poniedziałek, 1 grudnia 2014

506. Szafranowa jaglanka marchewkowa z banenem, pomelo, słonecznikiem, kakaowcem i syropem


Listopad przeleciał z prędkością światła.
Dopiero się rok akademicki zaczął, a już grudzień.
Wiem standardowa gadka, ale jakby się tak poważnie zastanowić, 
to naprawdę nie wiem, gdzie te dni się rozpływają. 
Uchwycić się ich nie da. 
A ja muszę cierpliwość znaleźć na teoretycznie kolejnych 8 dni i 
paradoksalnie będę je odliczać, zamiast próbować zatrzymać. 
Kto powiedział, że w życiu wszytko jest logiczne?
Przynajmniej jest ciekawie ;]

A po tych ochach i achach na temat wiosennej pogody 
w połowie listopada już śladu nie ma. 
Za to wyraźnie widać biały oddech na tle szarego asfaltu ;D

Trzymajcie się ciepło i dziś i przez cały nowy tydzień :)



A w takie poniedziałkowe poranki przychodzi ochota na coś prostego, słodkiego i pysznego.
I nie ma znaczenia jak to wygląda, ważne jak smakowało:







Szafranowa marchewkowa jaglanka z bananem, pomelo, słonecznikiem, ziarnem kakaowca, syropem pigwowym, skórką cytrynową

Przepis:

65g kaszy jaglanej Skworcu
Łyżeczka ostropestu plamistego
Szczypta szafranu
Szczypta soli himalajskiej
Szczypta cynamonu
1 i 1/2 szklanki wody
Średniej wielkości marchewka
Łyżka soku z cytryny

Plastry banana, pomelo
Prażone pestki słonecznika, ziarno kakaowca
Syrop pigwowy, skórka otarta z połowy cytryny

Kaszę jaglaną prażymy na suchej patelni ok. 2 minuty aż zacznie orzechowo pachnieć.
Wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy aż ją wchłonie (ok 12 min.).
Wrzucamy startą na drobnych oczkach marchewkę, dodajemy szafran, cynamon, sól,
sok z cytryny i ostropest . Gotujemy jeszcze chwilę.
Podajemy z dodatkami.

A wszystkich nieogarniętych zapraszam do zapoznania się 



Wspomagam odporność
Pam.

18 komentarzy:

  1. nie ma znaczenia jak wygląda - i dobrze, ja tam lubię takie misz-masze, szczególnie w Twoim wydaniu:>
    racja.. nawet nie wiadomo, gdzie się podziała piękna jesień, widok jeszcze sprzed tygodnia spadających liści zastąpiły spadające śnieżynki.. uświadomiłaś mi, że powinnam bardziej pielęgnować każdy dzień, bardziej zwracać na niego uwagę..

    OdpowiedzUsuń
  2. Z marchewką to już wszystko zjem więc jaglankę też zrobię ;)
    A mi nawet nie gadaj, za chwilę to już do wakacji bd odliczać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie na śniadanie zawsze jakieś miszungi i w ogóle nie przejmuję się tym jak wyglądają, najważniejsze, że smakują ;D
    Zatrzymałam się na początku jesieni, październik i listopad nie wiem kiedy minęły. Wszędzie pełno już choinek i świątecznych ozdób, ale jakoś w tym roku wcale nie czuję jeszcze tej świątecznej atmosfery. Może to kwestia pogody? U mnie dopiero w ostatnich dniach się trochę ochłodziło, ale śniegu to jeszcze na oczy nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już nas te mroźne poranki dobijają... brrrr... Strasznie nie lubimy zimna :/ Chyba, że siedzimy w domku i nie trzeba nigdzie wychodzić :D Ale kto ma tak dobrze?
    Co do śniadania, to faktycznie wygląda jak wygląda, ale my już na takie rzeczy nie zwracamy uwagi, bo liczy się smak :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się taki wygląd śniadania podoba - to znaczy, że jest "po swojemu i najpyszniej" :)
    Oby Ci ten czas migiem zleciał! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię zimę ale nie lubię gdy jest zimno ;) jedno wyklucz drugie ale... ^^
    A miseczka na pewno super smakowała^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje każde śniadanie wygląda magicznie! :)
    Masz rację, czas leci jak szalony :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda wyśmienicie a smakowało pewnie jeszcze lepiej, cudowne smaki dobrałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze kusisz tym szafranem! :)
    I ja też wczoraj przypomniałam sobie o pomelo, którego chyba nie jadłam z pół roku!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh, cóż ja widzę - i tutaj zaklinamy dziś marchew i banana xD

    OdpowiedzUsuń
  11. jak zwykle bardzo ciekawe połączenia smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaglanka wygląda pysznie, ale w sumie to jak ten szafran właściwie smakuje?:D

    OdpowiedzUsuń
  13. oj tak zdecydowanie dni dosłownie tak jak to ujelas rozplywają się i tak w zyciu nie wszytko jest logiczne moze to i lepiej :) Pyszna jagalan i uwielbiam pomelo <3 !

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, czas szybko leci, a pogoda z dnia na dzień staje się coraz to mniej przyjemna. Temperatury na minusie - to śniadania muszą być ciepłe, żeby jakoś z rana się ogrzać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Syrop pigwowy jest najlepszym syropem! <3
    Rowniez trzymaj sie cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  16. To już wiem, skąd ten wczorajszy ruch na moim blogu...taką reklamę mi tutaj zaserwowałaś :D
    Zawsze jak widzę u Ciebie pomelo, to myślę sobie, że kupię przy najbliższej okazji i koniec końców o nim zapominam...a ono przecież takie dobre!

    OdpowiedzUsuń