poniedziałek, 24 listopada 2014

499. Gryczane tartelki z pieczonym jabłkiem, gorgonzolą, orzechami i goji

,,Biegnąc, nic nie ro­bię, tyl­ko biegnę. Za­sad­niczo biegnę w pus­tce. In­ny­mi słowy, biegnę po to, żeby osiągnąć pus­tkę. Ale jak można się spodziewać, w ta­kiej pus­tce myśli kryją się na­tural­nie. To oczy­wis­te. W ludzkim umyśle nie może is­tnieć całko­wita pus­tka. Emoc­je ludzkie nie są wys­tar­czająco sil­ne ani zin­tegro­wane, żeby dać so­bie radę z praw­dziwą nicością."

Haruki Murakami 

Moje myśli czasem mnie śmieszą, czasem smucą, czasem zatrważają. 
Najczęściej jednak zadziwiają.
Uciekają do wyobrażeń, przeszłości, marzeń. 
Zabierają mnie do różnych dziwnych miejsc,
chyba tylko po to aby odwieść mnie od skupienia na teraźniejszości.
Tym razem jestem im za to wdzięczna.

Mam nadzieję, że nie przeceniłam swoich sił. 

Dziś bardzo mocno zaciskam kciuki. 
Ktoś pozaciska ze mną? :]


Wesołego poniedziałku :D
Dużo ciepła na nowy tydzień :)


Miała być jedna tarta, ale natchnęło mnie na tartelki. 
W końcu po coś kupiłam we wrześniu foremki w Nowym Targu.
Ochrzciłam je w końcu i to w bardzo udany sposób :) 
Bardzo.






Gryczane tartelki z pieczonym jabłkiem i dynią z cynamonem, gorgonzolą, włoskimi i goji

Przepis:

70g mąki gryczanej
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżeczka miodu gryczanego
Łyżeczka masła ghee
Szczypta soli

Kawałek dyni, plastry jabłka
Kawałek gorgonzoli,
Orzechy włoskie, jagody goji

Mąkę przesiewamy do miseczki wraz z solą.
Dodajemy jogurt, rozpuszczone masło, miód, mieszamy do połączenia składników,
zagniatamy jednolite ciasto, owijamy folią spożywczą, odstawiamy na 15min.
Foremki natłuszczamy lekko i wykładamy papierem do pieczenia, wylepiamy ciastem.
Nakłuwamy w kilku miejscach widelcem, pieczemy w 180 stopniach ok. 17-20 min.
Ja upiekłam wieczorem.
Rano obkładamy pieczonymi plastrami jabłka, serem, podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam

23 komentarze:

  1. dżyzas. geniusz! jak one wyglądają!! <3 po raz kolejny swoją propozycją śniadaniową nie tylko zaskakujesz, ale i powalasz, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.. :>
    Murakamiego się uwielbia.. a Twoje wpisy z ogromną chęcią czyta, więc stanowicie duet idealny;))
    miłego poniedziałku!

    OdpowiedzUsuń
  2. JA ściskam ;) I kradnę pomysł na śniadanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie trzy dla Ciebie? może podzielisz się chociaż jedną ;p
    trzymam kciuki razem z Tobą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla takiego maniaka tartaletek jak ja takie sniadanie to prawdziwy rarytas :) Zaciskam, zaciskam !

    OdpowiedzUsuń
  5. mój ulubiony Murakami <3
    obłędne śniadanie, patrzę i mdleję no :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie tartaletki na śniadanie to musiała być istna przyjemność dla podniebienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko zobaczyłam zdjęcie dostałam ślinotoku! Mistrzowskie śniadanie *.* Też chcę takie foremki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż wygooglowałem gościa xd
    Kupiłem kiedyś foremki do tartaletek... kiedyś to było pół roku temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Geniuszu dyniowy! Kocham Twoje śniadanie! Tartaletli lepsze niż z cukierni ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie moje myśli bardzo często śmieszą. Czasem nawet nie mogę śmiechu powstrzymać i szczerzę się jak głupia idąc ulicą. ;)
    Zaciskam kciuki i ślinię się do tarteletek. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja uwielbiam połączenia serów z owocami!
    Tartelki wyszły prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zaciskam ;)
    pięknie wyszły Ci te tartaletki, zresztą jak każde śniadanie tutaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakbyś miała tylko jedną to byś się nie chciała podzielić, masz kilka to na pewno to zrobisz ;p ja jestem pierwsza w kolejce po jedną :D ale będziesz jutro śniadanko z fajnym numerkiem miała ;) ale o ile się nie mylę, to jutro znajdziesz też ciekawszy powód na święto swoje małe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, te już zjadłam, ale możemy upiec nowe ;) Masz rację ;P

      Usuń
  14. następnym razem jedną zamawiam! ;D
    nie wiem czy jeszcze mam trzymać te kciuki ale jestem z Tobą ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. ta jedna to chyba specjalnie dla mnie :3
    takie bezglutenowe cuda !

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dość, że czarują wyglądem to i jeszcze połączeniem smaków! Dla mnie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam takie tartaletki, mozna do nich "włożyć" ulubione dodatki i rozkoszować się chwilą słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Calutki dzień trzymałam kciuki i mam nadzieję że pomogły ;*
    A w podzięce porywam taką jedną cudowną tartaletkę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam! Prawdziwy foodporn! Następnym razem wykorzystaj foremki jeszcze lepiej i zrób ich więcej, by starczyło też i dla nas :D

    OdpowiedzUsuń
  20. ajaj w takich momentach chce mi sie płakać z powodu mojej nietolerancji nabiału :( wyglądają obłędnie!

    OdpowiedzUsuń