poniedziałek, 17 listopada 2014

492. Pieczony chleb z dynią i mozarellą z kaki, orzechami i miodem

"Da­no ci czas i nie zmar­nuj go, żyjąc cudzym życiem. Nie daj się zwieść dog­ma­tom, co po­lega na życiu wed­le te­go, co wy­myśli­li in­ni. Niech w hałasie cudzych głosów nie za­tonie twój włas­ny głos. I co naj­ważniej­sze, miej od­wagę, by iść za głosem ser­ca i duszy. One ja­koś wiedzą, kim nap­rawdę chcesz się stać." 

Steve Jobs

Teraz zaczynam świadomie rozumieć co mają na myśli ludzie, 
którzy radzą ,,zawsze pozostawaj sobą". 
Banał? Komunał? 
Nie, złote słowa.
Dlaczego mamy tak ogromny problem z zaufaniem sobie? 
W jakiejkolwiek dziedzinie, po prostu nie dowierzamy.
Szukamy wskazówek w zachowaniu innych, 
nie mamy odwagi realizować własnego planu, 
bo zbyt ekstrawagancki, szalony, nietypowy, nierealny.
Podziwiamy tych, którzy mieli siłę się wybić, realizować siebie.
Nie dostrzegamy, że w nas także jest potencjał do robienia, zdobywania wszystkiego, 
co tylko przyjdzie nam do głowy.

8 dni...


Ogrom uśmiechu na nowy tydzień Wam wysyłam! :D


Dzisiejsze śniadanie smakiem zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie.
Niby nic a taakie dobre :)
Po chwili ser zaczął się cudownie ciągnąć.






Pieczony chleb z dynią i mozarellą z kaki, pomarańczą, orzechami włoskimi, miodem i cynamonem

Przepis:

Kromki domowego chleba
Pure z pieczonej dyni Hokkaido
Plastry mozarelli
Plastry owoców
Orzechy włoskie, miód gryczany, cynamon

Kromki chleba pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 stopni przez ok. 5-6 minut, obracamy, smarujemy dyniowym pure, układamy ser i dopiekamy jeszcze kilka minut.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

21 komentarzy:

  1. ale Ty mądrze piszesz ;) muszę się z Tobą zgodzić w 100%! ostatnio często rozmawiam z ludźmi, którym udało się wiele osiągnąć właśnie dzięki takiemu podejściu ;) musimy przestać podziwiać innych i zacząć działać we własnym kierunku, bo przecież sami mamy w sobie ten potencjał i możemy osiągnąć jeszcze więcej ;)
    dzięki za przypomnienie o mozzarelli, daaawno nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobro oddajesz, dobro dostajesz! Łap mnostwo usmiechu od nas :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł!
    Twoje notki zawsze dają dużo do myślenia. masz racje, że w każdym drzemie potencjał i ostatnio sama się o tym przekonałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pomarańczowo :) dziękuję za ten uśmiech, dobrze jest wiedzieć że optymizm dominuje teraz w twoim życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odsyłam równie szeroki uśmiech :) Zaufaj sobie, to już najwyższy czas.
    Zawsze takie "niby proste" rzeczy są najsmaczniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna mieszanka smaków! Bardzo zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twoich słowach śmiało można stwierdzić, że jesteś bardzo, bardzo mądrą dziewczyną.
    A cytat który zamieściłaś jest absolutną prawdą...
    Proste nie znaczy nudne! A wręcz przeciwnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu spróbować mozzareli ze słodkimi dodatkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 200% prawdy w tym cytacie i Twoich słowach oczywiście. I powiem Ci, że sama to od jakiegoś czasu dostrzegam - że trzeba zaufać sobie i iść własną drogą.
    potwierdzenie, że mozzarella na słodko też dobra, a nawet pyszna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciągnący się ser to moja słabość jeju <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój cytat dzisiejszy w pełni odzwierciedla to co aktualnie dzieje się u mnie :D
    A śniadanie jak zwykle mistrzowskie bo nigdy nie wpadłabym na to żeby mozarellę zapiec z dynią ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U Ciebie nawet zwykłe kanapki by wyglądały idealnie, potrafisz czynić cuda! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja Tobie ogrom uśmiechu wysyłam :* :D
    tym sniadaniem to mnie na kolana powlaiłaś! uwielbiam ciągnący się ser ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie wpadłabym na takie śniadanie :) oryginalnie i smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. haha a ja myślałam, że to placki są ;p słowa złote to prawda, szkoda tylko, że ludzie tak często się do nich stosują, częściej wszyscy udajemy i gramy kogoś kim nie jesteśmy niż jesteśmy sobą...

    OdpowiedzUsuń
  16. po twojej propozycji śniadaniowej masz gwarancję, że ten ogrom uśmiechu od Ciebie z pewnością wystarczy do końca tygodnia, a nawet i dłużej.. no a gdy jakoś zniknie wtedy wejdzie się ponownie na dzisiejszy wpis i voila - powrót:D :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Taką wieżyczkę też muszę sobie zaserwować! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cieszę się, że jesteś usatysfakcjonowana dzisiejszą ucztą :D Specjalnie dla Ciebie zebrałam rodzinkę :D
    Twoja wieżyczka z chleba bardzo przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń