sobota, 13 grudnia 2014

518. Korzenne tosty z pomarańczą, Speculoos, ziarnem kakaowca, włoskimi i miodem

Czy tylko mi się wydaje, że tegoroczne Święta to jakaś abstrakcyjnie odległa przyszłość?
Zostałam oficjalnie już wrobiona w pierogi, paszteciki i ciasta.
A tak wyjątkowo mi się nie chce.
W ubiegłym roku przygotowywanie tego i jeszcze więcej było dla mnie ogromną frajdą.
Teraz samą myśl odsuwam daleko.
Zrobię im to jedzenie a sama polecę do Australii.
Albo chociaż zakopię się pod stosem książek, które mam w planie przeczytać od wakacji. 
I nie chodzi o zły nastrój/ humor/ samopoczucie. Nie.
Z nimi jest zadziwiająco dobrze, jakbym na środkach jakiś była.
Ale za nic nie mogę się wprawić w świąteczny nastrój.
Nawet kilogramy mandarynek, pomarańcze i korzenne smaki nie pomagają nic a nic.
Jak będę bardzo zdesperowana to i maku spróbuję! ;P


Śniadanie z tych usilnie próbujących wprowadzić klimat Świąt.
Baaardzo smaczne, zadowalające język, podniebienie i brzuch,
ale mało skuteczne :P
Moje najlepsze francuskie dotychczas, 
szkoda, że to danie nie należy do najbardziej fotogenicznych :P






Korzenne tosty francuskie z pomarańczą, Speculoos, ziarnem kakaowca, orzechami włoskimi, miodem kasztanowym

Przepis:

3 kromki chleba żytniego
Małe jajko
50ml mleka
Łyżeczka przyprawy korzennej
Duża szczypta cynamonu
Szczypta soli
Masło ghee do smażenia

Pomarańcza
Orzechy włoskie, ziarno kakaowca
Krem Speculoos, miód kasztanowy

Jajko ubijamy z przyprawami i solą dolewając mleko.
Wylewamy na płaski talerz, moczymy kromki po ok. 5 minut z obu stron.
Smażymy na niewielkiej ilości masła ghee na rozgrzanej patelni na średnim ogniu.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

28 komentarzy:

  1. Szkoda, że mi się przyprawa korzenna skończyła, bo już bym leciała i robiła takie tosty :D
    Nie martw się. Też nie czuję tej całej "magii" świąt. Moja katechetka nienawidzi, kiedy się tak mówi o świętach. Bo wszyscy skupiają się na mikołajach, choinkach, lampkach, pierogach i prezentach, a nie zauważają tego o co naprawdę chodzi w świętach..

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę sobie wreszcie zrobić tosty francuskie, za długo już się do tego zbieram!
    Mnie też się wydaje, że do Świąt jeszcze tak dużo czasu zostało...a to przecież już zaraz! Trudno mi w to uwierzyć; cieszę się, ale nie jestem jeszcze gotowa!:( Za krótko trwała jesień w tym roku...

    OdpowiedzUsuń
  3. prawda, że są przepyszne!? :) przyprawa korzenna idealnie do nich pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest jeszcze trochę czasu, żeby poczuć magię świąt! Może ten weekend będzie przełomowy? ;)
    A tosty francuskie mam w planach od dawien dawna.. więc muszę w końcu je zrealizować!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też jeszcze nie czuję tej magii, być może dlatego, że jeszcze nie widziałam śniegu... ale mam nadzieję, że za tydzień już będę w pełni oddana świątecznym przygotowaniom ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Również nie jestem zbyt gotowa na święta. Tylko udaję, że je czuję... Zrobię wszystko, żeby w tym tygodniu jakoś je poczuć. A te tosty wyglądają cudnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha właśnie wczoraj zatanawiałam się co ze mną nie tak że nie czuje świąt...

    OdpowiedzUsuń
  8. hej, tylko mi nie mów, że zbliżających się świąt nie czujesz?! przecież to tak piękny czas :) wiem, że pogoda nie dopisuję tak jak powinna - ale na śnieg w święta zawsze mocno liczę i wierzę :) a mak - mak spróbuj! jak nie to Ci poślę paczkę z masą makową -zakochasz się :D
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Korzenna pomarańcza, pychota :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Według nas wszystko co pyszne jest i równie fotogeniczne :) Twoja propozycja śniadania wygląda mega smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja wyjątkowo mocno czuję tegoroczne święta i niecierpliwie czekam! Tobie też tego życzę :)
    I coś czuję, że też zostanę wrobiona :p

    OdpowiedzUsuń
  12. O, jak smakowicie i ładnie na talerzu. ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam takie kompozycje na talerzu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale ja dawno nie jadłam "chleba z patelni" :D W korzennych smakach to w ogóle nigdy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Korzennych jeszcze nie jadłam . Czas to nadrobić !
    Ja też na razie nie czuję świąt, ale mam nadzieję że w najbliższym tygodniu się to zmieni

    OdpowiedzUsuń
  16. Też jakoś tych Świąt nie czuję :(
    Korzenne tosty muszę zrobić koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Inaczej by było gdyby śnieg spadł! :D
    Ty śniadaniami chcesz przewołać świąteczną atmosferę, ja to wiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam to samo.
    Ale spróbowanie maku nie powinno z desperacji wynikać, o nie! Z uwielbienia raczej ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie klimat Świąt przychodzi wraz z uczestnictwem w roratach :) uwielbiam te pieśni i te dzieciaczki z coraz to wymyślnymi lampionami :D.
    MUSZĘ w końcu zrobić francuskie, bo nie zdzierżę tych widoków tostów na blogach ! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że mam w domu specoloos ;3
    Kurcze, nie wiem co Ci poradzić. Ja czuję bardzo święta, i can't wait! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja w ogóle nie czuję w tym roku magii świąt...został niecały tydzień, a ja jakoś tego nie czuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. szkoda, że usunęłaś aska :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zadać pytanie w komentarzu :)

      Usuń