czwartek, 6 listopada 2014

481. Dyniowa owsianka z awokado, malinami, kakaowcem i zimnym mlekiem + kotlety sojowe na obiad

Wolny czwartek, pora upiec chleb ;P
Postanowiłam, że tak będę z tego wolnego dnia korzystać, 
bo jednak nie ma to jak domowe pieczywko :) 
Małe zakupy, trochę nauki, czwartkowe spotkanie. 
Lubię to :) Lubię dobry humor, spokój i uśmiech.
Pogoda dziś taka bardziej jesienna (w końcu ;D ). 


,,Trze­ba się cie­szyć z te­go co się ma. To bar­dzo ważne. Choćby się miało od­ro­binę, zaw­sze to będzie nies­kończe­nie więcej niż nic."

Jostein Gaarder


Już od bardzo dawna zachwycam się delikatnym połączeniem awokado i malin
Podobnie smakiem dyni i malin odkąd tylko poznałam. To trio było więc idealne. 
Cudowne, ciepłe, leniwe śniadanie z nutą jesieni i lata.








Dyniowa owsianka z malinami, awokado, ziarnem kakaowca, zimnym mlekiem

Przepis:

50g płatków owsianych
Łyżeczka siemienia lnianego Szafir 
Łyżeczka chia
Pełna łyżeczka ostropestu plamistego
2/3 łyżeczki Pumpkin Spice
2/3 szklanki wody
2/3 szklanki mleka
3 czubate łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Łyżka soku z cytryny

Awokado, maliny
Ziarno kakaowca, kilka łyżek zimnego mleka

Płatki i siemię zalewamy na noc wodą.
Rano mieszamy z przyprawą, ostropestem, sokiem z cytryny, zalewamy mlekiem i zagotowujemy.
Dodajemy pure z dyni, mieszamy i gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Podajemy z dodatkami.


Kiedy 5 lat temu postanowiłam nie jeść mięsa, musiałam zacząć radzić sobie sama z gotowaniem. Niezbyt jeszcze doinformowana, myślałam, że jedyną alternatywą mięsa jest soja :P
Zaczęłam jeść kotlety sojowe, choć początkowo wydawały mi się okropną, suchą tekturą, 
nauczyłam się je przygotowywać na wiele pysznych sposobów. 
A później nie wiedzieć dlaczego z nich zrezygnowałam. 
Ostatnio w sklepie wypatrzyłam kostkę sojową i bez wahania wrzuciłam do koszyka. 
Dziś chcę się z Wami podzielić jedną z moich ulubionych wersji:


Pieczone kotlety sojowe, kasza kuskus pełnoziarnista Skworcu z brukselką posypane
przyprawą Caffe de Paris Skworcu


Kotlety sojowe gotujemy kilka minut (ok.5) w wodzie z zielem angielskim, listkiem laurowym, pieprzem.

Przygotowujemy marynatę:

(Składniki zawsze daję na oko i tak też radzę zrobić ;P )

Kilka (po 3-4) łyżki jogurtu naturalnego i mleka
Chlup oleju z suszonych pomidorów/ sezamowego/ kokosowego- ma być aromatyczny
Sok z kawałka cytryny
Chlup sosu sojowego
Przyprawy: słodka i ostra papryka, curry, kurkuma, pieprz, sól
Zioła: świeża bazylia, suszone zioła prowansalskie, majeranek

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i wkładamy kotlety do marynaty, odstawiamy na noc lub kilka godzin. Odsączamy z nadmiaru marynaty ręcznikiem papierowym, możemy posypać jeszcze trochę papryką. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez ok 20 minut.
Podajemy z dodatkami

Pytania?

Pam.

26 komentarzy:

  1. A co powiesz na to by czasem wstawić swoje zdjęcia? Tak by lepiej Cię poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy to Ty, ale już mnie ktoś o to kiedyś pytał, a ja zapomniałam odpisać :]
      Myślę, że czytanie moich wpisów pozwoli Ci poznać mnie lepiej niż oglądanie mojej facjaty w necie ;P
      To śniadaniowiec, blog kulinarny, czasem wstawię psa, albo jakiś widoczek, ale sądzę, że moje zdjęcia są tu zbędne :)

      Usuń
  2. dynia, awokado i surowe kakao i u mnie dziś, telepatia jakaś? :D
    zawsze zastanawiałam się jak smakuje gotowy ulepek z dodatkowym mlekiem..
    pewnie jutro wrzucisz zdjęcia tego cudownego bochenka? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Czekam na zdjęcia bochenka! :)
      A Ty nie zmieniaj nastawienia! :*

      Usuń
    2. Ja też już z niecierpliwieniem czekam na zdjęcie chlebka, bo robisz je najlepsze w całej blogosferze :*

      Usuń
  3. high five za kotlety, też je zawsze piekę :D !
    zakochałam się w dzisiejszym śniadaniu i kolorach!

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja dawno nie jadłam kotletów sojowych! zawsze przyrządzałam je na jeden sposób, ale widzę, że warto spróbować też innych ;) kradnę Twój przepis jeśli pozwolisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego ziarna kakaowca zawsze chciałam spróbować :)
    Dobre wykorzystanie wolnego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrzę już z 5 minut i nawet nie wiem, jak zaaprobować dzisiejsze połączenie smaków :P
    Kotlety sojowe jadłem dwa razy w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  7. W życiu nie jadłam kotletów sojowych, ale ogólnie słowo "kotlet" ma dla mnie nieciekawy wydźwięk... :D
    Dynia-maliny-awokado też jeszcze nie próbowałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. zachwycam się twoimi połączeniami smaków :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Maliny! <3 Jak możesz tak kusić?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mega dobry cytat. Do serca sobie biorę. :)
    A śniadanko mistrzowskie. I te maliny...

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się to śniadanko, wszystkie kolory w jednej miseczce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tylko kolorków w jednej miseczce! cudo!
    ten cytat to chyba gdzieś sobie zapiszę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. zdecydowanie domowe pieczywko to jest to :) Korzystaj korzystaj :* pyszne sniadanie oj pyszne :*

    OdpowiedzUsuń
  14. a u ciebie jak zwykle smacznie <3
    Cytat jest taki prawdziwy ! *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. To trio prezentuje się cudownie, ten kontrast :D
    Jaki tym razem chlebek wyczarowalas? ^^
    Te kotlety są zmorą mojego dzieciństwa, ale pewnie w takiej wersji by mi przypadły do gustu ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pam, kotlety sa zdrowe? Nie sa zbyt przetworzone ? Warto je wlaczyc do diety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ani nie są skarbnicą zdrowia, ani nie są trujące ;] Rzadko jem, ale tak mi się przypomniał smak i nabrałam ochoty, ale na co dzień w mojej diecie nie goszczą. Warto spróbować i się przekonać :P

      Usuń
  17. hej! zastanawiam się co daje dodatek soku z cytryny do owsianki? bo widzę, że często się u Ciebie pojawia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej chodzi o połączenie cytryny z dynią niż z owsianką. Po prostu moim zdaniem świetnie do siebie pasują :)

      Usuń
  18. O, bardzo lubię sojowe, ale zawsze ostatecznie lądują u mnie na patelni. Fajna alternatywa z tym pieczeniem! Apropo pieczenia i śniadania - mam dynię i zawaham się ją upiec! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. przez Ciebie aż zatęskniłam za malinami, muszę za jakiś czas odmrozić :D a obiad świetny, wegański? wiesz, że jestem na duże TAAAAK <3

    OdpowiedzUsuń