piątek, 28 listopada 2014

503. Bananowy chlebek cynamonowy z brazylijskimi, dynią, jogurtem karobowym

Smutki, smuteczki, stresiki, nerwiki wczoraj mnie prześladowały.
A dzisiaj wiem, że było to po to, aby na chwilę przystanąć, wziąć głęboki oddech i iść dalej. 
W dobrym nastroju, z dobrym humorem i uśmiechem przede wszystkim :)


 Miłego piątku :D


Od dawna królowały u Was chlebki bananowe, 
a ja ciągle pisałam, że muszę zrobić i muszę zrobić. 
W końcu się udało. I musi pojawiać się częściej :P
Ogólnie muszę się jakoś z bananami zaprzyjaźnić, 
a gdzieś podświadomie przed nimi uciekam. 







Bananowy chlebek cynamonowy z brazylijskimi, grillowaną cytrynową dynią, jogurtem karobowym, konfiturą gruszkową

Przepis:

30g mąki pszennej razowej
25g mąki owsianej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli himalajskiej
Stewia
2/3 łyżeczki cynamonu
Mały banan
1/2 jajka
Łyżeczka masła klarowanego
2 łyżki jogurtu naturalnego
Orzechy brazylijskie

Konfitura gruszkowa z limonką i pieprzem
Pieczona dynia moczona w soku z cytryny
Jogurt naturalny + karob

Rozgniatamy banana widelcem, mieszamy dokładnie z jajkiem, masłem i solą.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, cynamon i stewię. Ubijamy.
Dodajemy jogurt naturalny i mieszamy bardzo dokładnie.
Orzechy siekamy drobno, mieszamy z ciastem.
Przekładamy do foremki i pieczemy 35 min w 180 stopniach.
Ja odstawiłam na noc, żeby się przegryzło.

Pam.


26 komentarzy:

  1. U mnie codziennie prawie banany są, jak nie na śniadanie to w innej porze dnia :)
    Tylko ja chlebki bananowe piekę zawsze w dużej wersji, bo to ulubiony wypiek również moich rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro ja się z nimi zaprzyjaźniłam to ty tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak jak zawsze banany lubiłam, tak od jakiegoś czasu nie mogę znieść ich smaku...;p fascynuje mnie, jak smaki mogą się nam zmieniać :D
    Chlebek pomimo wszystko wygląda bardzo apetycznie, a ta grillowana dynia wzbudziła we mnie zazdrość XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też za dlugo go odkladałam i bardzo potem żałował am.
    Milego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się długo wzbraniałam przed bananami, "bo kaloryczne, bo tyle cukrów, bo po co?" Ale przekonałam się do nich całkiem niedawno, kiedy po porodzie nie miałam siły wstać z łóżka i za każdą próbą pionizacji mdlałam, położna poleciła mi zjeść kilka bananów. Pożarłam wtedy 4 mega banany jeden za drugim i już po chwili na twarz wróciły mi kolory, a za pare godzin chodziłam już samodzielnie. Banany to świetny zastrzyk energii. Pozytywnej i słodkiej energii, która uzależnia :D Teraz cały czas mam w domu zapas i jem codziennie XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to :D Mi tato opowiadał jak leżał w zamierzchłych czasach w szpitalu przez wrzody, to po ponad tygodniu samych kroplówek, gdy zagroził lekarzom, że albo dadzą mu coś do jedzenia albo umrze z głodu, to kazali przynieść mu banany i szklankę mleka xD

      Usuń
  6. Bananowy chlebek. Ostatnio go piekłam w ostro dietetycznej wersji i był baaardzo dobry i baaardzo chudy i zdrowy. Banany górą. W końcu dodając je do wypieków od razu można pominąć cukier ;).
    Śliczne śniadanko, aż przez monitor czuję ten boski zapach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile miałaś % na maturze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku toż to było wieki temu, od tego czasu dostałam tyyyle ocen, że te numerki naprawdę mogą się mylić zwłaszcza, ze wszystkie były bardzo zbliżone. Więc ręki nie dam sobie uciąć, ale:
      Matma podstawa- 98%, ang podstawa 100% - i tego jestem pewna, a z reszty - ang rozszerzony- 88, polski podstawa- 84 albo 87, rozszerz 97 albo 94? (nie pamiętam tych dokładnie), polski ustny 85 chyba, a angielski 90-95? Biologia rozszerzona (czego przeboleć nie mogę) 68%. Wybacz, nie podam dokładnie xD

      Usuń
  8. Uśmiech to podstawa! :)
    Bananowe chlebki kocham! W takiej wersji jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy ma kochana smuteczki ;) Głowa do góry! Chyba wpadnę na taki chlebek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta dynia musiała się idealnie komponować!
    A Tobie duuużo uśmiechu, kochana! :* :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jednoporcjowy chlebek bananowy? Czy można sobie wymarzyć lepsze śniadanie? :-) Chyba nie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech no tylko tutaj Iwus zaglądnie, to Cię zaraz ochrzani za to unikanie bananów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam o nim pisząc to :P

      Usuń
    2. Jak ja Ciebie kurde nie opierdzielę zaraz od góry do dołu, poprzewracam, kurczę, przez trzepak, powieszę za nogi i wytrzącham, wrrr... Jakże bananów można unikać?!
      Toż to takie piękne, smaczne, odżywcze owoce ;D Bądźmy małpami xd

      Usuń
  13. Przez patrzenie na zdjęcia twojego chlebka tak nabrałam ochoty na bananowy wypiek, że nie wyobrażam sobie jutro innego śniadania :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też mało bananów ostatnio, ale tyle dobroci wokół, że nie odczuwam nawet takiego braku :) Choć taki chlebek bananowy to bym chętnie zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. że co Ty robisz przed bananami? uciekasz?! ale jak to? przecież banany są takie pychaaa :D a dynia, to nie poweim, bardzo ładnie wygląda ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. a ja kocham banany <3 i cokolwiek by to nie było i miało w składzie banana bez oporów bym to zjadła ! :D
    o mniam , orzechy brazylijskie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. wlasnie głowa do góry <3 Pyszny chlebek <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Banany są świetne, uważam, że niepotrzebnie się je krytykuje za 'kalorie'- znam bardziej kaloryczne jabłka (noszę do szkoły jabłka-giganty, wiem co mówię!:D), a banany to świetne słodzidło to wypieków, koktajli, zresztą pasują do prawie wszystkiego <3 I nie wiem, czy tylko ja wielbię jeszcze nie do końca dojrzałe, niedojrzałe banany? Tylko takie zjem ''bez niczego'', są pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  19. teraz to Ty mnie kusisz! :D
    i ja muszę za chlebek się wziąść :)

    OdpowiedzUsuń