wtorek, 9 grudnia 2014

514. Korzenny pudding owsiany nadziany Speculoos z musem kaki i pieczoną dynią

UDAŁO SIĘ!!

W końcu.
Akt notarialny podpisany.
Dom sprzedany. A raczej zamieniony na mieszkania.
Kilka tygodni temu pisałam o decyzji. 
Postanowiłam zamieszkać sama. Wyfrunąć od rodziców. 
Wziąć odpowiedzialność.
Idę na swoje. Zaczynam.
Zaczynam COŚ nowego.
Po Świętach przenosiny. 
Do połowy stycznia mają się zakończyć.

Nie wierzę. Nie dociera to jeszcze do mnie.
Spodziewałam się skoków pod sam sufit, wybuchu euforii.
Nic z tego nie było. Jestem oszołomiona nadchodzącymi zmianami.
Tyle wspomnień, które trzeba będzie odsunąć na bok.
Lekko przerażona. Ogromnie przerażona. W co ręce wsadzić...?
W ciasto na pierogi, notatki przed zbliżającą się sesją w tym samym okresie czy w kartony?

Bez większych emocji w głosie mogę stwierdzić, że jestem szczęśliwa. 
Chyba.



Tyle ostatnio kusiłyście puddingami z manny, że i mnie naszła ochota.
Kasza manna dla mnie mogłaby właściwie nie istnieć, a w moim domu bywa niezwykle rzadko...
Dlatego też zanim rozpoczęłam przygotowania puddingu z manny 
powinnam była upewnić się czy jest na stanie :P
Nie było...
Ale jak pudding sobie postanowiłam, to pudding miał być.
Owsiany. 
Po raz kolejny to powtarzam- nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. 
Owsiankę zjem zawsze w każdej postaci :]

No i w końcu i ja skusiłam się na mus z kaki
Uwielbiam ten owoc :D








Korzenny pudding owsiany nadziany Speculoos z musem z kaki, pieczoną cytrynową dynią, migdałami i rodzynkami

Przepis:

50g płatków owsianych
2/3 szklanki wrzątku
200ml mleka
Szczypta soli himalajskiej
Łyżeczka przyprawy do piernika
Szczypta: cynamonu, kakao, gałki, imbiru i pieprzu
Krem Speculoos do nadziania

Dynia+ sok z cytryny, skórka otarta z połowy
Kaki
Rodzynki, migdały

Płatki zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na 15min do napęcznienia.
Umieszczamy w garnuszku, dodajemy przyprawy, sól, mleko i gotujemy aż bardzo mocno zgęstnieje.
Przelewamy część do naczynka, nakładamy krem, na to resztę owsianej masy. Obciążamy, przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.

Zmiany na blogu przejściowe! :P

Pam.

31 komentarzy:

  1. Jak ty wytrzymasz bez super tatusia ??:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko będzie!! ;P Ale będziemy mieszkać ok. 30 minut piechotą od siebie :P

      Usuń
  2. właśnie dwa razy odświeżałam stronę myśląc, że po prostu twój szablon nie chce mi się załadować. a tu proszę, taka niespodzianka!
    pudding nadziany speculoos - możesz się śmiać lub nie, ale dzisiaj mi się śnił.. pięknie ten sen urzeczywistniłaś! :)
    trzymam kciuki na tej nowej samodzielnej drodze:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Myslalam ze razem sie przeprowadzacie :) szczeze mowiac to sie zdziwilam. Bo ja jestem od ciebie tylko rok mlodsza i za rok ide na studia do innego miasta ale nie wie czy odwazylabym sie na wyprowadzke od rodzicow. Jedna dziewczyna z mojej klasy tez juz sie wyprowadzila. Szczeze podziwiam cie za odwage :) i zycze powodzenia :) mam nadzieje ze masz ladne mieszkanko :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, przeprowadzka od rodziców to naprawdę odważny krok. Mam nadzieję, że nie będziesz tego żałować i urządzisz się cudownie, będziesz się czuła dobrze i będziesz szczęśliwa. Na pewno trzeba myśleć pozytywnie. Nie trać uśmiechu i staraj się widzieć same pozytywy. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak podejrzewałam, że zamieszkasz sama :P Nie mnie oceniać czy to dobrze czy źle, choć pewnie są i tego i wady i zalety, ale bardziej mnie martwi: co z Zoyką ??? Zgaduję, że zabierasz ze sobą :) ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mus z kaki też zaczęłyśmy robić niedawno polewając nim serek wiejski i bardziej nam nawet smakuje niż kaki jedzone solo :)
    A pudding jest extra nadziany, ten krem musiał się świetnie sprawdzić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję takiej odważnej decyzji :) Trzymam kciuki, żebyś ogarnęła ten przejściowy chaos w swoim życiu i cieszyła się jak najmocniej tymi zmianami! :* Jeśli potrzebujesz pomocnika przy przenoszeniu kartonów, to już masz mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje :) Pierwsze własne mieszkanie to jest coś!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, odważny krok z tym mieszkaniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję! :) mam nadzieję, że nie będziesz niczego żałować! ;)
    zmiany na plus! malinowo <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż odświeżałem, by się upewnić, czy dobrze trafiłem xd
    Wydaje mi się, że wyprowadzka od rodziców jest potrzebna w pewnym wieku. Jednak człowiek się tak usamodzielnia bardziej, a niemniej cieszę z takiej właśnie Twojej decyzji ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie gratuluję i powodzenia! Przeprowadzka to nie jest błaha sprawa ;)
    A zmiany jak najbardziej na plus!

    OdpowiedzUsuń
  13. właśnie nie poznałam bloga gdy tu weszłam, te malinki w tle świetne! :D
    a co do śniadania to na pewno było pyszne i te cudowne nadzienie do tego!

    OdpowiedzUsuń
  14. To bardzo ważny krok w życiu. Trzymam kciuki żeby wszystko się udało! :)
    Owsiany pudding? Genialny pomysł, coś innego niż ten słynny z manny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też dziś puddingowo :) ! Aczkolwiek ja wykonałam pieczony budyń kukurydziany. I bardzo polecam :)
    A na blogu ładnie, ale kombinuj dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. gdyby nie było tak zimno jak jest to taki pudding sama bym zjadła, bo mnie również dookoła kuszą ;) a w końcu z kubłem czegoś gorącego obok i ja ulegnę ;p czemu zmiany przejściowe? tak jest bardzo fajnie, ten pasek z malinkami po prawej cudny :) mam też nadzieję, że zmiany w życiu nie będą przejściowe, tylko trwałe i będziesz sobie świetnie radzić i tego Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. jeeej to poważna sprawa, ale to chyba dobrze, takie zmiany są potrzebe, dzięi nim stajemy się silniejsi i usamodzielnieni :)
    trzymam kciuki by wszytko udało Ci się poukładać, tzrymaj się :*
    a zmiany, no no suuper :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ależ byłam ciekawa, co dzisiaj u /ciebie zobaczę, a tu dynia i już mi smakuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, gratuluję, odważna decyzja! Oby prowadziła do samych zmian na lepsze:)
    Też wielbię kaki, a pomyśleć, że kiedyś mi nie smakowało!

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow! Nie spodziewałam się! Gratuluję tak poważnej decyzji. Ogromny krok. Najlepszego życzę, choć wiem, że i bez życzeń sobie poradzisz. :)
    Kiedy parapetówa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. To super! Też chciałabym kiedyś mieszkać sama, we własnym mieszkanku. Ale w innej miejscowości.
    Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmiany i na blogu i w życiu! Podziwiam za odwagę, ja chyba nie byłabym jeszcze gotowa, cykor ze mnie strasznie i dzieciak więc wolę cieplutkim domku :D

    OdpowiedzUsuń
  23. A mi się bardzo te zmiany bardzo podobają! Jest tak jasno, lekko i przejrzyście :)

    OdpowiedzUsuń
  24. i czekoladka adwentowa musi być ;d
    zmiany bardzo pozytywne ;) kolor tła od razu skojarzył mi się z malinami ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej, jakie zmiany przed Tobą! W takim razie trzymam kciuki za wszystko! :) Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Co mogę powiedzieć - nie mogłaś podjąć lepszej decyzji. Sama nie mieszkam z rodzicami od 16 roku życia i uważam, że dzięki temu człowiek dojrzewa. Życzę Ci żebyś uwiła sobie przyjemne gniazdko - oczywiście malinowe :)

    PS : uroczy szablon ! No i pyszne śniadanie, ale nie ono gra w tym wpisie pierwsze skrzypce :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Poważna decyzja, przełomowa wręcz. Ale wydajesz się być tak dojrzałą osobą, że ogarnięcie tego wszystkiego nie będzie dla Ciebie problemem.
    Szkoda tylko tych prezentów od taty (owoców) w sezonie xD
    Jeszcze nigdy nie zrobiłam tego musu, a kusicie mnie już od dawna! :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratulacje! Myślę,ze spodoba Ci się życie "samemu" i będzie Ci łatwiej bez stresów związanych z rodzinnym życiem ;)

    OdpowiedzUsuń