czas upływa i tak jak rzeka rzeźbi swoje koryto, on kształtuje nas. 



Dzieciaki z okolicy dokarmione cukierkami, 
ale frajda zobaczyć uśmiech na ich buźkach za zwykłego cukierka. 
Was też nawiedzali wczoraj? :]


Pyszne, rozgrzewające śniadanie na dobry początek z definicji niezbyt optymistycznego dnia.
Piękny kolor i słodki smak zawdzięcza o dziwo nie dyni, a ziemniakowi.
Moje pierwsze, jakże udane podejście do batata na słodko :)







Jaglanka z batatem z figą, gorzką czekoladą, orzechami włoskimi, miodem gryczanym
Śliwki

Przepis:

50g kaszy jaglanej Skworcu
1 i 1/4 szklanki wody
Szczypta soli Himalajskiej
Płaska łyżka płesznika
1/3 szklanki mleka
Pure z 1/3 pieczonego batata
Duża szczypta Pumpkin Spice

Figa, orzechy włoskie, gorzka czekolada, miód gryczany
Śliwki

Kaszę prażymy na suchej, mocno rozgrzanej patelni teflonowej na wolnym ogniu ok 2 minuty.
Wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy ok. 12 minut. Wyłączamy gaz.
Wsypujemy babkę płesznik i zalewamy mlekiem, mieszamy. Odstawiamy na noc pod przykryciem.
Rano zagotowujemy, dodajemy pure z batata i Pumpkin Spice. Gotujemy do uzyskania pożądanej konsystencji.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Rozgrzewające (wege) dania EDYCJA II
Pam.

19 komentarzy:

  1. bo z czasem przychodzi taki wiek, że człowieka nachodzą pewne refleksje i jakoś tak niespodziewanie dorośleje ;) też to czuję od dłuższego już czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja batata jeszcze w tym sezonie nie jadłam, a to błąd! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spoglądając w tył na siebie samego można się naprawdę nieźle nadziwić...
    Batata jadłem raz, wywołałaś tęsknotę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaglana chyba dziś króluje :)
    U mnie chyba nawet ktoś był po cukiery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas nikt raczej nie zbiera cukierków :) A szkoda!
    I też zatęskniłam nagle za słodkim ziemniakiem!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak tylko zobaczyłam na miniaturce tę miseczkę już wiedziałam, że wyczarowałaś coś pysznego.. :3
    nie warto się zastanawiać nad tym, ile zmian na plus, a co na minus. żyć chwilą, tego się trzymajmy. dzisiaj szczególnie:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Pam! Ale ja bywam na WNS! Ostatnio o ósmej rano umawiając sie na spotkanie w sprawie projektu,raz na kawie z promotorem projektu(macie niedobra kawe :( i jak jest alarm przeciwpożarowy to się chowam u Was pod daszkiem. A raz nawet podkradalismy wam sale z doktorantami od was....hihi :* wpadne kiedys do Ciebie zobaaaczysz! Na wnsie zawsze mam ciastka nawet dla profesora lub doktorantów :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda genialnie! pieczonego batata to ja uwielbiam, ale w śniadaniu jeszcze nie jadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wypasiona jaglana, idealna na jesienne poranki :)
    refleksyjnie tak, u mnie podobne chwile..

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jeszcze batata nie próbowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ostatnio ochotę na bataty!
    U mnie nikt nie był :( :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Taak, pozbyłam się wczoraj kilograma cukierków :D
    Zmieniłaś się na lepsze, zdecydowanie. Bo potrafisz dostrzec swoje błędy i wyciągasz wnioski.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak świetnie wygląda, że aż grzech nie spróbować :) Choć u mnie przemycanie takich cudów do dań na słodko to raczej rzadkość... :D
    Zmiany są nieuniknione, ale nie trzeba się ich bać :) jestem pewna, że zaszły zdecydowanie te na lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  14. wiesz, że nigdy nie jadłam batata?
    Rzadko widzę je w sklepach a gdy już widze to ślinię się i rezygnuje, bo nie wiem co z niej zrobić :D teraz na pewno go kupie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go nigdy nie jadłam :/ Ale wyobrażam sobie, że to musiały być dobrze dobrane smaki, bo do orzechów włoskich bardzo pasuje mi miód gryczany! ;)
      Uwielbiam Twoje refleksje życiowe... <3

      Usuń
  15. Przyznam ci się że ja też jakby wydoroślałam ostatnio, już inaczej patrzę na różne sprawy, niż było to jeszcze miesiąc temu, ale tak jak ty jestem z tego zadowolona ;)
    Dawno batata nie jadłam , muszę sobie go kupić i wykorzystać właśnie do jaglanki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ty tak pieknie 'przelewasz swoje mysli na papier'! Zachwycam sie z kazdym czytaniem.
    Chyba zainwestuje w koncu i zakupie tego ziemniaka! :D

    OdpowiedzUsuń