środa, 5 listopada 2014

480. Bezjajeczne naleśniki z serkiem z awokado, malinami, słonecznikiem + sałatka

Kilka ciepłych, prostych słów,
kilka szczerych uśmiechów,
tempo biegu dnia na chwilę zwolnione,
dzień słoneczny, wieczór ciepły. 
Wszystko szło tak gładko. Może jak zawsze?
To był przemiły wtorek. 
Prosty, a jednak było w nim coś takiego, co chciałabym, 
żeby zostało ze mną każdego dnia. Spokój wewnętrzny i zgoda. 



Na półmetku jesteśmy, udanej środy :)

Jakież było moje zdumienie i niedowierzanie gdy zobaczyłam wczoraj maliny na bazarku 
w cenie całkowicie akceptowalnej, o smaku bardzo intensywnym :D
Od dawna chciałam spróbować usmażyć naleśniki bezjajeczne, ale zawsze brakowało mi odwagi. 
Czy jest to w stanie się nie rozpaść na patelni? Jest. 
Wyszły świetne :) Nie raz powtórzę.





Bezjajeczne naleśniki owsiane z serkiem homo., awokado, malinami, słonecznikiem w miodzie

Przepis:

30g mąki owsianej
20g mąki pszennej (razowa ze zwykłą)
Łyżka siemienia lnianego
180-200 ml mleka sojowego (lub mleka z wodą)
Szczypta soli himalajskiej

Serek homogenizowany naturalny
Awokado, maliny
Pestki słonecznika + cynamon+ sól himalajska+ miód

Mąki przesiewamy do miseczki, dodajemy siemię i sól, ubijamy wlewając płyn.
Przykrywamy talerzykiem i odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy na patelni naleśnikowej.
Podajemy z dodatkami.


Sałatka z grillowaną cukinią, burakiem, cebulką z białą rzodkwią, gorgonzolą i pestkami dyni w miodzie



Pytania?


Pam.

21 komentarzy:

  1. uwielbiam dzisiejszy optymizm!
    Przyznaję się bez bicia, że też na myśl o naleśnikach bez jajek łapię cykora, ale jednak jest to możliwe :D chyba i u mnie niedługo zagoszczą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No i niech taki spokój Cię nie opuszcza! :*
    Narobiłaś mi ochoty na naleśniki jak nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie nie ufam w bezjajecznych naleśnikach...znając moje możliwości to pewnie wyszłyby w częściach :D
    Świetna ta sałatka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś myślałam, że naleśniki bez jajka komu jak komu, ale mnie nie mogą wyjść, a jednak się udały i to całkiem niezłe :)
    Słonecznik w miodzie brzmi lepiej niż w karmelu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jestem tchórzem w kuchni i jakoś zawsze bałam się zrobić naleśniki bez jajek :D ale jak widać można, na pewno kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też muszę zabrać się za te naleśniki, Twoje prezentują się cudownie! Podane z najlepszymi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super naleśniki, ale dziś biorę najpierw sałatkę ♥ ALbo nie... MALINY ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Ci za słowa u mnie :*
    Przykro mi tylko, że wcześniej ktoś napisał coś zupełnie innego..czasem aż szkoda słów na anonimy..

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to się nie rozpadło? toż to niemożliwe! tyle razy próbowałam i za każdym razem nici ze śniadania ;( jesteś jakimś czarodziejem, bo wyglądają obłędnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Optymizm i dobry nastrój to taka piękna rzecz, oby tak było zawsze :)
    Tez mnie kuszą bezjajeczne naleśniki, ale trzeba by mi jeszcze dać kopa w tyłek, żeby rano mieć motywację do ich smażenia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. jadłam wczoraj, a dziś znów mam ochotę :D
    idealne Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. trójmiejskie bazary zaskakują...
    wczoraj widziałam botwinę :O

    OdpowiedzUsuń
  13. szczerze powiedziawszy to ja nawet nie zauważam różnicy w smażeniu naleśnikow z jajem i bez niego, żadnych problemów na patelni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. znów dylemat: czy naleśniki czy ta sałatka.. no wiesz, mogłabyś czasami ułatwić człowiekowi wybór! :D
    trzymaj ten spokój jak najdłużej.. i również miłego! czeka nas długi weekend:*

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam naleśniki wszelkiego rodzaju i ze wszystkimi dodatkami, jakie istnieją ;-) Te zapowiadają się przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. O Jeju, maliny <3 ja już zdążyłam się za nimi stęsknić, a Ty mi tu takiego piękne różowiutkie maliny pokazujesz :D i to w dodatku w towarzystwie naleśników <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Maaaalllliny <3
    A tych naleśników to ci zazdroszczę bo mi coś ostatnio nie chcą wyjść ;<

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej, Pam, dziękuję bardzo. Jeśli trafię przypadkiem na studia w Gdańsku, to z chęcią od czasu do czasu... :D
    No, i bez jaj też wyjdą xd

    OdpowiedzUsuń