piątek, 21 listopada 2014

496. Karobowo- korzenny krem banan-awokado z jabłkiem, pomarańczą i ziarnem kakaowca

Moment, w którym zdajesz sobie sprawę, 
że niczego nie musisz, wszystko możesz, 
robisz na co masz ochotę, co lubisz, TY, 
kiedy słuchasz siebie, 
jesteś autorem swoich planów,
nie tylko wypełniasz cudzy plan na Ciebie, 
gdy zdajesz sobie sprawę, że na Twojej twarzy 
zwyczajnie brakuje miejsca na jeszcze szerszy uśmiech, 
a marzenia przekształcają się w realne cele, 
masz motywację, masz cel, znasz swoją wartość, 
posiadasz swój niepowtarzalny styl, osobowość, konstelację zalet i wad - 
- bezcenny.

Mamy piątek. 
Wspominałam już chyba jak bardzo lubię moje piątkowe zajęcia
(bez ironii!) :]

Udanego dnia :* :)


Krem banan- awokado kojarzy mi się z latem. 
Chyba dlatego, że jest na zimno i jadłam go właśnie w wakacje.
Na taki mnie naszła ochota, a że akurat banany i awokado były idealnie dojrzałe w tym samym czasie, musiałam skorzystać z okazji :P
Trochę ujesienniona, a nawet uzimowiona wersja, bo z przyprawami korzennymi, 
jabłkiem i pomarańczą
Pyszności :) 
Mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam moje ciągłe zachwalanie własnych śniadań ;D





Karobowo- korzenny krem: awokado- banany z jabłkiem, pomarańczą i ziarnem kakaowca

Przepis:

2 małe banany (bardzo mocno dojrzałe)
Małe awokado (bardzo dojrzałe)
1-2 łyżki soku z cytryny
Stewia
Łyżka karobu + kapka wody
2/3 łyżeczki przyprawy korzennej
Szczypta cynamonu

Jabłko, pomarańcza, ziarno kakaowca

Karob mieszamy w niewielkiej ilości wody.
Wszystkie składniki na krem bardzo dokładnie blendujemy.
Przekładamy do miseczki, odstawiamy przykryty na noc do lodówki.
Rano podajemy z dodatkami.

Pytania?

Wspomagam odporność
Pam.

27 komentarzy:

  1. Ten krem jadłam tylko raz, ale wiem że zjadłabym go w twojej wersji po raz kolejny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny ten krem, też muszę do niego wrócić, bo ostatnio zajadałam się nim chyba w wakacje ;)
    ps: ja również uwielbiam moje piątkowe zajęcia ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. W takiej filizance piję rano kawę w pracy, chętnie znalazłabym w niej ten krem, witam w akcji w tym przepisie jest bomba składników odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny, pełen optymizmu wstęp i genialne śniadanie...Nie ma co, Twój piątek zaczął się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że dzisiaj obie tak zdrowo "budyniujemy" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego kremu z chęcią bym spróbowała właśnie :) aksamitna konsystencja, słodycz banana, przyprawy korzenne i kopalnia zdrowia w postaci awokado, pycha!
    Początek dający tyle nadziei.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak własnie bezcenne <3 ! Pyszne sniadanie banan i awokado uwielbiam z tymi dodatkam,i niebo <3!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przymierzam się do tego kremu już jakiś czas, a tu po kolei kusicie mnie takimi zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę, ależ koniunkcja niespotykana! Pam, miała i awokado, i banany dojrzałe w tym samym czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś robiłam ten krem i jakoś mi nie posmakował ale może w wersji z przyprawą korzenną mi przypadnie go gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj odwiedzę sklep, który ma mnóstwo fajnych i niespotykanych produktów to rozejrzę się, czy może tego karobu tam nie mają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziś u Ciebie ten cudowny krem! :)
    Ja muszę go spróbować z bananem wreszcie!

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dla mnie, to każda wersja tego kremu, czy to zimowa, letnia czy wiosenna będzie godna zachwycania się nią ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna gra słów - to wyróżnienie pierwszego "moment" i ostatniego "bezcenny".. :)
    nie, nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - dodatkowo zachęcasz<3

    OdpowiedzUsuń
  15. w tym momencie jestem uradowana, że kupiłam dziś awokado :) najlepszy krem! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie no coś ty każde twoje śniadanie jest godne zachwalania. A szczególnie ten krem który w sumie jest najlepszym wegańskim budyniem <3

    OdpowiedzUsuń
  17. jaka kremowa konsystencja! obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo, że awokado na słodko do mnie nie przemawia to Twoją wersję chętnie bym skosztowala :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tam nie widzę potrzeb aby abyś brała u mnie nauki w pieczeniu chleba :D Dobrze Tobie idzie w tym temacie :) Jeżeli potrzebujesz tej pomocy to z wielką chęcią pomogę :D Mów tylko kiedy i gdzie :D Twoje śniadanie w wersji "czekoladowej" bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach ten kolor! Aż ma się ochotę wbić łyżeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne, bajeczne, magiczne
    Zrób mi takie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też lubię moje piątkowe zajęcia,których nie mam i zaczynam weekend z zajęciami pozastudenckimi !:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Co dobre trzeba, a nawet powinno się zachwalać! :D
    Ten krem ląduje w moich "do zrobienia" :*

    OdpowiedzUsuń
  24. ojej jak to pysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń